<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957</id><updated>2012-01-29T23:48:54.711+01:00</updated><category term='Przekłady'/><category term='Teorie spiskowe'/><category term='Książki'/><category term='Język'/><category term='Polityka'/><category term='Humor z zeszytów szkolnych'/><category term='Wiersze'/><category term='Literatura'/><category term='RPG'/><category term='Komiksy'/><category term='Nauka'/><category term='Seriale'/><category term='Ogłoszenia'/><category term='Gry i zabawy'/><category term='Zdjęcia'/><category term='Gry komputerowe'/><category term='Historia'/><category term='Zagadki'/><category term='Poltergeist'/><category term='Podróże'/><category term='Dyskusje'/><category term='Blog biblijny'/><category term='Muzyka'/><category term='LARP'/><category term='Fantastyka'/><category term='Pisz ze Staszkiem'/><category term='Praca'/><category term='Recenzje'/><category term='Prelekcje i referaty'/><category term='Psychologia'/><category term='Praca po psychologii'/><category term='Wiara i religia'/><category term='Teksty'/><category term='Konwenty'/><category term='Warsztaty'/><category term='Filmy'/><category term='Techniczne'/><category term='Fani'/><category term='internet'/><category term='Konferencje'/><category term='Kultura popularna'/><category term='TED'/><category term='Edukacja'/><category term='Gry'/><category term='Z życia'/><category term='Kucharzenie'/><title type='text'>Staszek bloguje</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10283053091536866301</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>380</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5537005861257751070</id><published>2012-01-29T23:40:00.000+01:00</published><updated>2012-01-29T23:47:19.059+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dyskusje'/><title type='text'>Dyskusja literacka: "Zamek" Franza Kafki (część pierwsza)</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Serdecznie zapraszam do lektury rozmowy o "Zamku" Franza Kafki, którą przeprowadziliśmy z &lt;a href="http://my.opera.com/Borys/blog/"&gt;Borysem Jagielskim&lt;/a&gt;. Całość jest długa, podzieliłem ją więc na dwie części. Dzisiaj przedstawiam pierwszą z nich, znacznie krótszą, a dotyczącą tego, jak sprawdza się powieść prażanina jako beletrystyka; "jak się ją czyta". Część druga ukaże się na blogu w poniedziałek wieczorem.&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zyFz-c6XgaE/TyXKnDlts3I/AAAAAAAAGT0/9LFuOen6_PY/s1600/prague-franz-kafka1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="242" src="http://1.bp.blogspot.com/-zyFz-c6XgaE/TyXKnDlts3I/AAAAAAAAGT0/9LFuOen6_PY/s320/prague-franz-kafka1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;i&gt;Nawet jeśli afirmujemy problematyczny podział literatury na "popularną" i "wysoką", natychmiast trzeba zaznaczyć, że również i ta druga służy do czytania "dla przyjemności". Z tego oczywistego spostrzeżenia płynie mniej oczywisty wniosek — o literaturze wysokiej wolno dyskutować z punktu widzenia zwykłego czytelnika. Zwykłego, a więc takiego, którego bardziej interesuje, czy dany tytuł dobrze się czytało, aniżeli jaką teorię literatury najlepiej ilustruje, jak wpisuje się w swoją epokę i jaki jest jego stosunek do innych kanonicznych dzieł. Bo przecież "wysoka" literatura posiada także wymiar beletrystyczny. A beletrystykę ocenia się pod kątem pomysłu, fabuł, przekonywających postaci, zapadających w pamięci scen, tempa, klimatu, zwrotów akcji, dialogów, stylu. Podchodzenie na kolanach nie jest wymagane. Oczywiście, wielka literatura nie staje się wielką bez powodu, i zalety z reguły będą przewyższały wady. Mimo wszystko jednak, jeśli coś nam się nie spodoba, można śmiało wytknąć to palcem bez oglądania się na rzesze zawodowych krytyków. I odwrotnie: chwalić też zawsze należy po swojemu. W końcu każdy z nas szuka w literaturze czegoś innego.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Rozmawiamy o książkach. Tych głównonurtowych, tych kanonicznych, tych głośnych, tych uznanych, i to wcale niekoniecznie z ostatniego półwiecza. Rozmawiamy na luzie, choć czasem pozwalamy sobie również popaść w bardziej zaawansowany dyskurs.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Tego rodzaju dyskusje o wytworach kultury najlepiej czyta się po uprzednim zapoznaniu się z danym utworem. Zdajemy sobie zatem sprawę, że nasze wymiany poglądów są adresowane przede wszystkim do osób, które daną książkę znają i mogą skonfrontować swoje opinie z naszymi. Niemniej nie musi to wcale oznaczać, że nigdy nie zdołamy nikogo skłonić do sięgnięcia po pisarza z przysłowiowej górnej półki. Im więcej takich zachęconych, tym lepiej.&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;BORYS:&lt;/b&gt; Nie mam pojęcia, do jakich to interesujących konkluzji dojdziemy w naszej dyskusji, ale jedno nie ulega wątpliwości — "Zamek" Kafki to przede wszystkim powieść. A powieści służą w pierwszej kolejności do czytania; za analizę treści i poszukiwanie głębszych znaczeń należy brać się potem. Jaka jest więc Twoja ocena "Zamku" jako beletrystyki? Jak Ci się go czytało? Ja nie ukrywam, że nie jest to książka, którą bezwarunkowo bym komuś polecił, ale z drugiej strony na pewno nie będę też źle wspominał czasu spędzonego przy lekturze. "Zamek" po kilkudziesięciu stronach wciągnął mnie bowiem swoim klimatem, tak gęstym, że można by go kroić przysłowiowym nożem. Szkoda jednak, że budowa owej nastrojowości odbyła się kosztem fabuły. "Proces" w porównaniu z "Zamkiem" jawi się niczym trzymający w napięciu kryminał. Nie trzeba być złośliwym, by stwierdzić, iż w "Zamku" nie dzieje się niemalże nic. Ot, główny bohater, K., snuje się po wiosce położonej pod tytułowym zamkiem i toczy długie, rozwlekłe rozmowy z różnymi ludźmi.&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;STASZEK:&lt;/b&gt; Nastrój jest rzeczywiście bardzo gęsty. Niepowtarzalną atmosferę powieści tworzą rozważania K. na temat stosunków panujących w wiosce i na zamku i długie, długie monologi bohaterów niezależnych... przepraszam, drugoplanowych. Jest taki moment w książce, kiedy K. wysłuchuje trwającego chyba kilkadziesiąt stron opowiadania o rodzinie Barnabasa. Co jednak ciekawe, akurat ten ostatni monolog (bo trudno to nazwać rozmową) bardzo dobrze mi się czytało. Może dlatego, że paradoksalnie w nim właśnie całkiem sporo się dzieje... Ale dość o tym, nie możemy za dużo zdradzać.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Czytało się nieźle. Co więcej: pamiętasz pewnie &lt;a href="http://inkluz.pl/archiwum/inkluz66/data/cumlibro_3.htm"&gt;naszą dyskusję sprzed lat&lt;/a&gt; o "Nowym wspaniałym świecie" Huxleya. Tam narzekaliśmy, że w książce mogłoby się dziać o wiele więcej i wcale nie zmieniłoby to jej charakteru. Tu zaś inaczej: gdyby wypadki toczyły się szybciej, sądzę, że Kafce nie udałoby się stworzyć tak niezwykłego, miejscami wprost przytłaczającego klimatu.&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;BORYS:&lt;/b&gt; Z pewnością nie udałoby, aczkolwiek trzeba zauważyć, że "Zamek" posiada zasadniczą wadę, która poniekąd dyskwalifikuje go jako utwór fabularny: Powieść Kafki jest... niedokończona. Autor porzucił pisanie po sześciu miesiącach i w liście do swojego przyjaciela i powiernika Maksa Broda stwierdził, że nie zamierza do "Zamku" wracać. Dwa lata później zmarł na gruźlicę. W testamencie nakazał zniszczenie wszystkich swych dzieł, ale mianowany egzekutorem Brod sprzeciwił się jego woli i postąpił dokładnie na odwrót — zabrał się za publikację. Niewykluczone więc, że później w zaświatach usłyszał od Kafki kilka brzydkich słów, ale z drugiej strony cała literatura dwudziestowieczna ma u Broda niemały dług wdzięczności.&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;STASZEK:&lt;/b&gt; Kilka brzydkich słów Kafki do Broda? Chciałbym usłyszeć tę wiązankę po niemiecku... Czyżby Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentäter?&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;BORYS:&lt;/b&gt; Coś dużo gorszego, jak mniemam. Nie zapominajmy, że Kafka był specjalistą od czterostronicowych akapitów i zdań poszóstnie złożonych, czego dowody znajdujemy dosłownie w każdym rozdziale "Zamku".&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;STASZEK:&lt;/b&gt; Ciekaw jestem, jak czyta się ten tekst po niemiecku. Ale skłonny byłbym przypuszczać, że podobnie jak po polsku — że tłumacze (Krzysztof Radziwiłł i Kazimierz Truchanowski) postanowili zachować pierwotny wydźwięk Kafkowej niemczyzny (z którą kontaktu jednak nigdy nie miałem). O ile wiem, w mowie naszych zachodnich sąsiadów zdania poszóstnie złożone nie są wyjątkiem. W ogóle zresztą mam wrażenie, że języki pozycyjne, pozbawione rozbudowanej fleksji (czyli np. przypadków), lepiej sobie radzą z długimi zdaniami niż języki fleksyjne (wnioskuję na podstawie porównania angielskiego i niemieckiego z polskim). Hmm... Czyżby więc dla nas Kafka brzmiał jeszcze bardziej "obco" niż w oryginale? Ale to tylko taka dygresja, zapewne bez większego znaczenia.&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;BORYS:&lt;/b&gt; Oj, myślę, że z tym "pierwotnym wydźwiękiem Kafkowej niemczyzny" to też nie taka prosta sprawa. Pisarz stosował na przykład dość specyficzną interpunkcję, którą redaktorzy i tłumacze początkowo poprawiali jako błędną. Jednak z czasem kafkolodzy doszli do wniosku, że w tym szaleństwie tkwiła metoda i takie a nie inne stawianie przecinków i kropek ma istotne znaczenie dla odbioru całości.&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;STASZEK:&lt;/b&gt; No proszę! Dobrze wiedzieć.&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;BORYS:&lt;/b&gt; A skoro już mówimy o różnych wydaniach, to chciałem spytać, z jaką edycją książki miałeś do czynienia. Z tego co donosi mi "szybki gugiel", jak dotąd nie ukazało się rodzime tłumaczenie wydania krytycznego, za Malcolmem Pasleyem, które urywa się dosłownie w pół zdania. Obawiam się, że jeśli w ręce wpadła Ci wersja "pierwsza", tj. przygotowana przez Broda, to ominęła Cię znakomita, surrealistyczna scena rozdzielania dokumentów między urzędników zamkowych?&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;STASZEK:&lt;/b&gt; Moje wydanie książki skończyło się na scenie, w której K. wychodzi z jednej z karczm po wyrażeniu zainteresowania sukniami oberżystki. Ostatnie zdanie: "— Jutro znowu dostanę nową suknię, może więc każę ciebie wezwać". Zatem istotnie trafiłem na wersję krótszą. Aczkolwiek scenę rozdzielania dokumentów chyba czytałem — o ile masz na myśli to, co działo się w korytarzu przed zamkniętymi (i na krótko otwieranymi) drzwiami urzędniczych pokojów, a czego K. był nie do końca legalnym świadkiem.&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;BORYS:&lt;/b&gt; Tak, właśnie! Jak dla mnie była to najlepsza scena książki, bo Kafka opisał owo rozdzielanie bardzo plastycznie. Jeżeli ktoś w tym momencie puknie się w czoło i zapyta, jak można opisać plastycznie rozdzielanie dokumentów między urzędników... to odeślę go właśnie do lektury "Zamku". Swoją drogą, rzeczona scena skojarzyła mi się z filmem "Brasil" Terry'ego Gilliama, gdzie podobne "biurokratyczne" motywy również odgrywały bardzo ważną rolę w scenografii (oraz fabule).&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;STASZEK:&lt;/b&gt; Skądinąd zaciekawiła mnie nota edytorska, z której wynika, że pierwsza interpretacja tytułowego zamku, autorstwa Maksa Broda właśnie, miała charakter teologiczny. Zamek miał być symbolem Bożej mądrości, która kieruje światem. To ja za taką mądrość dziękuję, postoję, bo miłości w niej nie ma za grosz... Choć po namyśle muszę przyznać, że ciekawa to interpretacja. Bo jak to w dobrych metaforach bywa: jeżeli mądrość Boga miałaby być przedstawiona za pomocą machiny biurokratycznej, to nie tylko ona nabiera cech boskiego rozumu, ale i o tym ostatnim zaczynam myśleć w kategoriach systemu biur urzędniczych. Innymi słowy, przenośnia działa w obie strony. A to daje mi już, jako katolikowi, sporo do myślenia.&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;BORYS:&lt;/b&gt; Czyżby więc św. Piotr, w dowcipach zajmujący się wpuszczaniem lub niewpuszczaniem różnych osobników do Nieba, miałby tak naprawdę uosabiać batalion "pań z okienka"?&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;b&gt;STASZEK:&lt;/b&gt; Albo pań z dziekanatu...&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5537005861257751070?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5537005861257751070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5537005861257751070' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5537005861257751070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5537005861257751070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2012/01/dyskusja-literacka-zamek-franza-kafki.html' title='Dyskusja literacka: &quot;Zamek&quot; Franza Kafki (część pierwsza)'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-zyFz-c6XgaE/TyXKnDlts3I/AAAAAAAAGT0/9LFuOen6_PY/s72-c/prague-franz-kafka1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5699279223425676521</id><published>2012-01-25T01:09:00.001+01:00</published><updated>2012-01-25T01:13:44.234+01:00</updated><title type='text'>Pomoc dla proszących</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Co zrobić, gdy dostrzeżemy kogoś, kto na ulicy prosi (nas lub innych) o pieniądze?&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Po pierwsze, można przyjąć, że to wina tego kogoś i nie ma powodu mu pomagać, bo przecież "każdy ma to, na co sobie zapracuje". Tak jednak nie jest – nie każdy z biednych ponosi odpowiedzialność za swoje ubóstwo, podobnie jak nie każdy z zamożnych samodzielnie dorobił się swego bogactwa (łatwo zapomnieć, jak istotne jest na przykład to, że rodzice zapłacili za nasze wykształcenie). Obiektywistyczne mrzonki odkładamy na półkę, tam, gdzie ich miejsce.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Po drugie, można odejść i zapomnieć. Jeżeli ktoś nie widzi w tym problemu, to zapewne nie będę w stanie go przekonać, że zachowuje się niewłaściwie – widocznie wyznajemy inne wartości. Mam jednak nadzieję, że Ty, Czytelniku, nie należysz do tej grupy ludzi.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Po trzecie, można starać się pomóc. Jeżeli tak, to w jaki sposób?&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Dawanie pieniędzy na ulicy nie zawsze będzie najlepszym rozwiązaniem. Czy nam się to podoba, czy nie, nie mamy kontroli nad tym, na co zostanie wydane te parę złotych. Czasami żebrzący proszą szczerze, czasami potrzebują pieniędzy na alkohol, czasami zbierają je – nie zawsze z własnej woli – dla przestępców (informacja od ojca znajomej, policjanta z bardzo długim stażem).&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Co zatem zrobić? Oto rozwiązanie, które staram się stosować (zapewne nie najlepsze, ale jak dotąd lepszego nie znalazłem). Za każdym razem, gdy widzimy żebrzącą osobę (nie tylko taką, która bezpośrednio zwraca się do nas o pomoc – każdą, która prosi, czy to ustnie, czy też na piśmie), staramy się tego samego dnia zanotować to w odpowiednim miejscu i odłożyć drobną kwotę. To może być 50 groszy, złotówka – tyle, ile uznamy za stosowne. Po jakimś czasie zebraną sumę przekazujemy na konto sprawdzonej fundacji charytatywnej pomagającej ubogim ludziom (oznacza to oczywiście, że musimy taką odszukać).&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Co daje taki sposób postępowania? Po pierwsze, mamy pewność, że nasze pieniądze się nie zmarnują. Po drugie, dobra fundacja prawdopodobnie lepiej wykorzysta pojedynczą większą wpłatę niż kilkanaście osób – drobne datki. Po trzecie, może najważniejsze, co jakiś czas sami siebie zmuszamy do pomyślenia o problemie, o jakim w innym wypadku bardzo łatwo byłoby zapomnieć. Można starać się przypomnieć sobie twarz człowieka, dzięki któremu nasze "konto dla ubogich" wzbogaciło się o kolejne grosze. Można przez kilka sekund pomyśleć o tym, że mamy co jeść i gdzie spać.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Czego wymaga takie podejście? Dyscypliny i empatii.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Czym grozi? Zabiciem w sobie zaufania i szacunku dla drugiego człowieka. Żebrzący i bezdomni nie mogą stać się dla nas cyferkami w arkuszu kalkulacyjnym. Wpłacanie pieniędzy może wręcz w pewnych okolicznościach osłabić nasze współczucie, zamiast je wzmocnić; może być bardzo wygodnym sposobem redukowania poczucia winy.&lt;p align="justify"&gt;Właśnie dlatego nie powinniśmy się ograniczać do wspomnianej listy. Warto co jakiś czas zaproponować proszącemu, że możemy mu kupić coś do jedzenia, chociażby kilka bułek. Czy mówić, dlaczego proponujemy żywność, a nie pieniądze? Szczegółowe wyjaśnienia chyba nie mają sensu, pewnie najlepiej krótko: "Nie chodzi o panią (pana), mam po prostu taką zasadę". Kiedy już wrócimy z tymi drobnymi zakupami (lub razem z potrzebującym wyjdziemy ze sklepu), można zatrzymać się na chwilę, spróbować krótkiej rozmowy. Przy pożegnaniu dobrze jest podać rękę.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Nie ma się co oszukiwać, najprawdopodobniej nie wyciągniemy nikogo z biedy, to nie od nas zależy. Możemy jednak zadbać o to, aby potrzebujący – przynajmniej dla nas, przynajmniej na chwilę – przestali być niewidzialni. Czytając o wynikach jednego z badań socjologicznych, przekonałem się, że jedną z najgorszych rzeczy, których doświadczają proszący, jest to fatalne uczucie, gdy czyjeś oczy prześlizgują się po tobie i nikogo nie dostrzegają.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Nie ma się też co oszukiwać, nie zatrzymamy się przy każdym, kto prosi o pomoc. Żyjemy własnym życiem i nie powinniśmy czuć się winni, jeśli nie starczy nam czasu i sił na to, by wszystkim proszącym poświęcać swoją uwagę (a nie starczy na pewno). Jeżeli jednak czasu i sił nie znajdujemy nigdy, to może warto samego siebie spytać:&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Dlaczego?&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5699279223425676521?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5699279223425676521/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5699279223425676521' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5699279223425676521'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5699279223425676521'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2012/01/pomoc-dla-proszacych.html' title='Pomoc dla proszących'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-214860067650798540</id><published>2012-01-07T00:15:00.000+01:00</published><updated>2012-01-07T00:17:37.837+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Poltergeist'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura popularna'/><title type='text'>Klasyki trzy</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;&lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Podsumowanie-2011--Staszek-Scobin-Krawczyk-c23869"&gt;Tutaj&lt;/a&gt; znajdziecie krótki tekst polterowy, w którym omawiam (bardzo zwięźle) trzy książki z klasyki fantastycznej przeczytane w zeszłym roku: "Starą Ziemię" Jerzego Żuławskiego, "Głos Pana" Stanisława Lema oraz "Opowieść podręcznej" Margaret Atwood. Tradycyjnie zapraszam do lektury.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-214860067650798540?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/214860067650798540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=214860067650798540' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/214860067650798540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/214860067650798540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2012/01/klasyki-trzy.html' title='Klasyki trzy'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-2147209065342257479</id><published>2012-01-02T22:24:00.002+01:00</published><updated>2012-01-07T00:16:03.744+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Recenzje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Poltergeist'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura popularna'/><title type='text'>Nowa Fantastyka 1/2012</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xmNOeNVCXsI/TwIg9zWA08I/AAAAAAAAGTg/XvlWe9NsDjY/s1600/Nowa-Fantastyka-012012-omowienie-bc23848.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="285" width="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-xmNOeNVCXsI/TwIg9zWA08I/AAAAAAAAGTg/XvlWe9NsDjY/s320/Nowa-Fantastyka-012012-omowienie-bc23848.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;W Poltergeiście ukazało się moje omówienie najnowszego numeru &lt;i&gt;&lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Nowa-Fantastyka-012012-omowienie-c23848"&gt;Nowej Fantastyki&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. Zapraszam do lektury!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-2147209065342257479?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/2147209065342257479/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=2147209065342257479' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2147209065342257479'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2147209065342257479'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2012/01/w-poltergeiscie-ukazao-sie-moje.html' title='Nowa Fantastyka 1/2012'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-xmNOeNVCXsI/TwIg9zWA08I/AAAAAAAAGTg/XvlWe9NsDjY/s72-c/Nowa-Fantastyka-012012-omowienie-bc23848.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1970178476057977754</id><published>2012-01-02T00:29:00.002+01:00</published><updated>2012-01-06T23:39:30.139+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><title type='text'>Noworoczny cover</title><content type='html'>Tym razem, dla odmiany, zupełnie niepoważnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Aśka miała fajny mózg,&lt;br /&gt;Zośka rdzeń, a Gośka coś, co lubię!&lt;br /&gt;Ela smakowała cudnie, nawet w noc po swoim ślubie!&lt;br /&gt;Wszystko mógłbym Izie kraść,&lt;br /&gt;tak jak Oli, ale one wcale nie chciały trwać!&lt;br /&gt;Małgorzata, mój grzech, aż onieśmielała mnie,&lt;br /&gt;a Monika była OK!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piękne jak zwoje&lt;br /&gt;pod dwiema półkulami,&lt;br /&gt;jak ciało w neuronie,&lt;br /&gt;dendryt z aksonami!" (Refren x 2).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1970178476057977754?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1970178476057977754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1970178476057977754' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1970178476057977754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1970178476057977754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2012/01/noworoczny-cover.html' title='Noworoczny cover'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5759034205625539029</id><published>2011-12-14T13:31:00.002+01:00</published><updated>2012-01-07T00:16:17.468+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Recenzje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Poltergeist'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura popularna'/><title type='text'>Omówienie "Nowej Fantastyki" 12/2011</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Grudniowa &lt;i&gt;Nowa Fantastyka&lt;/i&gt; przynosi kilka tekstów literackich o ciężkim nastroju. Kilka, bo oprócz stosunkowo długich opowiadań Łukasza Orbitowskiego i Kealana Patricka Burke'a (o nich później) mamy równie duszne utwory zamieszczone w specjalnym dodatku, który pismo przygotowało wspólnie z Narodowym Centrum Kultury z okazji trzydziestej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Zapraszam do lektury &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Nowa-Fantastyka-122011-omowienie-c23794"&gt;następnego tekstu&lt;/a&gt; – tym razem jest to omówienie grudniowego numeru &lt;i&gt;Nowej Fantastyki&lt;/i&gt;. To był dobry numer.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5759034205625539029?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5759034205625539029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5759034205625539029' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5759034205625539029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5759034205625539029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/12/omowienie-nowej-fantastyki-122011.html' title='Omówienie &quot;Nowej Fantastyki&quot; 12/2011'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-9126312376014056592</id><published>2011-12-13T18:53:00.003+01:00</published><updated>2011-12-13T19:02:43.057+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry komputerowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry i zabawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura popularna'/><title type='text'>Gry w świecie, gry we mnie</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jeszcze kilka, kilkanaście lat temu pytaliśmy ludzi o przeczytane książki i obejrzane filmy, ale nie o ukończone gry. Dzisiaj nietrudno spotkać osobę, której głos Piotra Fronczewskiego nie przywodzi na myśl Pana Kleksa, lecz nieśmiertelny komunikat: „Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę”. Czy to może powiedzieć nam coś ważnego o współczesnej kulturze?&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Zapraszam do lektury &lt;a href="http://technopolis.polityka.pl/2011/gry-w-swiecie-gry-we-mnie"&gt;tekstu&lt;/a&gt;, który ukazał się dziś w serwisie Technopolis!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-9126312376014056592?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/9126312376014056592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=9126312376014056592' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/9126312376014056592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/9126312376014056592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/12/gry-w-swiecie-gry-we-mnie.html' title='Gry w świecie, gry we mnie'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-2915182484748890962</id><published>2011-11-25T14:54:00.001+01:00</published><updated>2012-01-06T23:40:53.777+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Poltergeist'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pisz ze Staszkiem'/><title type='text'>Pisz ze Staszkiem</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Od dosyć dawna zajmuję się redagowaniem rozmaitych tekstów, a od prawie trzech lat robię to regularnie w &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Redakcja.html"&gt;poltergeistowym Dziale Korekty&lt;/a&gt;. Doszedłem do wniosku, że niektóre z zasad, jakimi się kieruję, warto w końcu spisać i udostępnić w sieci. Być może komuś jeszcze się to przyda, zwłaszcza iż chciałbym omawiać zagadnienia, o których zwykle trudno przeczytać w słownikach i chyba także w Internecie – ogólne reguły konstruowania fraz, zdań, akapitów i całych tekstów. Co więcej, w przyszłości będę mógł przedstawiać swój punkt widzenia autorom, z którymi współpracuję, opierając się na opracowanych zawczasu notkach, a niekiedy również podając stosowne odsyłacze. W ten sposób ja oszczędzę czas, a oni będą mogli zapoznawać się nie tylko z uwagami dotyczącymi danego tekstu, ale też z pełniejszym opisem związanego z nim problemu.&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Oczywiście wiele z moich propozycji nie będzie miało statusu normatywnego – nie będę mógł ich poprzeć cytatami ze słownika ortograficznego albo słownika poprawnej polszczyzny. Postaram się jednak raczej unikać subiektywnych odwołań do intuicji, wyczucia czy też słuchu językowego. Zamiast tego wolałbym formułować uzasadnienia, w których powody danej rekomendacji są możliwie jasno uargumentowane. Mam nadzieję, że się uda!&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Cykl, który niniejszym otwieram, w tej chwili nie ma jeszcze trwałej nazwy. Zainspirowany wyrażeniami w rodzaju "Gotuj z nami", skłaniam się ku &lt;b&gt;"Pisz ze Staszkiem"&lt;/b&gt; (lubię aliteracje) i tak też zatytułowałem obecną notkę. Jeżeli macie inne sugestie, zapraszam do ich podawania w komentarzach!&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Wpisy będą publikowane jednocześnie na dwu moich blogach: &lt;a href="http://scobin.blogspot.com/"&gt;prywatnym&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://polter.pl/Scobin,blog.html"&gt;polterowym&lt;/a&gt;. Przykłady pochodzące z tekstów, które można znaleźć w Internecie i/albo które sam redagowałem, zmodyfikuję tak, aby uniemożliwić rozpoznanie oryginału. Chcę skupić się na problemach, a nie wytykać innym błędy.&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WLuuPaPMAws/Ts-fwgL0J7I/AAAAAAAAGTM/zWrZnfeHkp8/s1600/ii1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="206" width="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-WLuuPaPMAws/Ts-fwgL0J7I/AAAAAAAAGTM/zWrZnfeHkp8/s320/ii1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;Na początek, żeby nie brakowało konkretów, zamierzałem zaproponować parę wskazówek dotyczących udanego używania metafor. Skoro jednak wpis się rozrósł, przedstawię je następnym razem, a tymczasem sięgnę jedynie po odpowiednio krwisty przykład. Został on spreparowany przez Michała Rusinka i Anetę Załazińską w świetnej książce &lt;i&gt;Retoryka podręczna&lt;/i&gt; i stanowi parafrazę tekstu, który znalazł się w sporządzonym przez niejakiego Probierczyka zbiorze &lt;i&gt;Czytelnicy do pióra!&lt;/i&gt; Niech to będzie przedsmak, &lt;i&gt;fortaste of things to come&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Drodzy Czytelnicy!&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Łzy wzruszenia cisną mi się na usta, gdy w imieniu grona autorów tego podręcznika muszę Was pożegnać. Trudno uwierzyć, że z tych rozbrykanych źrebaków, które wzięły tę książkę po raz pierwszy do rąk, wyrosły młode orlęta, które przekroczywszy swój pierwszy Rubikon, wypływają teraz na szerokie wody retorycznej świadomości. Za nami kilkaset stron -- swoistej orki na ugorze. Ale dusze członków ciała redakcyjnego i autorów wypełnia zrozumiała radość -- udało nam się zarazić Was tym najszlachetniejszym z wirusów -- miłością do retoryki. Jesteśmy więcej niż pewni, iż podręcznik nasz będzie prawdziwą kuźnią narybku dla najlepszych instytucji, przedsiębiorstw. Bo podręcznik ten to skarbnica wiedzy, której czyste źródła wypływają spod samego Wawelu, najświętszej naszej nekropolii.&lt;/blockquote&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Do przeczytania!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-2915182484748890962?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/2915182484748890962/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=2915182484748890962' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2915182484748890962'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2915182484748890962'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/11/pisz-ze-staszkiem.html' title='Pisz ze Staszkiem'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-WLuuPaPMAws/Ts-fwgL0J7I/AAAAAAAAGTM/zWrZnfeHkp8/s72-c/ii1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-7157235732943645093</id><published>2011-11-21T22:03:00.001+01:00</published><updated>2011-11-21T22:33:53.000+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Recenzje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Poltergeist'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura popularna'/><title type='text'>Od Martina do Jenkinsa</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Wszyscy liczyliśmy na to, że &lt;i&gt;A Dance with Dragons&lt;/i&gt; okaże się godną kontynuacją poprzednich tomów – zwłaszcza trzech pierwszych, bo &lt;i&gt;Uczta dla wron&lt;/i&gt; mogła budzić mieszane uczucia. Z tym większym żalem skonstatowałem po lekturze, że &lt;i&gt;Pieśń Lodu i Ognia&lt;/i&gt; dopadła choroba, która zniszczyła już wiele cykli &lt;i&gt;fantasy&lt;/i&gt;.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Jedna z najgorętszych fantastycznych premier tej jesieni – już jutro. Niestety książka Martina nie spełniła oczekiwań, które w niej pokładałem, chociaż nie zmienia to tego, że i tak czekam na następne tomy. Więcej przeczytacie &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/A-Dance-with-Dragons-George-RR-Martin-c23715"&gt;w mojej recenzji w serwisie Poltergeist&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;br/&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Birkert i Murray reprezentują dwa przeciwstawne podejścia w namyśle nad współczesną humanistyką, określone przez Jenkinsa jako apokaliptyczne i utopijne. Stawką w sporze jest to, w jaki sposób zdefiniujemy zadania humanisty: może on zostać uznany zarówno za strażnika przeszłości, jak i wynalazcę przyszłości.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Drugi z tekstów, które miałem możliwość niedawno opublikować (tym razem w portalu "Historia i Media"), jest omówieniem artykułu Henry'ego Jenkinsa poświęconego roli humanistów w świecie nowych mediów. Praca Amerykanina pozostaje zaskakująco aktualna, mimo że upłynęło już trzynaście lat. &lt;a href="http://historiaimedia.org/2011/11/19/straznicy-przeszlosci-czy-wynalazcy-przyszlosci/"&gt;Zapraszam do lektury!&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-7157235732943645093?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/7157235732943645093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=7157235732943645093' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7157235732943645093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7157235732943645093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/11/od-martina-do-jenkinsa.html' title='Od Martina do Jenkinsa'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5936657801403604112</id><published>2011-11-15T21:26:00.001+01:00</published><updated>2011-11-21T22:36:30.791+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Poltergeist'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura popularna'/><title type='text'>Lub czasopisma</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;Ostatnie wydanie specjalne Fantastyki w tym roku składa się z pięciu tekstów literackich, które zabiorą nas do kontrfaktycznego Krakowa w XIX wieku, mitycznej Rosji przed rewolucją, pozornie uładzonego Londynu, Stanów Zjednoczonych w nieodległej przyszłości oraz orientalnego świata fantasy. Wewnątrz pisma odnajdziemy zarówno nazwiska głośne w kraju (Paolo Bacigalupi, Anna Brzezińska, Wit Szostak), jak i mniej znane rodzimemu czytelnikowi (Adam-Troy Castro i Jerry Olton, a także A.H. Skagestad).&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p align="justify"&gt;W serwisie Poltergeist ukazało się moje omówienie najnowszego wydania specjalnego "Fantastyki". &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Fantastyka-Wydanie-Specjalne-42011-omowienie-c23688"&gt;Zapraszam do lektury&lt;/a&gt;!&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;Zachęcam również do przeczytania &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Omowienie-Nowej-Fantastyki-112011-c23665"&gt;wcześniejszego tekstu&lt;/a&gt;, który ukazał się przed tygodniem – tym razem dotyczącego listopadowego numeru "Nowej Fantastyki".&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;W przyszłości możecie się spodziewać kolejnych omówień mojego autorstwa – czytanie oraz recenzowanie opowiadań to całkiem miła i zajmująca rzecz.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;i&gt;– "Lub czasopisma".&lt;br /&gt;– Przecież lubię!&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5936657801403604112?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5936657801403604112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5936657801403604112' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5936657801403604112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5936657801403604112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/11/lub-czasopisma.html' title='Lub czasopisma'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5268770917290774030</id><published>2011-11-06T21:55:00.002+01:00</published><updated>2011-11-06T22:54:36.944+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wiara i religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dyskusje'/><title type='text'>Sprawa księdza Bonieckiego</title><content type='html'>Ostatnio w mediach głośno mówi się o ograniczeniu możliwości wystąpień publicznych nałożonym na księdza Adama Bonieckiego. Jeżeli jeszcze o tym nie słyszeliście, przed lekturą poniższych refleksji zapoznajcie się z &lt;a href="http://www.marianie.pl/index.php?page=nowosci&amp;id=757"&gt;krótkim oświadczeniem&lt;/a&gt; dostępnym na stronie polskich marianów – ono wyjaśnia, w czym rzecz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz kilka przemyśleń związanych z całą sprawą:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Ksiądz Boniecki przez wiele lat był redaktorem naczelnym "Tygodnika Powszechnego" oraz niejednokrotnie wypowiadał się w mediach. Jest zatem postacią publiczną i dlatego – moim zdaniem – prowincjał marianów powinien (był) ogłosić powody swej decyzji. Powinien (był) tak uczynić nie tylko ze względu na samego księdza Bonieckiego, ale przede wszystkim przez szacunek dla bardzo wielu osób, które ceniły sobie jego obecność w przestrzeni medialnej. Kiedy w grę wchodzi postać publiczna, nie należy się zasłaniać &lt;a href="http://www.marianie.pl/index.php?page=nowosci&amp;id=760"&gt;"autonomią życia zakonnego"&lt;/a&gt;. Domyślam się, że niepodawanie wspomnianych informacji mogło być próbą uniknięcia zbytniego rozgłosu, ale wrzawa medialna ostatnich dni pokazuje, że jest to próba nieudana. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Bez wiadomości, o których wspomniałem wyżej, nie mogę sformułować pełnej, rzetelnej oceny decyzji prowincjała marianów. Równocześnie czuję, że decyzja ta dotyczy mnie osobiście, gdyż utrudnia mi zapoznawanie się z wypowiedziami ks. Adama Bonieckiego (które uważam za ważne i mądre). Nie widzę powodu do utrzymywania takiego stanu rzeczy – nie mówimy o informacjach, które mogłyby np. narazić na szwank bezpieczeństwo państwa. Jestem zaniepokojony okolicznościami wspomnianej decyzji jako obywatel, jako członek Kościoła łacińskiego w Polsce (cierpiącego niestety na brak jawności, na przykład w sferze finansowej), ale też jako osoba prywatna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Ograniczenie, o którym mówimy, nie jest jednak kneblowaniem ani cenzurą, jak piszą niektórzy. Przełożony księdza Bonieckiego miał prawo do odebrania mu możliwości wypowiedzi publicznych poza "Tygodnikiem Powszechnym", a sam zainteresowany już dawno temu na to przystał, składając śluby zakonne. Przykro mi z powodu tak ostrych wypowiedzi i chciałbym, aby były bardziej wyważone. Z tego samego powodu protestuję przeciw próbom uznania decyzji prowincjała marianów za przykład totalitaryzmu w Kościele łacińskim. Nawet pobieżna lektura klasycznego (1956 rok) tekstu Brzezińskiego i Friedricha pokaże, że takie użycie słowa "totalitaryzm" jest nieuprawnione. Żałuję, iż w tak wielu rozmowach toczących się w polskiej przestrzeni publicznej dyskutanci pozwalają sobie na tego rodzaju retorykę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Sceptycznie podchodzę do małych dyskusji i dużych akcji (czy to internetowych, czy prasowych), których organizatorzy i uczestnicy nie uwzględniają zagadnień poruszonych wyżej, a wyrażają bardzo stanowcze i jasne opinie. Mamy do czynienia ze skomplikowanym problemem, a sprawy nie ułatwia to, iż wielu z nas ma klarowny stosunek emocjonalny do treści ostatnich wypowiedzi medialnych księdza Bonieckiego – czy to aprobatywny, czy krytyczny. W grę wchodzą rozmaite mechanizmy psychologiczne, takie jak mimowolne skupianie się na mocnych argumentach wspierających nasze stanowisko oraz marnych racjach drugiej strony, przy równoczesnym pomijaniu pozostałej argumentacji ("słabej wspierającej" i "mocnej przeciwnej").&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Pozostaje mi tylko wyrazić nadzieję, że ten wpis zachęci Was do traktowania dyskusji i akcji dotyczących księdza Bonieckiego z dodatkową dozą dystansu i wątpliwości – zwłaszcza wtedy, kiedy ktoś będzie z pełnym przekonaniem proponował "oczywiste" rozwiązanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5268770917290774030?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5268770917290774030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5268770917290774030' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5268770917290774030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5268770917290774030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/11/sprawa-ksiedza-bonieckiego.html' title='Sprawa księdza Bonieckiego'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6931199161409647121</id><published>2011-10-30T21:49:00.004+01:00</published><updated>2011-10-30T22:35:42.338+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka'/><title type='text'>Kaczmarskiego znowu gram</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakiś czas temu miałem okazję  zaśpiewać kilka piosenek Jacka Kaczmarskiego, a mojej kuzynce i jej  chłopakowi (dziękuję!) udało się je nagrać oraz wrzucić na YouTube.  Poniżej znajdziecie wykonanie, które mnie samemu po tych kilku  tygodniach najbardziej się podoba (jest to "Rublow"), a jeżeli  zainteresują Was także inne, to odsyłacze do nich znajdziecie w dalszej części wpisu.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Jeśli nie ciekawią Was zapowiedzi (chyba większość utworów jest ich  pozbawiona), to sama piosenka zaczyna się pod koniec czwartej minuty  (3:53).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego słuchania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object style="height: 390px; width: 640px"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TY6gkqhQGN0?version=3&amp;amp;feature=player_detailpage"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/TY6gkqhQGN0?version=3&amp;amp;feature=player_detailpage" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="320" height="180"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto zestawienie utworów &lt;span style="font-style: italic;"&gt;in order of appearance&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=SlFCoZk9Q9s" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Nasza klasa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1jc_3jAPb-U" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Opowieść pewnego emigranta&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=TY6gkqhQGN0"&gt;Rublow&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=6DFtfh12C-U" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Ofiara&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1zL27xzNEUw" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Pieśń o śnie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=_hbT_WuBoxI" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Mury&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=nzYffs90Mkw" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Źródło&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ocavSiDlpkk" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Powrót&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=n1Gu51TOPrU" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Modlitwa o wschodzie słońca&lt;/a&gt;, słowa: Natan Tenenbaum&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10: &lt;a href="http://polter.pl/www.youtube.com/watch?v=jxsc8UjF3vE"&gt;Famous Blue Raincoat&lt;/a&gt; (tym razem piosenka Leonarda Cohena)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(brakuje utworu nr 11, ale dla uproszczenia podaję numerację zgodną z nazwami nagrań)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1GF6bOOiLlY" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Droga Smoleńska&lt;/a&gt; (kolejna zmiana autora: w tym wypadku jest to Bułat Okudżawa)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;13: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=_eSm1jZfZ2I&amp;amp;feature=related" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Pieśń gruzińska&lt;/a&gt; (ponownie Okudżawa)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6931199161409647121?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6931199161409647121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6931199161409647121' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6931199161409647121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6931199161409647121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/10/kaczmarskiego-znowu-gram.html' title='Kaczmarskiego znowu gram'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5680809126753722018</id><published>2011-09-24T10:50:00.001+02:00</published><updated>2011-09-24T11:29:48.946+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura popularna'/><title type='text'>Kryminały nowe i stare</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Konwencja kryminalna określa najgłębszy  rdzeń świata przedstawionego. Otóż jest on chaotyczny wyłącznie na  powierzchni, a w istocie ma charakter uporządkowany. Nawet kiedy u  Chandlera czy Larssona zbrodnia i zepsucie wydają się przeżerać całą  tkankę świata (inaczej niż w klasycznym, "angielskim" kryminale), w  dalszym ciągu wszystko może doczekać się wyjaśnienia. Nawet jeżeli  morderca nie zostanie ukarany, to i tak dowiemy się pod koniec utworu,  kim był i dlaczego zabijał. Zło i chaos składają hołd logice.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Poltergeist opublikował kolejny mój tekst, tym razem o literackiej konwencji kryminału. &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Kryminaly-nowe-i-stare-c23505"&gt;Zapraszam do lektury!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5680809126753722018?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5680809126753722018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5680809126753722018' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5680809126753722018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5680809126753722018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/09/kryminay-nowe-i-stare.html' title='Kryminały nowe i stare'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-4028096249853583926</id><published>2011-07-27T12:20:00.001+02:00</published><updated>2011-07-27T12:25:20.470+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże'/><title type='text'>Wyjazd</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jutro wyjeżdżam i przez najbliższe półtora miesiąca nie będzie mnie prawie w ogóle w sieci. Do przeczytania w połowie września!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-4028096249853583926?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/4028096249853583926/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=4028096249853583926' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4028096249853583926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4028096249853583926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/07/wyjazd.html' title='Wyjazd'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1935087301380316860</id><published>2011-07-17T16:57:00.000+02:00</published><updated>2011-07-17T16:58:02.135+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura popularna'/><title type='text'>Dwa imiona grozy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Krótka refleksja na marginesie lektur do pracy magisterskiej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowo "horror" bywa używane w dwu podstawowych znaczeniach, które można  nazwać antropologicznym i gatunkowym. Odnoszą się one zarówno do  literatury, jak i do innych mediów (filmu, komiksu, gier fabularnych),  tutaj jednak ograniczę się do powieści i opowiadań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pierwszym ujęciu (reprezentowanym m.in. przez nie najlepszą książkę Michała Kruszelnickiego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Oblicza strachu. Tradycja i współczesność horroru literackiego&lt;/span&gt;)  horror definiowany jest – najkrócej – jako literatura, która ma  straszyć. Korzenie opowieści grozy sięgają wówczas bardzo głęboko,  obejmując obrazy Hadesu, wizje piekieł i niektóre fragmenty baśni.  Horror antropologiczny to nie tyle odmiana literatury, ile raczej  strategia literacka, która może znajdować zastosowanie w bardzo różnych  konwencjach i gatunkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga możliwość – to traktowanie horroru jako gatunku. W tym wypadku  literaturę grozy definiuje się pod kątem wielu wspólnych cech, takich  jak obecność nadnaturalnego monstrum (wampira, wilkołaka, potwora  Frankensteina, ducha itp.), korzystanie ze zbliżonych motywów i wątków  fabularnych (odizolowane miejsce akcji, bohater-&lt;span style="font-style: italic;"&gt;everyman&lt;/span&gt;  stopniowo dowiadujący się o istnieniu nadnaturalnego zła i wchodzący z  nim w bezpośredni konflikt), rozmaite techniki narracyjne służące  wzbudzaniu strachu, lęku, niepokoju (np. niedopowiedzenia w opisie  potworów u Lovecrafta).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Horror-gatunek jest dzieckiem oświecenia, w którym wyraźnie oddzielono  rzeczywistość naturalną, racjonalną i empiryczną od świata  nadprzyrodzonego, niezrozumiałego, wymykającego się zmysłom – dodatnio  waloryzując tę pierwszą, a umniejszając wartość drugiego. Kolejne  odmiany literatury grozy w XIX i XX wieku nie byłyby możliwe, gdyby nie  istnienie tego rozgraniczenia. Istotą ich fabuły jest bowiem rozdarcie  tkanki racjonalnego świata przedstawionego (stąd dbałość Kinga o  szczegółowe ukazanie codziennego życia bohaterów) przez zło, które  przychodzi z zewnątrz; niewyjaśnione, nienaturalne, obce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie horror nie jest już jednak czystym gatunkiem, wyraźnie oddzielonym od pozostałych. Łączy się z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;fantasy&lt;/span&gt; i fantastyką naukową (podobnie jak kiedyś w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;weird fiction&lt;/span&gt;),  z baśnią, a także z kryminałem czy thrillerem. Nadprzyrodzone zło nie  stanowi już koniecznego składnika horroru – wystarczy wspomnieć takie  utwory, jak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Milczenie owiec&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Piła&lt;/span&gt;. Mimo to jednak nadal można dostrzec w literaturze grozy pewne typowe wątki, motywy, sposoby prowadzenia narracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Horror-gatunek wciąż się zmienia, ale pozostaje jednym z podstawowych  sposobów przejawiania się horroru antropologicznego po oświeceniu. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1935087301380316860?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1935087301380316860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1935087301380316860' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1935087301380316860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1935087301380316860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/07/dwa-imiona-grozy.html' title='Dwa imiona grozy'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-4401295473738650497</id><published>2011-06-21T21:36:00.002+02:00</published><updated>2011-06-21T21:39:39.313+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Seriale'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fani'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><title type='text'>Konferencja prasowa Martina</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Ludzi powinna poruszać śmierć postaci,  powinni czuć się źle, gdy bohater, w którego zainwestowali swoje  uczucia, którego lubili, być może nawet kochali, umiera. Powinni czuć  żal po jego utracie; chcę, żeby poczuli się tak, jakby ktoś ich kopnął w  jaja. Powinni mieć wrażenie, jak gdyby umarł ich przyjaciel, ojciec,  brat – ważna dla nich osoba. Literatura, która nie wywołuje takich  emocji, nie spełnia swojego zadania.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam do lektury relacji z ubiegłotygodniowej konferencji prasowej George'a Martina – &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Miedzy-ksiazka-a-serialem-c23150"&gt;Poltergeist czeka&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Ostrzeżenie: relacja zaczyna się od spoilera do 9 odcinka serialu).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-4401295473738650497?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/4401295473738650497/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=4401295473738650497' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4401295473738650497'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4401295473738650497'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/06/konferencja-prasowa-martina.html' title='Konferencja prasowa Martina'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-7427965489449979898</id><published>2011-04-14T12:54:00.002+02:00</published><updated>2011-04-14T12:55:24.790+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Recenzje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Recenzja "Exalted"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Exalted pozwala nam wkroczyć w rozległy świat Stworzenia, w którym będziemy mogli walczyć z najpotężniejszymi siłami uniwersum, w pojedynkę obalać państwa i niszczyć armie. Nie było jeszcze w Polsce systemu RPG, który proponowałby grę postaciami o takiej mocy. Czy jednak poza tym podręcznik jest rzeczywiście innowacyjny, czy może to raczej nowe wino w starych bukłakach? I dla kogo właściwie jest to gra?&lt;/blockquote&gt;Esensja opublikowała moją &lt;a href="http://esensja.pl/gry/recenzje/tekst.html?id=11781"&gt;recenzję "Exalted"&lt;/a&gt; – podręcznika RPG, który jakiś czas temu został przetłumaczony na język polski. Zapraszam do lektury!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-7427965489449979898?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/7427965489449979898/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=7427965489449979898' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7427965489449979898'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7427965489449979898'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/04/recenzja-exalted.html' title='Recenzja &quot;Exalted&quot;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1199439964092804932</id><published>2011-04-12T22:42:00.004+02:00</published><updated>2011-04-12T22:45:19.688+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Seriale'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dyskusje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca po psychologii'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura popularna'/><title type='text'>Martin: w przeddzień nowego hype'u</title><content type='html'>&lt;h6 style="font-weight: normal; text-align: justify;" class="uiStreamMessage" ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:&amp;quot;msg&amp;quot;}"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span class="messageBody"&gt;&lt;blockquote&gt;Namieszał  nam Martin, namieszał!&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h6&gt;&lt;h6 style="font-weight: normal; text-align: justify;" class="uiStreamMessage" ft="{&amp;quot;type&amp;quot;:&amp;quot;msg&amp;quot;}"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span class="messageBody"&gt;Zapraszam do lektury &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Martin-W-przeddzien-nowego-hypeu-c22881"&gt;rozmowy&lt;/a&gt; na temat "Pieśni  lodu i ognia" George'a R.R. Martina. Występują: Maciej Reputakowski,  Tomasz Lisek i niżej (wyżej?) podpisany. Serial w HBO zaczyna się już za  tydzień!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h6&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1199439964092804932?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1199439964092804932/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1199439964092804932' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1199439964092804932'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1199439964092804932'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/04/martin-w-przeddzien-nowego-hypeu.html' title='Martin: w przeddzień nowego hype&apos;u'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-51841144478137547</id><published>2011-04-04T22:18:00.002+02:00</published><updated>2011-04-04T22:23:04.774+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Zacznij pisać!</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;Kiedy próbuję rozpocząć ten tekst jako wiadomość Gmaila, w mojej  przeglądarce jest otwartych pięć zakładek: blog znajomego, dwa utwory  muzyczne na YouTubie, pewne forum internetowe, no i rzecz jasna Gmail.  To i tak nieźle – zdarza się, że dochodzę do kilkunastu zakładek naraz.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Stop. Wyłączam te zakładki, zapisuję sobie strony, z których będę  korzystał w poniższym wpisie, a na koniec przesuwam w laptopie  przełącznik od internetu. Koniec, fajrant, offline. Nie umiem  powstrzymać się od prokrastynacji samą siłą woli, potrzebuję takich  gestów, żeby uchronić się przed klikaniem w co popadnie. Teraz łatwiej  będzie mi się skoncentrować.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jak pisać dłuższe teksty, kiedy wszędzie czyha prokrastynacja? &lt;a href="http://kwentin.vot.pl/?page_id=1120"&gt;Tutaj&lt;/a&gt; znajdziecie parę wskazówek, co prawda na przykładzie pisania scenariusza do RPG, ale można je bez kłopotów dostosować do innych projektów. Zapraszam do lektury!&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-51841144478137547?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/51841144478137547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=51841144478137547' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/51841144478137547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/51841144478137547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/04/zacznij-pisac.html' title='Zacznij pisać!'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6585979251629330564</id><published>2011-04-03T13:31:00.001+02:00</published><updated>2011-04-03T13:32:41.598+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry komputerowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><title type='text'>Amerykańscy naukowcy dowiedli, że...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Wyniki badań naukowych nad grami komputerowymi budzą żywe  zainteresowanie. Niektórzy z graczy uważają, że takie badania są w ogóle  bezsensowne (z tym poglądem stanowczo się nie zgadzam). Inni  przywiązują pewną wagę do naukowych dokonań, spierając się z nimi lub je  akceptując; to właśnie do tej grupy osób przede wszystkim kieruję  niniejszy tekst. Mam nadzieję, że artykuł będzie pomocą w uważnej,  krytycznej lekturze doniesień z badań.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam do lektury mojego artykułu, który został &lt;a href="http://technopolis.polityka.pl/2011/amerykanscy-naukowcy-dowiedli-ze" target="_blank" rel="nofollow"&gt;opublikowany w Technopolis&lt;/a&gt;!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6585979251629330564?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6585979251629330564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6585979251629330564' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6585979251629330564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6585979251629330564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/04/amerykanscy-naukowcy-dowiedli-ze.html' title='Amerykańscy naukowcy dowiedli, że...'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6687746490921031488</id><published>2011-03-24T05:07:00.002+01:00</published><updated>2011-03-24T05:09:17.048+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><title type='text'>O Arturze, który nie był wcale królem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="p_title"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span class="p_title"&gt;Zimowy monarcha&lt;/span&gt; nie jest niestety książką dobrą, lecz tylko niezłą. Doświadczony autor powieści historycznych, nietypowy pomysł na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;retelling&lt;/span&gt;  legendy arturiańskiej i absolutna dominacja pięciogwiazdkowych recenzji  w Amazonie – wydawałoby się, że to zapowiedź świetnej literatury. A  jednak utwór, chociaż interesujący, sprawił mi zawód.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam do lektury &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Zimowy-monarcha-Bernard-Cornwell-c22793"&gt;mojej recenzji&lt;/a&gt; "Zimowego monarchy" Bernarda Cornwella, która ukazała się w serwisie Poltergeist!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6687746490921031488?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6687746490921031488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6687746490921031488' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6687746490921031488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6687746490921031488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/03/o-arturze-ktory-nie-by-wcale-krolem.html' title='O Arturze, który nie był wcale królem'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5955276395185915611</id><published>2011-03-16T22:23:00.003+01:00</published><updated>2011-03-16T22:36:16.404+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Poltergeist'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dyskusje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><title type='text'>Rozmowa o "Innych pieśniach"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W serwisie Poltergeist można przeczytać &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Rozmowy-o-Wyobrazni-1-Inne-Piesni-c22763"&gt;zapis rozmowy&lt;/a&gt; na temat &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Innych pieśni&lt;/span&gt; Jacka Dukaja. Rozmawiali: Bartek Łopatka, Staszek Krawczyk. Zapraszam do lektury!&lt;br /&gt;&lt;img src="file:///C:/Users/STASZE%7E1/AppData/Local/Temp/moz-screenshot.png" alt="" /&gt;&lt;img src="file:///C:/Users/STASZE%7E1/AppData/Local/Temp/moz-screenshot-1.png" alt="" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5955276395185915611?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5955276395185915611/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5955276395185915611' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5955276395185915611'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5955276395185915611'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/03/rozmowa-o-innych-piesniach.html' title='Rozmowa o &quot;Innych pieśniach&quot;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-4383264820989900963</id><published>2011-03-13T22:55:00.004+01:00</published><updated>2011-03-13T23:05:24.631+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prelekcje i referaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konwenty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fantastyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura popularna'/><title type='text'>Mój Pyrkon</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ukazał się &lt;a href="http://www.pyrkon.pl/2011/index.php?go2=program"&gt;program&lt;/a&gt; Pyrkonu, poznańskiego konwentu miłośników gier i fantastyki. Będę na nim w sobotę i niedzielę, 26–27 marca, i serdecznie zapraszam na swoją prelekcję:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt;Kto to jest człowiek? Fantastyka jako pytanie o tożsamość&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sobota, godz. 17–18, Sala Literacka 3&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="line-height: 115%;font-family:&amp;quot;;font-size:12pt;"  &gt;&lt;br /&gt;Dwudziestowieczna literatura fantastyczna nie tkwi w próżni. Powstaje w czasach, kiedy nie można już całego życia przeżyć tak samo, w jednej roli społecznej, w jednym zawodzie. W czasach, gdy człowiek zastanawia się coraz częściej: "Kim jestem?", a więc gdy pyta o swą tożsamość.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Podczas prelekcji przedstawię problem tożsamości jako jeden z głównych tematów fantastyki ostatnich kilku dekad, a także jeden z kluczy do zrozumienia fantasy, science fiction i horroru. Oprócz takich tekstów, jak "Solaris" czy "Czarnoksiężnik z Archipelagu", sięgnę też po parę nowszych przykładów – "Inne pieśni" czy "Grę o tron". Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawie na pewno będę również na dwu innych, tym razem już cudzych punktach programu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;O zmianie życia literackiego na fantastycznych portalach internetowych&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Michał Cetnarowski&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sobota, godz. 12–14, Sala Literacka 1&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Panel dyskusyjny o antropologii w fantastyce&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Paweł Majka&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sobota, godz. 18–20, Sala Literacka 2&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jeszcze trzy prelekcje, na których prawdopodobnie będę, ale nie jest to całkiem pewne:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Spotkanie autorskie z Witem Szostakiem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sobota, godz. 22–23, Sala Literacka 1&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Quentin: Scenariuszowe wpadki&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Michał Smoleń&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Niedziela, godz. 13–14, Sala RPG 1&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kulturalny mesjasz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Maciej Kozłowski&lt;br /&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Niedziela, godz. 14–15, Sala Naukowa 2&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zobaczenia na Pyrkonie!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-4383264820989900963?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/4383264820989900963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=4383264820989900963' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4383264820989900963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4383264820989900963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/03/moj-pyrkon.html' title='Mój Pyrkon'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1248990932198891924</id><published>2011-02-25T22:04:00.004+01:00</published><updated>2011-03-13T12:28:10.866+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dyskusje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Komiksy'/><title type='text'>Co się kryje pod Chopinem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wielu z Was pewnie już słyszało o zamieszaniu z antologią komiksową &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Chopin: New Romantic&lt;/span&gt;; tych, którzy nie mieli okazji, zapraszam &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Zamieszanie-wokol-Chopin-New-Romantic-w47128"&gt;tutaj&lt;/a&gt;, a następnie &lt;a href="http://komiks.polter.pl/Chopin-zbezczeszczony-c22685"&gt;tutaj&lt;/a&gt; (w obu wypadkach warto też przejrzeć komentarze, a szczególnie podawane w nich linki). I ja postanowiłem dołożyć kilka słów od siebie – na temat, który nie został chyba jeszcze systematycznie omówiony, a powinien doczekać się dobrego opracowania naukowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mianowicie sposób, w jaki mówi się o tym komiksie (myślę tutaj o programach telewizyjnych, oświadczeniach polityków, niektórych wypowiedziach internetowych), ujawnia kilka założeń ideowych, które prawdopodobnie nie są przez mówiących w pełni uświadamiane, a tym bardziej problematyzowane. A przecież bardzo problematyczne są następujące poglądy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Kultura to przede wszystkim (niektórzy powiedzą wręcz; "wyłącznie") sztuka i "wyższe" przejawy aktywności ludzkiego  ducha. (To pomysł zaczerpnięty wprost z prac Matthew  Arnolda sprzed ponad stu lat, nauki o kulturze przeszły w tym czasie  daleką drogę).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Istnieje wyraźny, urzędniczo oczywisty podział na kulturę wysoką (np. literatura) i niską &lt;span style="font-style: italic;"&gt;vel&lt;/span&gt; popularną (np. komiks). Co wolno wojewodzie, to nie tobie, Ostrowski*. Sienkiewicz** może wbijać Azję Tuhaj-bejowicza na pal w gimnazjum, ale komiksowi od wulgaryzmów wara! (&lt;a href="http://ptbg.org.pl/dl/46/Micha%C5%82%20MOCHOCKI%20-%20Lektury%20szkolne%20w%20ratingu%20PEGI.pdf"&gt;W tekście Michała Mochockiego&lt;/a&gt; można przeczytać o tym, jak dwulicowe kryteria przykładamy do oceny tych samych treści w "starych" i "nowych" mediach – co prawda w odniesieniu do gier komputerowych, a nie komiksów, ale i tak artykuł jest dobrą ilustracją. Poza tym idea podziału na kulturę wysoką i niską doczekała się już kilkudziesięciu lat porządnej krytyki).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– A w ogóle to komiks jest dla dzieci, dlatego wulgaryzmy w komiksie są tym bardziej nie do pomyślenia. (Chciałbym zobaczyć małe dziecko czytające chociażby &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Strażników&lt;/span&gt;, a przecież ten komiks ma już ćwierć wieku).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Uczeń, który przeczyta w komiksie wulgaryzmy usłyszane już wcześniej tysiąc razy w amerykańskich filmach, natychmiast przemieni się w młodocianego przestępcy, którego już nigdy nie uda się zresocjalizować. (Aż nie umiem tego opatrzyć komentarzem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Ministerstwo nie powinno promować kontrowersyjnych utworów artystycznych. (Francuzi albo Niemcy tak robią? To co, my wiemy lepiej, jak promować naszą sztukę).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Słowo "cweloholokaust" automatycznie kwalifikuje tekst do spalenia, niezależnie od tego, kto je w utworze wypowiada i po co. (A przecież wiemy od dawna, że tzw. podmiot autorski może się dystansować od tego, co mówią niektórzy bohaterowie. Inaczej mówiąc, nie każda wypowiedź obecna w tekście artystycznym odpowiada poglądom autora).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Komiks może poprawnie zinterpretować każdy laik, a najprostszą i najskuteczniejszą metodą takiej interpretacji jest wybranie najbardziej dobitnych cytatów i całkowite pominięcie kontekstu. Nie trzeba nawet czytać komiksu, który się interpretuje. (Ten fragment dotyczy w szczególności dziennikarzy TVN-u).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Na rozmowy o komiksach nie ma potrzeby zapraszać ludzi, którzy się na nich znają. (Bo my i bez nich wiemy swoje – patrz wyżej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– Humaniści są niepotrzebni. (Bo po co nam oni, skoro można mówić o tekstach kultury w najważniejszych programach telewizyjnych i nie zapraszać nikogo, kto ma coś sensownego do powiedzenia w sprawie interpretacji tekstu? A przecież już samo to wyliczenie – czerpiące wiele z literaturoznawstwa czy kulturoznawstwa – pokazuje, że humanistyka może pomóc ludziom uświadomić sobie wiele istotnych spraw, o ile są gotowi do krytycznego namysłu nad własnymi zachowaniami i wypowiedziami).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak dalej, i tak dalej. Wszystkie te wątki można by oczywiście rozwinąć, ale nie ma tu sensu tego robić, bo większość z nich już poruszyli ludzie, którzy znają się na komiksie znacznie lepiej niż ja. Moim zadaniem było tylko zebranie wszystkich tych kwestii w jednym miejscu. Zresztą "wszystkich" to określenie wyjątkowo umowne, bo i tak z pewnością coś pominąłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha: o tym, co moim zdaniem należałoby zrobić z samym komiksem, nie chcę się dłużej wypowiadać – nie jest to tematem tego wpisu. Najkrócej mówiąc: jeżeli Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie chce wykorzystywać komiksu w celach promocyjnych, to można z nim zrobić wiele znacznie lepszych rzeczy niż niszczenie całego nakładu (np. rozdawać darmowe egzemplarze na festiwalach artystycznych). Ale w tym celu trzeba najpierw uświadomić sobie, a następnie zakwestionować założenia wyliczone wyżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Krzysztof Ostrowski to autor komiksu, który wywołał burzę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;** Znany od czasów Gombrowicza jako pierwszorzędny autor literatury drugorzędnej, o czym jednak nie usłyszymy w polskiej szkole.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Zgodnie z sugestią mojej Mamy umieszczam jeszcze link do &lt;a href="http://kostry.blogspot.com/2009/11/blog-post.html"&gt;roboczej wersji komiksu&lt;/a&gt;, tak aby każdy mógł się z nim samodzielnie zapoznać (uprzedzam tylko, że miejscami niestety dość trudno odczytać wypowiedzi postaci).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1248990932198891924?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1248990932198891924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1248990932198891924' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1248990932198891924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1248990932198891924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/02/co-sie-kryje-pod-chopinem.html' title='Co się kryje pod Chopinem'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-4991766331100500848</id><published>2011-02-22T14:20:00.005+01:00</published><updated>2011-02-23T11:42:34.105+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dyskusje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Język'/><title type='text'>Homo? Już wiadomo</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Homo? Już wiadomo&lt;/span&gt; – to tytuł jednego z tekstów w najnowszym "Przekroju". Artykuł opisuje sytuację polskich par homoseksualnych, które wspólnie wychowują dziecko (według szacunków Kampanii przeciw Homofobii takich dzieci jest w naszym kraju od 50 do 57 tysięcy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytam tekst, czytam i nadziwić się nie mogę. Jeszcze kilka lat temu taki artykuł byłby w Polsce nie do pomyślenia; nie tylko nie do napisania, ale właśnie nie do pomyślenia. A dzisiaj każdy może go przeczytać. To świetny przykład tego, jak zmienia się sposób mówienia (dyskurs) o osobach nieheteroseksualnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmianom społecznym towarzyszą zmiany w rodzimej humanistyce. Coraz częściej można się spotkać z takimi słowami-kluczami, jak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;gender&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;queer&lt;/span&gt;, a niedawno dr Jacek Kochanowski z UW habilitował się z "socjologii queer". Jak zauważa sam Kochanowski, wszystko to jest ciekawym przykładem wpływu humanistyki na społeczeństwo: jakiś myśliciel akademicki wymyślił kategorię &lt;span style="font-style: italic;"&gt;queer&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;(ujmując z grubsza: słowo to oznacza nietypową tożsamość seksualną), a teraz niektórzy za jej pomocą się określają. "Jestem queer", mówią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;[PS: Z tą kategorią jednak było trochę inaczej, &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=195698297115848&amp;amp;id=707972324"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; (rozmowa na Facebooku, czyli trzeba się zalogować) znajduje się sprostowanie – możliwe, że źle zapamiętałem wypowiedź dr. Kochanowskiego. Można też zajrzeć do &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Queer"&gt;angielskiej Wikipedii&lt;/a&gt;].&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z życzliwością patrzę na takie zmiany. Oczywiście, towarzyszy im wiele zjawisk, które mogą budzić niepokój, ale to nieuniknione – osoby nieheteroseksualne ciągle są pod obstrzałem, więc nie można od nich oczekiwać wyłącznie wyważonych działań. Nie każda parada jest przemyślana, lecz w ogólnym rozrachunku wydaje się ważne, aby LGBT (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;lesbians, gays, bisexuals, transgenders&lt;/span&gt;) mieli na czym budować swoją tożsamość. Czasami nam się wydaje, że heteroseksualiści nie manifestują swoich przekonań w tak wyrazisty sposób, ale to oczywiście pogląd fałszywy – manifestują na potęgę, tyle że wszyscy już się do tego zdążyliśmy przyzwyczaić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zakończenie link do &lt;a href="http://www.freeweb.hu/heterofob2/index.html"&gt;strony&lt;/a&gt;, która przedstawia bardzo ciekawy sposób postrzegania tych spraw, a przy tym nie stroni od humoru. Owocnej lektury!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-4991766331100500848?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/4991766331100500848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=4991766331100500848' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4991766331100500848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4991766331100500848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/02/homo-juz-wiadomo.html' title='Homo? Już wiadomo'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1422494055065957892</id><published>2011-01-24T23:00:00.001+01:00</published><updated>2011-01-24T23:00:52.071+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><title type='text'>Real to klub i hipermarket</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie lubię mówić:  "spotkajmy się w realu". Czasem mówię, tak jak wszyscy – to siedzi w nas  zbyt głęboko – ale nie lubię. Nie lubię traktowania internetu jako  przestrzeni mniej realnej niż... no właśnie, niż co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy trzeba  porównać internet z nieinternetem (takie nazewnictwo zresztą też nie  jest dobre, bo to tylko odwrócenie problemu), język zaraz nam się plącze  i nie bez powodu. Potoczna polszczyzna doczekała się określeń "w realu"  i "w wirtualu", lecz chwila refleksji pokazuje, że nie są one zbyt  trafne. Co by to bowiem miało znaczyć, że internet jest nierealny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza  możliwość mogłaby odwoływać się do ontologii. Stół, kamień, nożyce –  powiedzielibyśmy – to przedmioty istniejące w inny sposób niż to, z czym  mamy do czynienia w internecie. No, ale czy jedno i drugie nie składa  się z atomów, protonów, kwarków? A jeśli tak, to nie ma żadnej różnicy  realności, jest jedynie różnica percepcyjna. Nasze oczy nas zwodzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga  możliwość to znaczenie i trwałość działań, które podejmujemy w obu  przestrzeniach. Internet – powiemy – nie jest całkowicie realny, bo  dziesięć rozmów przez GG nie zastąpi bezpośredniego spotkania, a gra w &lt;i&gt;World of Warcraft &lt;/i&gt;– meczu piłki nożnej. Tylko co na to kilkanaście milionów graczy &lt;i&gt;WoW&lt;/i&gt;? Co na to ludzie (może bardzo liczni), którym pewne rzeczy łatwiej powiedzieć w sieci niż poza nią? Co na to zawodowi gracze w &lt;i&gt;Counter-Strike'a&lt;/i&gt;, zarabiający całkiem realne pieniądze i czujący zupełnie prawdziwe emocje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Internet  jest z nami od niedawna, jedna czy dwie dekady jego względnie  powszechnej dostępności to niedużo w skali makrokulturowej. Można by  zatem sądzić, że to dlatego nie wypracowaliśmy jeszcze języka, który  pozwoli jednoznacznie odróżnić sieć od tego, co nie jest siecią; że  język taki wkrótce powstanie i rozwiąże wskazane problemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można  by sądzić, ale to nie byłby ruch w dobrą stronę. Cała trudność wynika  bowiem z tego, że internet (wraz z innymi zmediatyzowanymi  przestrzeniami, takimi jak choćby telefonia komórkowa) coraz ciężej  oddzielić od tego, co nim nie jest. "Real" przenika się z "wirtualem", a  rzeczywistość wirtualna ustępuje miejsca rozszerzonej. Dlatego szukanie  różnic mija się z celem, gdyż oddala nas od natury świata, zamiast  przybliżać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zatem robić? Po pierwsze, zrezygnować z określeń, które podtrzymują  nieaktualny światopogląd, utrwalający obraz internetu jako czegoś  wtórnego i w najlepszym razie podejrzanego (umówmy się: "nierealny" to  nie jest przychylny epitet). Po drugie, szukać takich słów, które są  bardziej neutralne niż "realny" i "wirtualny" (niech "Real" pozostanie  nazwą klubów i hipermarketów). Doskonałości nie dostąpimy nigdy, lecz  jakimś rozwiązaniem są z jednej strony określenia: "bezpośredni",  "twarzą w twarz", &lt;i&gt;face to face&lt;/i&gt;, a z drugiej: "sieciowy", "elektroniczny", "internetowy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przynajmniej dopóki rzeczywistość (cała, niepodzielona rzeczywistość)  jeszcze bardziej nie przyspieszy i nie dostarczy nam nowych problemów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Hipermarkety Real w żaden sposób nie sponsorują tego wpisu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1422494055065957892?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1422494055065957892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1422494055065957892' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1422494055065957892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1422494055065957892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/01/real-to-klub-i-hipermarket.html' title='Real to klub i hipermarket'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1345819439403316159</id><published>2011-01-18T22:25:00.000+01:00</published><updated>2011-01-18T22:30:31.265+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prelekcje i referaty'/><title type='text'>Flaszki (Warszawa)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie fantastyka, ale ciekawe:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zapraszam wszystkich zainteresowanych w najbliższy czwartek o 14 na Flaszki, czyli serię krótkich  (5-minutowych) wystąpień na różne interesujące tematy – nie tylko  naukowe. Będzie i moja flaszka, o wolności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto &lt;a href="http://samorzad.mimuw.edu.pl/wp-content/uploads/2011/01/flaszki2plakat_final.pdf" target="_blank" rel="nofollow"&gt;plakat z informacjami&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1345819439403316159?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1345819439403316159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1345819439403316159' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1345819439403316159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1345819439403316159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/01/flaszki-warszawa.html' title='Flaszki (Warszawa)'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-8056084413773732362</id><published>2011-01-10T22:12:00.000+01:00</published><updated>2011-01-10T22:13:13.322+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura popularna'/><title type='text'>Jeszcze raz o "Avatarze"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W internecie ukazał się &lt;a href="http://www.mish.amu.edu.pl/PDF/interlinie_1.pdf" target="_blank" rel="nofollow"&gt;pierwszy numer czasopisma &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Interlinie&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, a w nim mój tekst o &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Avatarze&lt;/span&gt; (s. 61–63). Napisany dość dawno temu, parę szczegółów pewnie bym zmienił, ale myślę, że główne pytanie pozostaje ważne:&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;   &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Co się dzieje z mitem heroicznym w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Avatarze&lt;/span&gt;?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Być może również inne teksty Was zainteresują? Tak czy inaczej, zapraszam do lektury!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-8056084413773732362?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/8056084413773732362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=8056084413773732362' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8056084413773732362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8056084413773732362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2011/01/jeszcze-raz-o-avatarze.html' title='Jeszcze raz o &quot;Avatarze&quot;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-4638375274547720589</id><published>2010-12-25T19:02:00.003+01:00</published><updated>2010-12-25T19:06:06.516+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wiara i religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Historia'/><title type='text'>Zapomniany język</title><content type='html'>&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;o:officedocumentsettings&gt;   &lt;o:allowpng/&gt;  &lt;/o:OfficeDocumentSettings&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:trackmoves/&gt;   &lt;w:trackformatting/&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:donotpromoteqf/&gt;   &lt;w:lidthemeother&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;   &lt;w:lidthemeasian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;   &lt;w:lidthemecomplexscript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;    &lt;w:splitpgbreakandparamark/&gt;    &lt;w:enableopentypekerning/&gt;    &lt;w:dontflipmirrorindents/&gt;    &lt;w:overridetablestylehps/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;m:mathpr&gt;    &lt;m:mathfont val="Cambria Math"&gt;    &lt;m:brkbin val="before"&gt;    &lt;m:brkbinsub val="&amp;#45;-"&gt;    &lt;m:smallfrac val="off"&gt;    &lt;m:dispdef/&gt;    &lt;m:lmargin val="0"&gt;    &lt;m:rmargin val="0"&gt;    &lt;m:defjc val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent val="1440"&gt;    &lt;m:intlim val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim val="undOvr"&gt;   &lt;/m:mathPr&gt;&lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" defunhidewhenused="true" defsemihidden="true" defqformat="false" defpriority="99" latentstylecount="267"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="0" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Normal"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="heading 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 7"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 8"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="9" qformat="true" name="heading 9"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 7"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 8"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" name="toc 9"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="35" qformat="true" name="caption"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="10" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Title"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="1" name="Default Paragraph Font"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="11" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtitle"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="22" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Strong"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="20" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="59" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Table Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" unhidewhenused="false" name="Placeholder Text"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="1" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="No Spacing"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" unhidewhenused="false" name="Revision"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="34" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="List Paragraph"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="29" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Quote"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="30" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Quote"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 1"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 2"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 3"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 4"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 5"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="60" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Shading Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="61" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="62" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Light Grid Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="63" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="64" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Shading 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="65" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="66" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium List 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="67" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 1 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="68" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 2 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="69" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Medium Grid 3 Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="70" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Dark List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="71" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Shading Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="72" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful List Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="73" semihidden="false" unhidewhenused="false" name="Colorful Grid Accent 6"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="19" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtle Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="21" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Emphasis"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="31" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Subtle Reference"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="32" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Intense Reference"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="33" semihidden="false" unhidewhenused="false" qformat="true" name="Book Title"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="37" name="Bibliography"&gt;   &lt;w:lsdexception locked="false" priority="39" qformat="true" name="TOC Heading"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable  {mso-style-name:Standardowy;  mso-tstyle-rowband-size:0;  mso-tstyle-colband-size:0;  mso-style-noshow:yes;  mso-style-priority:99;  mso-style-parent:"";  mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;  mso-para-margin:0cm;  mso-para-margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:10.0pt;  font-family:"Calibri","sans-serif";  mso-bidi-font-family:"Times New Roman";} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt;Świat ludzi średniowiecza był światem symboli: we wszelkich rzeczach widzialnych dostrzegali oni znaki tego, co oczom niedostępne. Ten sposób percepcji był wspólny nie tylko teologom i filozofom, ale także ludziom prostym. Człowiekowi średniowiecza cała rzeczywistość jawiła się jako zapisana Bożym palcem księga; nie było takiego zdarzenia, które nie znalazłoby miejsca na jej stronicach.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt;Ten obraz świata nasza cywilizacja zdecydowanie odrzuciła, przyjmując model nowożytnej i nowoczesnej nauki. Zjawiska fizyczne, chemiczne i biologiczne – a często również psychiczne, społeczne i kulturowe – skłonni jesteśmy rozpatrywać w kategoriach przyczyny i skutku, nie celu i sensu. Widzialny świat utracił charakter znaku; postrzegalna rzeczywistość nie odsyła nas już do niczego poza sobą samą.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt;Rezygnując z niegdysiejszego sposobu patrzenia na rzeczy, zapomnieliśmy w niemałej mierze język symboli. Owszem, znaczeń niektórych z nich cały czas jesteśmy świadomi: wiemy, dlaczego ubieramy zmarłych na czarno, z jakiego powodu poprzedzamy mecze reprezentacji piłkarskiej hymnem państwowym, czemu toczymy żywe spory o krzyże w szkołach. Niemniej jednak w wielu wypadkach posługujemy się znakami, nie pamiętając już ich sensów; dobrym przykładem będzie tutaj postać wampira, którego biografia symboliczna umiera dziś na naszych oczach.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt;Symbole są więc nadal obecne w naszej rzeczywistości i zachowują pierwotną siłę. Wciąż tkwi w nich moc jednoczenia wspólnoty, wciąż pozwalają pytać: „Co oznaczacie?” i radować się odpowiedzią. Jednakże mowa znaków jest dla nas trudna, chyba coraz trudniejsza; dotyczy to zwłaszcza symboli dawnych, które powstały w innym zgoła świecie. Tym bardziej więc warto pielęgnować w sobie umiejętność odczytywania tego języka, który pomaga wszak w pełniejszy sposób uczestniczyć w kulturze – przeto i w życiu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt;Taka właśnie refleksja ostatnio mi towarzyszy, a jej przyczyną jest lektura niewielkiej książeczki ks. Tarsycjusza Sinki CM „Symbole liturgiczne”. Myślę, że dzięki niej zmieniło się coś ważnego w perspektywie, z jakiej patrzę na mszę świętą. Wielu z Was pewnie tak jak i ja niejednokrotnie na mszach się nudziło (myślę tutaj również o tych, którzy kiedyś uczestniczyli w rzymskokatolickich nabożeństwach, a teraz są agnostykami czy ateistami). Wydaje mi się jednak, że wynikało to w dużym stopniu – przynajmniej u mnie – z nieprzywiązywania wagi do uobecniającej się tam symboliki. Tymczasem okazuje się ona mieć kluczowe znaczenie zarówno pod względem intelektualnym, jak i duchowym.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt;Co przez to rozumiem? Jeśli chodzi o sferę intelektu, to przy spojrzeniu symbolicznym msza nagle nabiera znaczeń. Powtarzalność i rutyna odsuwają się na drugi plan, kiedy zdamy sobie sprawę, iż wszystko w liturgii ma swój sens. Liczy się to, czy klęczymy, stoimy, czy może siedzimy; nie jest przypadkiem, że w danej chwili ma ręce złożone bądź uniesione; alba, ornat i humerał nie tylko uroczyście wyglądają, lecz także niosą znaczenia. Msza święta przekształca się w zagadkę, którą trzeba rozwiązać, a nawet, dzięki wielości sensów – w tajemnicę, której ostateczna treść zawsze szukającemu umyka.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt;Płaszczyzna ta wydaje mi się wspólna dla katolików, przedstawicieli innych wyznań oraz osób niewierzących. Wszyscy bowiem możemy potraktować mszę jako wydarzenie, które jest dla nas dostępne kulturowo (chyba każdy z nas w swoim wychowaniu zetknął się w taki czy inny sposób z łacińskim katolicyzmem), a dzięki swojemu nasyceniu symbolami pomaga wprawiać się w dostrzeganiu i rozumieniu znaków. Ujmując kwestię hasłowo: „Msza jako ćwiczenie symboliczne”.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt;Oczywiście, katolik wierzy, że znaki mszalne mają również wymiar duchowy. Z takiego punktu widzenia zrozumienie intelektualne jest tylko wstępem do pełniejszego ujęcia liturgii: jako symbolu rzeczywistości niewidzialnej, która stanowi przedmiot wiary. Członkowi Kościoła rzymskokatolickiego trudno więc będzie uniknąć pytania: czy przynajmniej pod tym jednym względem w stosunku do ludzi średniowiecza nie poczyniliśmy kroku wstecz?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt;Z tymi rozważaniami Was zostawiam. A skoro pora świąteczna, to wszystkim nam życzę, abyśmy jak najszybciej przeczytali &lt;i style=""&gt;Odrzucony obraz&lt;/i&gt; Clive’a Lewisa. &lt;i style=""&gt;Zapomniany język&lt;/i&gt; Ericha Fromma przyda się pewnie w mniejszym stopniu, ale obejrzeć i przekartkować nie zawadzi.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; line-height: 150%; font-family: lucida grande;"&gt;&lt;span style="line-height: 150%;font-size:12pt;" &gt;Do przeczytania!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-4638375274547720589?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/4638375274547720589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=4638375274547720589' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4638375274547720589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4638375274547720589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/12/zapomniany-jezyk.html' title='Zapomniany język'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1228652338251189686</id><published>2010-12-13T22:21:00.002+01:00</published><updated>2010-12-13T22:24:00.481+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry komputerowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><title type='text'>O agresji w grach komputerowych</title><content type='html'>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Od lat gram w tak zwane brutalne gry komputerowe. Nigdy nie wyszedłem  na ulicę z karabinem, nikogo nie zatłukłem kijem baseballowym. Moim  zdaniem całe to mówienie o negatywnym wpływie takich gier to zwykła  bujda, wymysł ludzi, którzy urodzili się, zanim wynaleziono komputery.  Ba, granie ma nawet pozytywne skutki, bo pozwala rozładować napięcie. To  przecież lepiej, że wykorzystuję do tego fikcyjne postacie z ekranu  zamiast prawdziwych ludzi, prawda?&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Prawda?&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Zapraszam do lektury (i komentowania!) mojego krótkiego tekstu &lt;a href="http://technopolis.polityka.pl/2010/po-prostu-rozladowac-napiecie"&gt;o agresji w grach komputerowych&lt;/a&gt;. Temat wydaje się zresztą na tyle nośny, że może będę go kontynuował.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1228652338251189686?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1228652338251189686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1228652338251189686' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1228652338251189686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1228652338251189686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/12/o-agresji-w-grach-komputerowych.html' title='O agresji w grach komputerowych'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-3494249551644047732</id><published>2010-12-12T13:09:00.002+01:00</published><updated>2010-12-12T13:18:28.267+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka'/><title type='text'>Dużo darmowej muzyki!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dobra darmowa muzyka nigdy jeszcze nie była tak blisko!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam wszystkich do korzystania z &lt;a href="http://docs.google.com/View?id=dxgd7vg_230gf5hqjdn"&gt;obszernej listy linków&lt;/a&gt;, którą przygotowałem z pomocą znajomych. Muzyka mniej i bardziej klasyczna, mniej i bardziej popularna, do ściągnięcia i do słuchania online – do wyboru, do koloru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może sami dołożycie jakieś linki?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-3494249551644047732?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/3494249551644047732/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=3494249551644047732' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/3494249551644047732'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/3494249551644047732'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/12/duzo-darmowej-muzyki.html' title='Dużo darmowej muzyki!'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-7865495282277927105</id><published>2010-11-22T20:58:00.008+01:00</published><updated>2010-11-22T21:08:47.639+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Historia'/><title type='text'>Śmierć średniowiecza</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oj, już miesięczna przerwa w pisaniu... Nie chciałbym, żeby to miejsce całkiem zamarło, dlatego wrzucę przynajmniej ciekawostkę: &lt;a href="http://www.sendspace.com/file/vaq167"&gt;krótkie notatki&lt;/a&gt; z jednego z rozdziałów &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jesieni średniowiecza&lt;/span&gt; Johana Huizingi*. Być może Was zainteresują, bo tematyka ciekawa: dotyczy literackich oraz ikonograficznych przedstawień śmierci w XV-wiecznej Europie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeżeli ktoś troszkę się na tym zna, to może będzie mógł odpowiedzieć: nie jest Huzinga czasami trochę zbyt jednostronny w swym przedstawieniu? Bardzo krytycznie brzmi jego pogląd o postrzeganiu śmierci w owym okresie, może za bardzo, ale ja nie mam wystarczającej wiedzy, żeby dostrzec ewentualne uproszczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* Według znajomego lingwisty właściwa wymowa tego jakże pięknego nazwiska brzmi (w uproszczeniu): "HajzinHA!". Przy czym koniecznie powinno to być dźwięczne "h".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy tylko ja mam wrażenie, że to brzmi jak japoński okrzyk bojowy?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-7865495282277927105?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/7865495282277927105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=7865495282277927105' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7865495282277927105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7865495282277927105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/11/smierc-sredniowiecza.html' title='Śmierć średniowiecza'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-8796684004188951890</id><published>2010-10-23T23:56:00.005+02:00</published><updated>2010-10-24T00:59:11.328+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kultura popularna'/><title type='text'>Od lektury bibliotecznej do tramwajowej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Byłem dzisiaj w bibliotece. Nie jest to jeszcze wydarzenie samo w sobie, ale tym razem przyszło mi na myśl, że można by zestawić lekturę, z którą miałem do czynienia w BUW-ie (Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego), z książką czytaną przeze mnie w autobusie – i wypożyczoną w tymże BUW-ie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co się okazało? Ano to, że w ciągu paru godzin najpierw miałem w rękach wstęp Edmunda Mokrzyckiego do polskiego wydania &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Mocnego programu socjologii wiedzy&lt;/span&gt; Barry'ego Barnesa i Davida Bloora, a potem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Front burzowy&lt;/span&gt;, czyli pierwszą część cyklu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Akta Dresdena&lt;/span&gt; Jima Butchera. W dodatku czytaną z myślą o tym, aby się dokształcić na potrzeby zbliżających się sesji RPG w systemie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dresden Files&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogień i woda!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe w tym jest też to, że i jeden, i drugi tekst czytałem z autentyczną przyjemnością. W pierwszym wypadku miała ona zdecydowanie charakter poznawczy: dowiadywałem się coraz to więcej o historycznym rozwoju socjologii wiedzy, a jednocześnie o problemach z pojmowaniem społecznych uwarunkowań nauk przyrodniczych i ścisłych (tematem na osobny wpis jest to, że przy okazji doczytywałem pewne rzeczy w Wikipedii). Natomiast powieść o Harrym Dresdenie doczekała się u mnie lektury dwojakiej: po trosze, by tak rzec, fanowskiej, a po trosze związanej z równoczesną analizą niektórych rozwiązań narracyjnych i fabularnych. Chyba niedługo doczekacie się nawet tekstu na ten temat: "Jak zostać poczytnym pisarzem, czytając Jima Butchera" (czy jakoś tak).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie myślę, że nie jest to tylko mój przypadek, ale znak o wiele głębszych przemian. Współcześni naukowcy i osoby pragnące należeć do tej profesji (sam zaliczam się, oczywiście, do tej drugiej grupy – w końcu "magister psychologii" to tytuł zawodowy, a nie stopień naukowy) coraz częściej są tak samo zanurzeni w kulturze popularnej, jak wszyscy inni ludzie. Dlatego nie zdziwcie się, kiedy w tramwaju zobaczycie osobę, która pod jedną pachą trzyma  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Harry'ego Pottera i Czarę Ognia&lt;/span&gt;, a pod drugą &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bycie i czas&lt;/span&gt;. Nie zdziwcie się też, jeśli tym razem nie będę to ja!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-8796684004188951890?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/8796684004188951890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=8796684004188951890' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8796684004188951890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8796684004188951890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/10/od-lektury-bibliotecznej-do-tramwajowej.html' title='Od lektury bibliotecznej do tramwajowej'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1328063289642855061</id><published>2010-10-02T14:02:00.002+02:00</published><updated>2010-10-02T14:04:46.085+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fani'/><title type='text'>Staszek o popularyzacji</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;[...] zazwyczaj ze słowem „popularyzacja” wiąże się kilka założeń. Postanowiłem je nazwać i zmierzyć się z nimi w pełnym świetle dnia, zamiast pozwolić im na czyhanie w mroku. Chętnie zrobię to i tu, bo wierzę, że im więcej osób uda mi się przekonać do takiego spojrzenia na popularyzację nauki, tym lepiej!&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Serdecznie zapraszam do lektury &lt;a href="http://popularny.blogspot.com/2010/10/fani-krawczyka-czesc-ii.html"&gt;drugiej części&lt;/a&gt; mojej rozmowy z Piotrem Siudą. (Część pierwsza &lt;a href="http://popularny.blogspot.com/2010/09/fani-krawczyka-czesc-i.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;). Znajdziecie w niej kilka konkretnych spostrzeżeń na temat popularyzowania nauki, z osobnym fragmentem o popularyzacji wśród fanów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1328063289642855061?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1328063289642855061/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1328063289642855061' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1328063289642855061'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1328063289642855061'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/10/staszek-o-popularyzacji.html' title='Staszek o popularyzacji'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-871407094590944882</id><published>2010-10-01T23:26:00.000+02:00</published><updated>2010-10-01T23:32:09.189+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry komputerowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry i zabawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konferencje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><title type='text'>VI konferencja PTBG: Kulturotwórcza funkcja gier</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co tu dużo mówić – serdecznie zapraszam na konferencję, którą mam  przyjemność współorganizować! Rzecz odbędzie się 13 i 14 listopada 2010  roku w Poznaniu. Jeżeli jest wśród Was ktoś, kogo kusi możliwość  wystąpienia z referatem, to macie czas na zgłoszenia do końca  października!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kulturotwórcza funkcja gier&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Między przyjemnością a użytecznością&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Badania Gier, Poznańskie Koło PTBG  przy Instytucie Lingwistyki Stosowanej UAM oraz Pracownia Badań  Ludologicznych w Glottodydaktyce i Komunikacji Interkulturowej ILS UAM  mają zaszczyt zaprosić na szóstą już konferencję z cyklu "Kulturotwórcza  funkcja gier". Szczegóły &lt;a href="http://polter.pl/www.gry.konferencja.org"&gt;na stronie przedsięwzięcia&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-871407094590944882?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/871407094590944882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=871407094590944882' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/871407094590944882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/871407094590944882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/10/vi-konferencja-ptbg-kulturotworcza.html' title='VI konferencja PTBG: Kulturotwórcza funkcja gier'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6294349551909154462</id><published>2010-09-30T11:00:00.001+02:00</published><updated>2010-09-30T11:01:36.756+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fani'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><title type='text'>Rozmowa o badaniu fandomu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na zaproszenie Piotra Siudy, który prowadzi &lt;a href="http://popularny.blogspot.com/" target="_blank" rel="nofollow"&gt;blog o kulturze popularnej&lt;/a&gt; (polecam!), opowiedziałem o swoich pomysłach na badania nad fandomem. Zachęcam do lektury &lt;a href="http://popularny.blogspot.com/2010/09/fani-krawczyka-czesc-i.html" target="_blank" rel="nofollow"&gt;pierwszej części naszej rozmowy&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0.5em; text-align: justify;" class="textmed"&gt;&lt;br /&gt;Na razie dość krótko, ale już wkrótce kontynuacja. W części drugiej będę  mówił głównie o popularyzowaniu nauki w społecznościach fanowskich.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6294349551909154462?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6294349551909154462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6294349551909154462' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6294349551909154462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6294349551909154462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/09/rozmowa-o-badaniu-fandomu.html' title='Rozmowa o badaniu fandomu'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6215033639000029262</id><published>2010-09-27T22:57:00.001+02:00</published><updated>2010-09-27T22:58:29.489+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca po psychologii'/><title type='text'>Obroniony!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wielu z Was pewnie już to wie z Facebooka, ale: obroniłem dziś pracę magisterską. Hej-ho!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6215033639000029262?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6215033639000029262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6215033639000029262' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6215033639000029262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6215033639000029262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/09/obroniony.html' title='Obroniony!'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-3788371869143455471</id><published>2010-09-18T20:22:00.001+02:00</published><updated>2010-09-18T21:01:15.930+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><title type='text'>Gatunek, głupcze!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy klasyfikują książki. Bo niby po co  szufladkować literaturę? W końcu najbardziej wartościowe utwory są  oryginalne i wymykają się prostym podziałom. Poza tym umiem czytać i nie  potrzebuję do tego teoretyków, mówiących mądrymi słowami to, co już i  tak wiedziałem. Moim zdaniem cały ten gatunkizm w literaturze nadaje się  tylko do jednego: trzeba wiedzieć, co położyć na której półce w  księgarni. Reszta to bezsensowne dzielenie włosa na czworo.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;A może jednak nie? Zapraszam do lektury mojego &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Gatunek-glupcze-c22109"&gt;felietonu&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-3788371869143455471?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/3788371869143455471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=3788371869143455471' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/3788371869143455471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/3788371869143455471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/09/gatunek-gupcze.html' title='Gatunek, głupcze!'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-8821890817349215645</id><published>2010-09-17T20:07:00.003+02:00</published><updated>2010-09-17T20:11:21.281+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry komputerowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><title type='text'>Jeszcze jeden poziom</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;“Zaraz skończę, jeszcze tylko jedno zadanie, jedna misja, jeden  poziom!”. Niejeden raz powtarzałem sobie w myślach te słowa;  przypuszczam, że Wam również nie są one obce. Chyba wszyscy mamy za sobą  doświadczenie zbyt długiego grania, po którym towarzyszyły nam wyrzuty  sumienia i poczucie, że coś jest nie tak z naszą silną wolą. To nie  przypadek: gry komputerowe wykorzystują wiele ważnych mechanizmów  psychologicznych. W poniższym tekście przeanalizuję kilka z nich, żeby  pokazać, dlaczego tak trudno czasami odejść od ekranu.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;W serwisie &lt;span&gt;Technopolis&lt;/span&gt; ukazał się &lt;a href="http://technopolis.polityka.pl/2010/jeszcze-jeden-poziom"&gt;drugi mój tekst&lt;/a&gt;, tym razem o psychologicznym aspekcie gier komputerowych. Zapraszam do lektury!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-8821890817349215645?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/8821890817349215645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=8821890817349215645' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8821890817349215645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8821890817349215645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/09/jeszcze-jeden-poziom.html' title='Jeszcze jeden poziom'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-2137111883495091626</id><published>2010-09-09T12:21:00.003+02:00</published><updated>2010-09-09T12:28:58.513+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca po psychologii'/><title type='text'>Antyfan</title><content type='html'>&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;Eclipse&lt;/i&gt; peaked at #1 on USA Today's top 150 best sellers list and went on to spend over 100 weeks on the list,&lt;sup id="cite_ref-16" class="reference"&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Eclipse_%28novel%29#cite_note-16"&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/sup&gt; and was later ranked #45 on their list of the best-selling books of the last 15 years in October 2008.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Wikipedia&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Jeśli mój wcześniejszy przypływ gniewu rozluźnił i tak już słaby chwyt,  którym czepiałam się samokontroli, to niespodziewany odzew Jacoba na  moje domniemane podniecenie wytrącił mi ją z rąk. Gdybym wyczuła  jedynie, że triumfuję, być może mogłabym mu się oprzeć, ale bezbronność  kryjąca się za tym wybuchem niekłamanej radości zupełnie przygasiła moją  determinację.&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Zaćmienie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przeczytaniu &lt;i&gt;Zaćmienia&lt;/i&gt; patrzę na Stephenie Meyer z nowym uznaniem. Myślę, że niewielu pisarzy na świecie dałoby radę napisać coś tak złego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam też nową hipotezę na temat tego, skąd się wzięła popularność cyklu.  Przypuszczam mianowicie, że zdecydowana większość fanów (i fanek) nie  czyta tych książek, tylko czyta samych siebie. W ten sposób można nie  zauważać takich fragmentów, jak zacytowany powyżej; można też nie  dostrzegać postępów Meyer w dziedzinie budowania napięcia (w pierwszym i  drugim tomie zaczęło się ono pojawiać mniej więcej po 300 stronach,  tutaj widoczne jest – w moim wydaniu – dopiero od strony 466, aczkolwiek  zdradzę Wam, że i potem nie dzieje się ani nic groźnego, ani też nic  zaskakującego). Dzięki temu żaden fragment powieści nie przeszkadza w  przeżywaniu romansu Belli i Edwarda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą sam Edward staje się idealny w kolejnych wymiarach: czuły,  wyrozumiały, łagodny, gotów do przebaczenia. Potrafi samą siłą woli  zdusić w sobie negatywne uczucia, które żywił do odwiecznych wrogów  swojej rasy. Żyć nie umierać (chociaż Bella by się ze mną nie zgodziła).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Liczba patologicznych związków stopniowo się powiększa; tym razem  dowiadujemy się, że wilkołaki od czasu do czasu padają ofiarą wpojenia.  Zjawisko to polega na tym, że włochacz nagle zaczyna szaleć za kobietą,  którą wybrał dla niego los. Jak mówi Jacob, "To coś większego niż zwykła  miłość": &lt;i&gt;canis&lt;/i&gt; &lt;i&gt;lupus &lt;/i&gt;gotów jest zapomnieć o sobie i już  do końca życia spełniać wszystkie potrzeby ukochanej. Co prawda  teoretycznie mogłaby ona wybrać kogoś innego, ale po co miałaby to robić, skoro pod ręką ma już kogoś, kto tak wspaniale się do niej dostosuje? Słowem, groza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha, Bella w dalszym ciągu nie ma żadnych zainteresowań. To już trzeci  tom! Myślałby kto, że autorce chociażby przez przypadek zdarzy się  napisać o tym, iż Bellę może ciekawić coś innego niż Edward – ale nie,  Meyer jest bardzo konsekwentna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec jednak trzeba oddać Meyer  sprawiedliwość: zgodnie z tradycją i  w tym tomie sagi znajduje się jedna dobra scena. Myślę tutaj o  momencie, w którym Bella świadomie naraża swoich bliskich na  niebezpieczeństwo, żeby egoistycznie zatrzymać przy sobie Edwarda, i nie  waha się jego samego przy tym zranić. Ta scena mogłaby mieć bardzo duże  znaczenie, ponieważ pokazuje, jakie są rzeczywiste konsekwencje tego  rodzaju toksycznych związków. Niestety jednak w dalszej części tekstu  pisarka gładzi grzechy dziewczęcia, nie pozwalając nikomu zginąć ani  nawet odnieść trwałych obrażeń – z wyjątkiem oczywiście negatywnych  bohaterów, którzy posłusznie umierają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to pierwsza książka w moim życiu, której przyznaję ocenę 2+/10, bo  do marności literackiej i szkodliwości psychologicznej dochodzi teraz  jeszcze przerażająca wtórność. Z tego co słyszałem o czwartej części, ma  ona duże szanse przebić się przez to dno – zapewne już wkrótce zacznę  lekturę, żeby osobiście się przekonać. Jestem przecież antyfanem, a to  zobowiązuje.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Eclipse_%28novel%29#cite_note-17"&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-2137111883495091626?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/2137111883495091626/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=2137111883495091626' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2137111883495091626'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2137111883495091626'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/09/antyfan.html' title='Antyfan'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6885188558038769218</id><published>2010-09-02T22:05:00.002+02:00</published><updated>2010-09-02T23:00:41.764+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><title type='text'>Majowy raport z lektur</title><content type='html'>Wracamy do gry!&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TIAQKtDxbNI/AAAAAAAAGN8/jeSLAm2lg6k/s1600/panna_lilianka.asp.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TIAQKtDxbNI/AAAAAAAAGN8/jeSLAm2lg6k/s320/panna_lilianka.asp.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5512423719981640914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Panna Lilianka&lt;/span&gt;, Ryszard Schubert (1979)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To książka tak mało znana, że nie udało mi się znaleźć w internecie  zdjęcia okładki, które nadawałoby się do zalinkowania (choć pewnie  lepszy haker ode mnie dałby sobie radę). Niesłusznie – bo jak powiedział  prowadzący zajęcia z historii literatury, jest to powieść przecudnej  urody. Prze-cud-nej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jezu jak ten Mój mnie kochał, ludzie…&lt;/span&gt; [...]&lt;span style="font-style: italic;"&gt;.  No-o: piękne miaam zgrab¬ne nogi no nie chwalę się bo zresztą ty  pamieta-ale na naprawdę ja za pannę byłam gwiazda. Trudno. Wszystko  tanie ale wiesz: zgrabna figura. I teraz, mam osiem pięćdziesiąt, mogę  sobie kupić papcie z płata &lt;/span&gt;[...] &lt;span style="font-style: italic;"&gt;No  więc, uszpojaam se osiem pięćdziesiąt wychodzę od adwokata bo miaam pół  godziny przerwy — Mój już stoi. (Mój stale stojoł ja nie wiem jaką on  miał robotę że stale stojoł.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Cytat za &lt;a href="http://www.wiktor.kierzek.pl/?p=31" target="_blank" rel="nofollow"&gt;blogiem Wiktora Kierzka&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohaterką utworu jest młoda kobieta o niebagatelnej urodzie i niemałym  potencjale erotycznym, ale też niepozbawiona pewnych zasad. Najciekawsze  dla czytelnika okazuje się jednak nie to, co robi, ale to, jak o tym  mówi. "Miaam" zamiast "miałam" to tylko próbka jej możliwości, "Mój"  zamiast "mój mąż" (zwracam uwagę na wielką literę!) – także nie  wyczerpuje uroku tej mowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam gorąco wszystkim, których ciekawi to, co można zrobić z językiem literackim. Jakiś czas temu pisałem o &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bramach raju&lt;/span&gt;; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Panna Lilianka&lt;/span&gt;  pod względem jakości językowej mieści się moim zdaniem w tej samej  lidze. Ma również tę wielką zaletę, że pokazuje, iż świata nie da się  sprowadzić do ładnie mówiących pisarzy; obdarza głosem ogromną grupę  społeczną, która głosu tego w literaturze długo była pozbawiona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;7+/10&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 1px auto; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TIAQKxiuU3I/AAAAAAAAGOE/LU7cqn-MfuA/s1600/michnik.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 225px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TIAQKxiuU3I/AAAAAAAAGOE/LU7cqn-MfuA/s320/michnik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5512423721185203058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Z dziejów honoru w Polsce (wypisy więzienne)&lt;/span&gt;, Adam Michnik&lt;/span&gt; (1985)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z niemałym zaskoczeniem zobaczyłem, że &lt;a href="http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=26350" target="_blank" rel="nofollow"&gt;w BiblioNETce&lt;/a&gt;  średnia ocena tej książki to ledwie 2,26 w sześciostopniowej skali.  Antyfani Michnika? Trudno mi to rozstrzygać, nie chcę też wchodzić w  spory polityczne. Dość będzie powiedzieć, że antologia sama w sobie  zasługuje na przeczytanie, niezależnie od tego, co sądzimy o jej  autorze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zniewolonym umyśle&lt;/span&gt; Czesława  Miłosza mogliśmy przeczytać o intelektualistach, którzy dali się uwieść  Nowej Wierze; tutaj znajdziemy historie tych, co konwersji odmówili. To  dlatego powiedziałem: "antologia". Witold Kula, Hanna Malewska, Henryk  Elzenberg, Jan Józef Szczepański, Zbigniew Herbert – książka zawiera  przede wszystkim obszerne wypisy z ich dzieł (zgodnie z tytułem), ich  streszczenia i omówienia. Rzadko słyszymy głos autora, choć jego dobór  lektur i kierunek ich interpretacji nie jest oczywiście pozbawiony wagi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto przeczytać, aby lepiej poznać kilku Polaków, których przed nikim nie musimy się wstydzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;7+/10&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 1px auto; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TIAQLOs8y9I/AAAAAAAAGOM/5h14rqLEaqM/s1600/kompleks_polski.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TIAQLOs8y9I/AAAAAAAAGOM/5h14rqLEaqM/s320/kompleks_polski.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5512423729012722642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kompleks polski&lt;/span&gt;, Tadeusz Konwicki (1977)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wolność, niewola, bunt, patriotyzm, walka powstańcza. Słowo "kompleks"  to nie tylko głęboki problem psychiczny, ale także wielka złożoność  zjawisk (Witkacy mówił o "węzłowisku"). Konwicki przygląda się tej  złożoności narodowej, snuje refleksje na jej temat, przytacza dzieje  dawnych bohaterów, które wcale nie się okazują tak bohaterskie, jak  można by sądzić. A wszystko na tle urokliwie groteskowej wigilii w  Warszawie lat 70.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie tak znaczące jak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Mała apokalipsa&lt;/span&gt;,  ale można rzucić okiem; jest spora szansa, że spodoba Wam się na  przykład otwierająca scena kolejkowa, która rozciąga się bodaj na  kilkadziesiąt stron i w zgrabny sposób ukazuje absurdy PRL-u.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;7/10&lt;/span&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6885188558038769218?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6885188558038769218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6885188558038769218' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6885188558038769218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6885188558038769218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/09/majowy-raport-z-lektur.html' title='Majowy raport z lektur'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TIAQKtDxbNI/AAAAAAAAGN8/jeSLAm2lg6k/s72-c/panna_lilianka.asp.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1769660088855963469</id><published>2010-09-02T19:13:00.004+02:00</published><updated>2010-09-02T19:18:05.783+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TED'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><title type='text'>Czy mówić innym o swoich celach?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy mówić innym o swoich celach, ambicjach, ideach, planach i zamierzeniach?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Derek Sivers twierdzi, że nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli chcesz się dowiedzieć dlaczego – &lt;a href="http://blog.ted.com/2010/09/02/keep-your-goals-to-yourself-derek-sivers-on-ted-com/?utm_source=feedburner&amp;amp;utm_medium=feed&amp;amp;utm_campaign=Feed%3A+TEDBlog+%28TEDBlog%29"&gt;kliknij&lt;/a&gt;! Film trwa niewiele dłużej niż trzy minuty, rzuca wyzwanie zdroworozsądkowej psychologii, a kończy się bardzo praktyczną poradą, która kładzie most między nauką a codziennym życiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam serdecznie – choćby po to, abyście mogli świadomie się nie zgodzić.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1769660088855963469?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1769660088855963469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1769660088855963469' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1769660088855963469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1769660088855963469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/09/czy-mowic-innym-o-swoich-celach.html' title='Czy mówić innym o swoich celach?'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6203432907502351469</id><published>2010-08-30T21:27:00.004+02:00</published><updated>2010-09-02T19:18:20.846+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TED'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><title type='text'>A world where happiness does not cost the Earth</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przed Wami &lt;a href="http://blog.ted.com/2010/08/30/the-happy-planet-index-nic-marks-on-ted-com/?utm_source=feedburner&amp;amp;utm_medium=feed&amp;amp;utm_campaign=Feed%3A+TEDBlog+%28TEDBlog%29"&gt;kolejny film&lt;/a&gt; z TED Talks. Nic Marks, statystyk, opowiada w nim m.in. o pomyśle na uszeregowanie państw według dwu współrzędnych: poziomu szczęścia obywateli oraz szkód wyrządzanych środowisku naturalnemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krajem, który według światowych badań okazuje się mieć najlepszą konfigurację tych miar (najwyższa szczęśliwość, najniższa szkodliwość), jest – uwaga – Kostaryka. Państwo w Ameryce Łacińskiej, które w 1949 roku pozbyło się armii, postawiło na programy społeczne, służbę zdrowia, edukację; państwo, którego mieszkańcy poświęcają bardzo wiele uwagi więziom społecznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sugestia, że model kostarykański jest lepszy od modelu amerykańskiego, japońskiego czy niemieckiego, wydaje się absurdalna. A jednak warto się nad nią zastanowić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wszystko to brzmi dosyć przekonująco, ale uważny czytelnik lub słuchacz może zapytać: w jaki sposób uwzględniano odmienności kulturowe, mierząc poziom szczęśliwości na całym świecie? I czy samo pojęcie dobrostanu (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;well-being&lt;/span&gt;) nie jest wytworem kultury zachodniej, którego nie powinno się bez refleksji odnosić np. do świata japońskiego? Nie odpowiem tutaj na te pytania, nie mam bowiem do tego kompetencji; warto jednak przynajmniej je postawić. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W filmie pojawia się także sugestia na temat &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;pięciu rzeczy, które każdy z nas może zrobić, aby być bardziej szczęśliwym&lt;/span&gt; (autor prezentacji nie przedstawił dokładnej metodologii badań, choć w połowie czternastej minuty przedstawia pokrótce źródło swoich danych):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. tworzyć więzi – inwestować czas i trud w relacje społeczne;&lt;br /&gt;2. być aktywnym;&lt;br /&gt;3. być uważnym – rejestrować zmiany, które zachodzą wokół nas;&lt;br /&gt;4. wciąż się uczyć, zachowywać ciekawość;&lt;br /&gt;5. dawać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znane mi badania na temat szczęśliwości również podkreślają wagę więzi społecznych. To właśnie ten jeden czynnik ma największe znaczenie dla tego, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi (lub nieszczęśliwi). Nie pieniądze, nie iloraz inteligencji. Więzi społeczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że nad tym również warto się zastanowić.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6203432907502351469?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6203432907502351469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6203432907502351469' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6203432907502351469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6203432907502351469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/world-where-happiness-does-not-cost.html' title='&lt;i&gt;A world where happiness does not cost the Earth&lt;/i&gt;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-3108812456032177072</id><published>2010-08-20T17:04:00.002+02:00</published><updated>2010-08-20T17:08:11.013+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><title type='text'>Korzenie Białego Drzewa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapraszam do przeczytania &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/Korzenie-Bialego-Drzewa-c22011"&gt;mojego tekstu&lt;/a&gt; o &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Władcy Pierścieni&lt;/span&gt; opublikowanego w Poltergeiście. Miłej lektury!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-3108812456032177072?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/3108812456032177072/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=3108812456032177072' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/3108812456032177072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/3108812456032177072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/korzenie-biaego-drzewa.html' title='Korzenie Białego Drzewa'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-3569617261029246291</id><published>2010-08-18T22:05:00.005+02:00</published><updated>2010-08-18T22:16:23.458+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca po psychologii'/><title type='text'>Rozkosze redaktora</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie ma to jak cały dzień zatopiony w redakcji tekstów. Nie żartuję: są to rzeczy, przy których naprawdę zdarza mi się zapomnieć o upływającym czasie (co jest jedną z cech stanu, który niejaki Mihaly Csikszentmihalyi nazwał ładnym słowem &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Flow_%28psychology%29"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;flow&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;), a &lt;span style="font-style: italic;"&gt;post factum&lt;/span&gt; czuję dużą satysfakcję z produktywnie spędzonych godzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto by pomyślał, że redagowanie może dostarczać takich rozkoszy?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-3569617261029246291?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/3569617261029246291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=3569617261029246291' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/3569617261029246291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/3569617261029246291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/rozkosze-redaktora.html' title='Rozkosze redaktora'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5577729009159014509</id><published>2010-08-13T23:09:00.006+02:00</published><updated>2010-08-13T23:39:01.768+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><title type='text'>A "Księżyc w nowiu"...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...nie jest już tak trujący jak "Zmierzch", bo Bella w końcu częściowo się usamodzielnia; poza tym przez większość książki na szczęście nie ma śladu po Edwardzie. Oznacza to, że książka staje się mniej interesująca dla psychologa niż tom pierwszy. Niestety jest również jeszcze mniej ciekawa literacko: bardzo długo nic się nie dzieje, potem nagle na 350 stronie akcja zaczyna pędzić na łeb na szyję i nie ma już czasu, żeby zbudować sensowną dramaturgię. Absurdy psychologiczne (najbardziej spodobała mi się amnezja Charliego po tym, co Bella powiedziała mu w pierwszym tomie) także nie pomagają w odbiorze. W dodatku przeważająca część książki powiela schemat fabularny poprzedniego tomu, przez co nie mogę się powstrzymać od przytoczenia &lt;a href="http://poetry.artlink.pl/2009/baranczak-stanislaw/braki-odrzuty-produkty-zastepcze/"&gt;Barańczaka&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Więc to już zawsze tak, już zawsze zamiast&lt;br /&gt;gwiazdy pierwszej świetności dorsz drugiej świeżości.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TGW6HBUm6xI/AAAAAAAAGNc/OIjArNDNlX0/s1600/simy.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 178px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TGW6HBUm6xI/AAAAAAAAGNc/OIjArNDNlX0/s320/simy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5505010749307022098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Źródło obrazka &lt;a href="http://www.kotek.pl/kotek/1,87050,7279328,Krotka_parodia_New_Moon___zobacz_.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;O ile więc lekturę "Zmierzchu" będę kiedyś rekomendował swoim studentom, a zwłaszcza studentkom (zakładając, że przyjdzie mi z nimi omawiać tematykę toksycznych związków), o tyle "Księżyca w nowiu" nie polecam już nikomu. Naprawdę szkoda czasu, chyba że tak jak ja jesteście zafascynowani niezwykłym sukcesem czytelniczym tego cyklu i chcecie samodzielnie przeanalizować jego przyczyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobaczymy, co dalej, ale to dopiero za jakiś czas – na razie od twórczości Stephenie Meyer zrobię sobie przynajmniej parotygodniową przerwę. Co za dużo, to niezdrowo.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5577729009159014509?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5577729009159014509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5577729009159014509' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5577729009159014509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5577729009159014509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/ksiezyc-w-nowiu.html' title='A &quot;Księżyc w nowiu&quot;...'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TGW6HBUm6xI/AAAAAAAAGNc/OIjArNDNlX0/s72-c/simy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-7993574623321032341</id><published>2010-08-13T10:41:00.002+02:00</published><updated>2010-08-13T10:43:41.471+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka'/><title type='text'>Edward w "Zmierzchu"...</title><content type='html'>...bardzo chce poznać myśli Belli. A ja słucham sobie &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=wOnPH1jNZRM&amp;amp;feature=related"&gt;Bajora&lt;/a&gt; – i proszę, jakie są pierwsze słowa tej piosenki? Wszędzie ta Meyer, aż się boję otworzyć lodówkę...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-7993574623321032341?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/7993574623321032341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=7993574623321032341' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7993574623321032341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7993574623321032341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/edward-w-zmierzchu.html' title='Edward w &quot;Zmierzchu&quot;...'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-596653192965968089</id><published>2010-08-10T20:23:00.002+02:00</published><updated>2010-08-10T20:26:58.576+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><title type='text'>Notować czy rysować?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeżeli po obejrzeniu choć małej części &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=A3oIiH7BLmg"&gt;tego filmu&lt;/a&gt; w Waszej głowie nie zagości to samo pytanie, będę szczerze zdumiony!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-596653192965968089?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/596653192965968089/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=596653192965968089' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/596653192965968089'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/596653192965968089'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/notowac-czy-rysowac.html' title='Notować czy rysować?'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-7025727423137199684</id><published>2010-08-10T17:55:00.006+02:00</published><updated>2010-08-10T18:10:20.973+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><title type='text'>Literatura nie tak bardzo popularna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Borys zaproponował mi w jednym z niedawnych komentarzy, abym sporządził listę lektur, które przeczytałem na potrzeby egzaminu z historii literatury polskiej po 1918 roku. To dobry pomysł, ale nieco go zmienię: przed Wami lista &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;najlepszych&lt;/span&gt; książek, które przeczytałem na wymienioną okoliczność. Najlepszych, czyli ocenionych w mojej prywatnej skali na przynajmniej 7+/10. Przy okazji otrzymujecie wgląd w moje prywatne gusta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opisów każdej pozycji nie będzie, ale zapraszam do blogowych raportów z lektur – i tych dotychczasowych, i tych zaległych, które uzupełnię do następnej niedzieli. Znajdziecie tam informacje o większości z poniższych książek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego czytania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;9&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witold Gombrowicz, &lt;i&gt;Ferdydurke&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witold Gombrowicz, &lt;i&gt;Ślub&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czesław Miłosz, &lt;i&gt;Zniewolony umysł&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;8+&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jerzy Andrzejewski, &lt;i&gt;Bramy raju&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gustaw Herling-Grudziński, &lt;i&gt;Inny świat&lt;/i&gt;. &lt;i&gt;Zapiski sowieckie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;8&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jerzy Andrzejewski, &lt;i&gt;Popiół i diament&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stanisław Barańczak, &lt;i&gt;159 wierszy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albert Camus, &lt;i&gt;Obcy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albert Camus, &lt;i&gt;Upadek&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Witold Gombrowicz, &lt;i&gt;Trans-Atlantyk&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ryszard Kapuściński, &lt;i&gt;Cesarz&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tadeusz Konwicki, &lt;i&gt;Mała apokalipsa&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hanna Krall, &lt;i&gt;Zdążyć przed Panem Bogiem&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zofia Nałkowska, &lt;i&gt;Medaliony&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edward Redliński, &lt;i&gt;Konopielka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;John Steinbeck, &lt;i&gt;Tortilla Flat&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;7+&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jacek Bocheński, &lt;i&gt;Boski Juliusz. Zapiski antykwariusza&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jacek Bocheński, &lt;i&gt;Nazo Poeta&lt;/i&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;Witold Gombrowicz,&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;i&gt;Operetka&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Marek Hłasko, &lt;/span&gt;&lt;i&gt;Piękni dwudziestoletni&lt;/i&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;Adam Michnik, &lt;i&gt;Z dziejów honoru w Polsce&lt;/i&gt;. &lt;i&gt;Wypisy więzienne&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;Marek Nowakowski, &lt;i&gt;Książę Nocy&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;Ryszard Schubert, &lt;i&gt;Panna Lilianka&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;Antoni Słonimski, &lt;i&gt;Dwa końce świata&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;Jan Józef Szczepański, &lt;i&gt;Buty&lt;/i&gt; (zbiór opowiadań)&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;Julian Tuwim, &lt;i&gt;Wiersze wybrane&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Kurt Vonnegut, &lt;/span&gt;&lt;i&gt;Rzeźnia nr 5 czyli krucjata dziecięca, czyli obowiązkowy taniec ze śmiercią&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Melchior Wańkowicz, &lt;i&gt;Karafka La Fontaine'a. Eseje&lt;/i&gt; (tom 1: 8/10, tom 2: 7/10)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-7025727423137199684?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/7025727423137199684/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=7025727423137199684' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7025727423137199684'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7025727423137199684'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/literatura-nie-tak-bardzo-popularna.html' title='Literatura nie tak bardzo popularna'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-8144614303698182372</id><published>2010-08-08T21:16:00.003+02:00</published><updated>2010-08-08T21:26:55.173+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Korekty nigdy dosyć</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj zostałem szefem działu korekty w Poltergeiście. Przejmuję to stanowisko bez większych obaw – na początku trzeba poświęcić nieco czasu na rozgoszczenie się w dziale, ale potem będzie już spokojnie. Umówmy się zresztą: nie jest to najgorętszy stołek w polskim internecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równocześnie podchodzę do nowych obowiązków z dużą ciekawością: jest to funkcja na tyle odmienna od tych, które dotąd pełniłem w serwisie, że z pewnością będzie okazja do nauczenia się nowych rzeczy. Prawdopodobnie przemieszczę też nieco akcenty, z RPG na literaturę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak będzie – zobaczymy. Ale na pewno będzie dobrze.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-8144614303698182372?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/8144614303698182372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=8144614303698182372' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8144614303698182372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8144614303698182372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/korekty-nigdy-dosyc.html' title='Korekty nigdy dosyć'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-198256059062775428</id><published>2010-08-08T09:16:00.005+02:00</published><updated>2010-08-08T11:46:56.714+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Psychologia'/><title type='text'>Zapada zmierzch</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie nazwałbym &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zmierzchu&lt;/span&gt; całkowitą katastrofą literacką. Oczywiście, daleko mu do poziomu dobrej literatury rzemieślniczej, nie wspominając o warsztacie takich autorów, jak George R.R. Martin. Papierowe postacie, zwłaszcza nieodróżnialni koledzy i koleżanki Belli ze szkoły; pewna liczba nużących dłużyzn; naiwna symbolika; brak sensownego wytłumaczenia popularności protagonistki w szkole (wątpliwe są też powody atrakcyjności  Belli dla Jacoba); nadmierne przycinanie pobocznych wątków fabularnych; w końcu nie najlepszy język całej powieści, choć być może to w jakiejś mierze kwestia tłumaczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka broni się jednak w pewnym stopniu jako czytadło, gdy weźmiemy pod uwagę ogólny sposób poprowadzenia historii: przewidywalny, jak przystało na średniej klasy rzemiosło, ale dość poprawny, bez większych wpadek. Dobry wydaje się sam pomysł na opowieść, a rozterki Edwarda, chociaż nieprzedstawione przekonująco, mimo wszystko dodają fabule smaku. Jest też kilka momentów, w których dodatnio zaznaczają się dialogi – ogólnie biorąc, nieco ciekawsze od narracji. Przypomnę część rozmowy Belli i Edwarda z trailera filmowej adaptacji (zdaję się, że to dosłowny cytat  z książki, ale w polskim przekładzie wypada słabiej, stąd oryginał):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;– How old are you?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;– Seventeen.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;– How long have you been seventeen?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;– A while.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze inny kawałek, tym razem po polsku, znów pomiędzy Edwardem a Bellą:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;– A to dopiero. [...] Lew zakochał się w jagnięciu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;– Biedne, głupie jagnię – westchnęłam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;– Chory na umyśle lew masochista.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda tylko, że niewiele jest w powieści takiej ironii. Miejscami bardzo by się przydała. Szkoda również, że autorka nie pozwoliła sobie na więcej wyobraźni w wymyślaniu takich scen, jak wampirzy mecz baseballa (moim zdaniem najlepszy fragment książki).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zmierzch&lt;/span&gt; nie jest zatem całkowitą katastrofą literacką, aczkolwiek do poziomu zadowalającego nadal sporo mu brakuje. Główna wada utworu tkwi gdzie indziej, bo w jego warstwie ideologicznej, powiązanej ściśle ze sposobem poprowadzenia romansu. Panie i panowie: nie idźcie tą drogą. To, co łączy Edwarda i Bellę, jest bowiem znakomitą (rzec by się chciało – książkową) ilustracją toksycznego związku. Owszem, młodzieńcze zakochanie nierzadko zawiera w sobie pewne składniki obsesji, rojeń o symbiozie oraz niezdrowej idealizacji, ale tutaj przybrały one doprawdy zatrważające rozmiary. Protagonistka jest całkowicie zależna od swojego ukochanego, pozwala mu podejmować wszystkie ważne decyzje dotyczące ich obojga. Jedynego własnego wyboru, który się liczy, dokonuje pod nieobecność Edwarda, co dobitnie świadczy o destruktywnym wpływie tej miłości na samodzielność Belli. Psychologia ma nazwę dla tak funkcjonującej psychiki: "osobowość symbiotyczna".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tego, co mówiła mi znajoma, wynika, że potem będzie już tylko gorzej – być może przeczytam pozostałe części &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zmierzchu&lt;/span&gt;, aby samemu zobaczyć, jak ten proces się rozwija, w dodatku najprawdopodobniej bez świadomości autorki (&lt;a href="http://ladyrebecca.wordpress.com/2009/11/17/stephenie-meyer-is-an-anti-feminist-no-talent-hack/"&gt;tutaj&lt;/a&gt; znajdziecie dokładniejszą analizę tego aspektu powieści). Szkodliwych, ale powszechnych stereotypów tutaj w bród, i może to właśnie jest główną przyczyną popularności całej sagi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowem: to, co nie będzie zbyt ciekawe dla miłośnika literatury, może okazać się bardzo interesujące dla psychologa.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-198256059062775428?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/198256059062775428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=198256059062775428' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/198256059062775428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/198256059062775428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/zapada-zmierzch.html' title='Zapada zmierzch'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-7749789078945225483</id><published>2010-08-07T14:17:00.003+02:00</published><updated>2010-08-07T15:02:01.124+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><title type='text'>Głód druku</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nałóg czytania jest tak samo straszny, jak każdy inny, a głód druku potrafi złamać człowieka tak samo, jak głód nikotynowy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Autor(ka?) &lt;a href="http://cotobedzie.blox.pl/2008/01/rozmyslania-biblioteczne.html"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Rozmyślań bibliotecznych&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudno mówić o nałogu, kiedy człowiek ma silną zewnętrzną motywację do czytelnictwa: jeśli nie pozna treści 55 książek, to nie zda egzaminu z historii literatury polskiej w latach 1918–1976. Myślę jednak, że udało mi się uniknąć pewnej pułapki: czytając spore (jak na mnie) ilości literatury na potrzeby studiów, nie robiłem tego wyłącznie ze względu na zewnętrzne wymogi, co mogłoby mieć zabójcze skutki dla motywacji wewnętrznej. Przeciwnie – większość tekstów, które czytałem, sprawiała mi szczerą przyjemność, a być może np. po &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Boskiego Juliusza&lt;/span&gt; Jacka Bocheńskiego nigdy w życiu bym nie sięgnął, gdyby nie możliwość umieszczenia tej książki na liście egzaminacyjnej. Ponownie potwierdza się to, że tzw. literatura wysoka dopiero w drugiej kolejności służy uczniom szkół do samoupupiania i zanudzania się na śmierć; w pierwszym rzędzie bowiem są to po prostu znakomite utwory, które nie na darmo doczekały się uznania w naszej kulturze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie kilka miesięcy obudziło więc we mnie na nowo głód druku, który ze względu na inne zajęcia przygasł nieco w poprzednich latach i nie był odpowiednio podsycany. Wydaje mi się też, że ten rok był dla mojego czytelnictwa cenny z jeszcze innego względu. Otóż nauczyłem się z nieco większą uwagą poszukiwać wyznaczników przynależności gatunkowej, które wiążą czytane przeze mnie dzieło z innymi utworami skonstruowanymi wedle podobnego wzorca. Nierzadko okazuje się, że w utworze można wytropić ślady kilku konwencji gatunkowych; tak na przykład w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nowym wspaniałym świecie&lt;/span&gt; Huxleya istnieją zarówno elementy antyutopii (a może dystopii), satyry, jak i powiastki filozoficznej. Analizując powieść, możemy zastanawiać się nad tym, w jaki sposób dialoguje ona ze swoimi pierwowzorami genologicznymi: utopią Wellsa &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ludzie jak bogowie&lt;/span&gt;, Wolterowskim &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kandydem&lt;/span&gt;, a nawet przesławnym &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Robinsonem Cruzoe&lt;/span&gt;. To dla mnie także pewna lekcja pokory: nie znając jeszcze dwu pierwszych wymienionych tutaj tekstów, nie mogę nawet zrekonstruować pewnych nawiązań, a co dopiero mówić o ich zinterpretowaniu. Dobrze jest jednak przynajmniej wiedzieć, gdzie szukać; dobrze też zdawać sobie sprawę z zapominanego czasem faktu, że książka – żadna książka – nie jest samotną wyspą. Nie jest nią ani pod względem gatunkowym, ani historycznoliterackim, przy czym rzecz jasna te dwie płaszczyzny mają ze sobą wiele wspólnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem jednak, skoro egzamin już za mną, odłożę na bok Kafkę i Andrzejewskiego (ten ostatni jest moim tegorocznym odkryciem, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bramy raju&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Popiół i diament&lt;/span&gt; są naprawdę świetnie napisane!), a sięgnę po zaległości fantastyczne. Na początek... &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zmierzch&lt;/span&gt;, bo jestem zdania, że warto poznać przynajmniej jedną część sagi Meyer, aby mniej więcej orientować się w jej stylu –  to bądź co bądź fenomen kulturowy. Następnie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Viriconium&lt;/span&gt;. A co potem? Zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głodu druku powinno starczyć jeszcze na długo.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-7749789078945225483?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/7749789078945225483/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=7749789078945225483' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7749789078945225483'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7749789078945225483'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/god-druku.html' title='Głód druku'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6629261408727989579</id><published>2010-08-05T18:24:00.004+02:00</published><updated>2010-08-05T20:14:38.194+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy'/><title type='text'>Szanuj scenarzystę swego</title><content type='html'>Ile znacie nazwisk scenarzystów? Bo ja niewiele.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;W powszechnej świadomości – a już szczególnie w świadomości krytyków i dziennikarzy pisujących o filmie – osoba tego, kto wymyślił opowiadaną przez film fabułę, zbudował postacie, stworzył konflikt i atmosferę, włożył w usta bohaterów te wszystkie błyskotliwe kwestie, nie jest godnym zapamiętania, a nawet wzmianki, autorem owego filmu! Zadziwiające, a jednak prawdziwe.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;I jeszcze jeden smakowity cytat:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;Większość krytyków staje bezradna wobec złożoności dzieła filmowego, ma trudności z odróżnieniem i zdefiniowaniem poszczególnych jego składników, toteż wybiera wyjście najprostsze [...]: na ogół to co w filmie dobre, co się udało [...] – zostaje przypisane reżyserowi (czasem także aktorom), natomiast to, co należy zganić, wszelkie słabości i mielizny filmu – idą na konto scenariusza. Zauważmy, że w dobrej, pozytywnej recenzji z filmu scenarzysta niemal nigdy nie bywa w ogóle wymieniony; natomiast w większości recenzji negatywnych, krytycznych, pojawia się jako jeden z głównych sprawców niepowodzenia.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Co tu dużo mówić, idę i nie grzeszę więcej. Wygląda na to, że praca scenarzysty ma zaskakująco wiele wspólnego z pracą redaktora, jeden i drugi są jak saper albo bramkarz w piłce nożnej: kiedy pracuje dobrze, nikt tego nie dostrzega, ale jeżeli już się pomyli, to z hukiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wy także idźcie i nie grzeszcie więcej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;* * *&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ach, ale jeszcze nie wiecie, skąd pochodzą dwa powyższe przytoczenia. Oto ich źródło:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TFr-Tv1SmNI/AAAAAAAAGNE/v5s63dII6So/s1600/okladka-600.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 230px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TFr-Tv1SmNI/AAAAAAAAGNE/v5s63dII6So/s320/okladka-600.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5501989509997435090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Maciej Karpiński, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Niedoskonałe odbicie&lt;/span&gt;. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Warsztat scenarzysty filmowego&lt;/span&gt;, wyd. III zmienione, Warszawa 2006&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czy polecam? Polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6629261408727989579?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6629261408727989579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6629261408727989579' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6629261408727989579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6629261408727989579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/szanuj-scenarzyste-swego.html' title='Szanuj scenarzystę swego'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TFr-Tv1SmNI/AAAAAAAAGNE/v5s63dII6So/s72-c/okladka-600.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-9172760483981086346</id><published>2010-08-01T22:48:00.004+02:00</published><updated>2010-08-01T23:14:54.132+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warsztaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><title type='text'>Jak pisać teksty naukowe? (Prezentacja z warsztatów)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakiś czas temu prowadziłem warsztaty z pisania tekstów naukowych dla uczestników Projektu Miłość. Następnie prezentacja i handout, które wykorzystywałem, zostały na moją prośbę umieszczone w sieci; potem o nich zapomniałem; dzisiaj znowu przyszły mi na myśl i pomyślałem, że może niektórym z Was do czegoś się przydadzą. Opierałem się przy tym przede wszystkim na doświadczeniach związanych z psychologią i literaturoznawstwem; do pewnego stopnia można zapewne uogólnić to na inne nauki społeczne i humanistyczne, ale już w odniesieniu do przyrodniczych i ścisłych trzeba pewnie zachować nieco większy dystans.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.lov1e1.pl/warsztaty.html#tresc"&gt;Zapraszam zatem do lektury&lt;/a&gt; – całość jest tak pomyślana, że można ze zrozumieniem przeczytać oba pliki bez udziału w warsztatach. Miłego czytania!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-9172760483981086346?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/9172760483981086346/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=9172760483981086346' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/9172760483981086346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/9172760483981086346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/jak-pisac-teksty-naukowe-prezentacja-z.html' title='Jak pisać teksty naukowe? (Prezentacja z warsztatów)'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6194925959034516783</id><published>2010-08-01T15:06:00.003+02:00</published><updated>2010-08-01T21:03:50.697+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Historia'/><title type='text'>Wojna i pokój</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dosłownie przed chwilą odłożyłem ukończony "Trans-Atlantyk". Sięgam do sieci i co widzę?&lt;br /&gt;&lt;h4 style="font-weight: normal; font-style: italic;"&gt;Państwo podziemne jest dla nas wszystkich wzorem tego, jak powinno wyglądać państwo polskie.&lt;/h4&gt;(&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8201069,_Gdyby_nie_nasze_powstanie__gdyby_nie_nasza_walka_.html"&gt;Klik&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczerze szanuję przedstawicieli naszego państwa z czasu wojny. Ale minęło 70 lat, wojna niepostrzeżenie się skończyła i nastał (jakże nieromantyczny) pokój. Przerabianie pokoju na wojnę to nie jest dobry pomysł.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6194925959034516783?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6194925959034516783/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6194925959034516783' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6194925959034516783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6194925959034516783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/08/dosownie-przed-chwila-odozyem-ukonczony.html' title='Wojna i pokój'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-4884149573347315686</id><published>2010-07-27T20:43:00.002+02:00</published><updated>2010-07-27T21:00:22.524+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konwenty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże'/><title type='text'>Wakacje</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właśnie wróciłem z pierwszego urlopu letniego. Po długiej wiośnie, po wyczerpującym procesie tworzenia pracy magisterskiej, po sesji egzaminacyjnej (prawda, że znacznie lżejszej niż w poprzednich latach) postanowiłem zrobić sobie przerwę. No i udało się! Od 15 do 18 lipca byłem na &lt;a href="http://konwenty.polter.pl/Zlot-Poltergeista-2010-c21897"&gt;Zlocie Poltera &lt;/a&gt;w Przysusze pod Radomiem, następnie przez parę dni w Krakowie, a potem w Warszawie na konwencie – ściślej mówiąc, na &lt;a href="http://polter.pl/Scobin,blog.html?9296"&gt;Avangardzie&lt;/a&gt;. Niemało wojaży, troszkę się obawiałem o zdrowie, bo dziesięć dni w upale, dużo jeżdżenia pociągami i co nieco chodzenia z dużym plecakiem... Poprzedniego lata nie byłoby z tym kłopotu, ale w ostatnim roku sporo chorowałem, niewiele też przez to miałem okazji, żeby utrzymywać jako taką kondycję. Na szczęście jednak wszystko poszło dobrze i myślę, że żadne choróbsko już się z powodu tego wyjazdu nie przypałęta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróciłem ze wzmożoną ochotą do gry w RPG – nic w tym dziwnego, bo przez te półtora tygodnia kontaktowałem się niemal wyłącznie z ludźmi z fandomu. Na razie jednak trzeba poczekać, bo nadal wiele spraw na głowie. Około 5 sierpnia będę miał przedostatni egzamin, z historii literatury polskiej po 1918 roku (ostatni, magisterski z psychologii, czeka mnie 20 września). To niemało nauki, bo lista lektur długa, długa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym muszę napisać jeszcze parę prac zaliczeniowych, z czym muszę uporać się mniej więcej do 20 sierpnia. Ostatnia dekada tego miesiąca to bowiem wyjazd na &lt;a href="http://warsztatywww.wikidot.com/"&gt;Wakacyjne Warsztaty Wielodyscyplinarne&lt;/a&gt; w Olsztynie, na których będę rozmawiał z licealistami o myśleniu narracyjnym. Uczestnicy będą zainteresowani głównie naukami przyrodniczymi i ścisłymi, jest to więc dobra okazja do kontaktu z ludźmi patrzącymi na świat nieco inaczej niż ja. Moje doświadczenia (nie takie zresztą wielkie) sugerują, że dużo się można w ten sposób nauczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bezpośrednio po WWW udaję się do Cieszyna (zapewne z międzylądowaniem w Warszawie) na kolejny konwent – &lt;a href="http://tricon.info/?lang=pl"&gt;Tricon&lt;/a&gt;. Razem z pobytem w Olsztynie powinno mi to zapewnić przynajmniej tydzień oderwania od codzienności, co nie jest rzeczą złą. Później jeszcze załatwienie ostatnich papierkowych formalności w Poznaniu, żeby zaliczyć przedostatni rok na MISH-u – i większość września stoi otworem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, może nie do końca, bo oprócz krótkiego pobytu na &lt;a href="http://www.bachanalia.zgora.pl/"&gt;Bachanaliach Fatnastycznych&lt;/a&gt; w Zielonej Górze (będzie tam mała konferencja o grach, na którą mam coś przygotować) czeka mnie jeszcze wspomniany egzamin magisterski. Mimo to jednak pewnie ze dwa tygodniowe wyjazdy uda mi się we wrześniu zorganizować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem – Warszawa! Ciekaw jestem, oj, ciekaw, jak się odnajdę w stolicy. Na razie powiem tyle, że chcę więcej grać w RPG. W końcu będę miał tylko jeden kierunek studiów – musi się udać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-4884149573347315686?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/4884149573347315686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=4884149573347315686' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4884149573347315686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4884149573347315686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/07/wakacje.html' title='Wakacje'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1152915282461625595</id><published>2010-07-05T21:59:00.007+02:00</published><updated>2010-07-05T22:27:42.755+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><title type='text'>O, Mnemozyne!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kilka słów wstępu. Aby zaliczyć jedne z zajęć, miałem napisać 2–3-stronicowy esej na temat: "Jakiej książki nauczyłbyś się na pamięć i dlaczego?". Zasięgnąwszy języka, dowiedziałem się, że prowadzący nie powinien mieć nic przeciwko eksperymentom z formą (skądinąd wiadomo mi również, że ma poczucie humoru). Pomyślałem, pomyślałem i wymyśliłem, że upodobnię swój tekst do powieści, o której będę pisał, czyli "Bram raju" Jerzego Andrzejewskiego. Rezultat poniżej – zainteresowanych zapraszam do lektury!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TDI9KiF-mpI/AAAAAAAAGM0/-YFvPq6l5cE/s1600/bramy-raju-duze.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 270px; height: 270px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TDI9KiF-mpI/AAAAAAAAGM0/-YFvPq6l5cE/s320/bramy-raju-duze.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5490518146877921938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;O, Mnemozyne, córo Uranosowa, wzmocnij umysł mój kruchy, abym zdołał utrzymać w pamięci słowa &lt;i style=""&gt;Bram raju&lt;/i&gt;, utworu niezwykłego, dzięki niemu bowiem mogłem razem z Jakubem, Aleksym, Blanką, Robertem i Maud stać się częścią dziecięcego korowodu, a przez to poznać losy młodych, co wyruszyli w swą żmudną drogę, zmierzającą ku okrutnemu końcowi, złączeni ideą o sile ogromnej – bo przecież mimo tego, iż poczynaniom licznej części owych dziewcząt i chłopców niejednokrotnie inne, zgoła mniej wzniosłe przyświecały cele, to jednak właśnie potęga obrazu niebiańskiego uczyniła z nich siostry i braci w tym raz to cichym, raz rozśpiewanym pielgrzymowaniu – zatem złączeni ideą potężną, najbliższą krewną rzeczywistych wizji olbrzymich, bez jakich ludziom trudno było niegdyś istnieć na tej ziemi, i dzisiaj zaś wyznaczają życie wielu, przez co tekst przed półwieczem już napisany pozostaje świadectwem tego, co zarówno pragnienia człowieka wysubtelnić potrafi, jak też przemienić go w istotę monstrualną, nieczułą, zdolną do mordu, niczym po spowiedzi ostatniej, gdy Jakub z Cloyes, zwany Pięknym i Znalezionym, nie otrzymał rozgrzeszenia i rozmawiający z nim zakonnik stanął naprzeciwko dzieci po to jedynie, aby najpierw potraktowano go obojętnie, a potem bez skrócenia kroku zadeptano, i wedle mojego osądu nawet błogosławieństwo przezeń udzielone nie mogło zdjąć krwi z ich głów, lecz rozumiem, dlaczego nikogo z nich śmierć minoryty bólem przejąć nie mogła, gdyż skryta w głębokich ciemnościach podróż bezkresna z oczyma utkwionymi ślepo w odległym świetle nie pozwala nam dostrzec tych, którzy dookoła nas upadają i umierają, tak było i nadal będzie, wszelako opowieści takie jak ta wydobywają z mroku naturę ludzi i ukazują czarną władzę symboli, dobrze je więc pamiętać, by trwały jako wieczne ostrzeżenie, nie jest to wszakże jedyny powód, dla jakiego granic &lt;i style=""&gt;Bram raju&lt;/i&gt; nie powinny zamykać okładki książki: bardzo celnie oddał ich autor szczególne cechy średniowiecznych wędrowników, przedstawił nie tylko dzieje, ale i dusze, piórem mistrza opisując ziemskie pożądania i słabości najważniejszych uczestników pochodu, lecz także ilustrując żarliwą gotowość wszelkich peregrynatorów tej epoki do jednoczenia się pod niebieskim sztandarem, owo powszechne religijne przepojenie życia, fundamentalne w czasach katedr, niełatwe do zrozumienia dla czytelnika zrodzonego przez wiek dwudziesty, a przecież przed nim jedna na tysiąc szansa poznania inności, co obcością była, teraz jednakże dzięki mocy opowieści stoi przed drzwiami, kołacze, woła i prosi: oto jestem, wpuść mnie, ugość, moją historię dołącz do swojej, ażebym nie została zapomniana, a wówczas i twoje oko otrzyma nagrodę, więcej zobaczy, rozezna inne możliwości istnienia, wzbogaci się o nowe światy, oto kolejna zaleta utworu; wszelako nie sposób byłoby tu zakończyć, nie wspomniawszy o artyzmie, z jakim losy poszukujących słowami wyrażone zostały, czyli o uwikłaniach i zawiłościach mowy, myśl wiodącej w głąb świata dawnego za pomocą wyrazów z dawna nieużywanych, w więzi niespotykane wchodzących z innymi, kierujących spojrzenie ku starym czasom, ale nade wszystko język to nie rozrzedzony, nie miękki, nie przezroczysty, lecz zgęstniały, twardy, barwny, język wymagający, język ciężki nie bez przyczyny, jako że nieustający rytm oddaje brzmienie tego orszaku i towarzyszem jest dla długich, długich, męczących godzin, tak, można zatracić się w tej mowie, podobnie jak najmłodsi spośród krzyżowców gubią siebie samych w tym monotonnym marszu, kiedy to wszystko przestaje mieć znaczenie, liczy się tylko krok najbliższy i drugi, i trzeci, i później kroków się już nie liczy, i chociaż pochód nie przechodzi w bieg, to jednak bieg czasu komplikuje się niczym w zepsutym zegarze, komplikuje się również dlatego, że nie ma tutaj przejrzystej narracji, przeszłość wiąże się z teraźniejszością, w dodatku ruch naprzód okazuje się mniej istotny od ruchu wstecz, bo to wspomnienia bohaterów decydują o tym, co nastąpi, wspomnienia zresztą niepewne, niejasne, niekiedy celowo niepełne bądź nawet przeinaczane ze względu na utajone motywacje – tak, wszystko to sprawia, iż utwór, choć krótki, ze wszech miar zasługuje na to, żeby go zapamiętano i opowiadano żywą mową, nawet wtedy, gdy spisany tekst tej historii nie jest dostępny narratorowi, toteż proszę cię, Mnemozyno, córo Uranosowa, dla &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bram raju&lt;/span&gt; otwórz bramy pamięci!&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;I niech wystarczy jedna noc!&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1152915282461625595?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1152915282461625595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1152915282461625595' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1152915282461625595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1152915282461625595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/07/o-mnemozyne.html' title='O, Mnemozyne!'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/TDI9KiF-mpI/AAAAAAAAGM0/-YFvPq6l5cE/s72-c/bramy-raju-duze.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-8720567617187120452</id><published>2010-07-02T15:33:00.002+02:00</published><updated>2010-07-02T16:47:41.055+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><title type='text'>Oddałem magisterkę!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj oddałem pracę magisterską z psychologii (ściślej biorąc, przekazała ją za mnie dwójka znajomych, którym jestem wdzięczny za pomoc). Nie jest to wprawdzie dla mnie żadna decydująca granica symboliczna – egzamin magisterski dopiero po 20 września, więc o trzech literkach przed nazwiskiem na razie nie myślę – ale mimo wszystko skończył się pewien etap. Żadnych więcej kolokwiów i zaliczeń, przynajmniej na psychologii. No i nie muszę już siedzieć nad tekstem, który wprawdzie pozwalał na ciekawą pracę i dał mi sporo satysfakcji, ale pod koniec bardzo męczył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, że to już za mną.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-8720567617187120452?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/8720567617187120452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=8720567617187120452' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8720567617187120452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8720567617187120452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/07/oddaem-magisterke.html' title='Oddałem magisterkę!'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-2759942182523789811</id><published>2010-06-30T20:37:00.002+02:00</published><updated>2010-06-30T20:40:05.844+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże'/><title type='text'>Warszawa!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dowiedziałem się właśnie, że od października 2010 do czerwca 2011 będę w Warszawie (są już wyniki rekrutacji na MOST, tj. wymianę studencką). Kto mieszka w pobliżu i będzie chciał się spotkać: do zobaczenia!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-2759942182523789811?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/2759942182523789811/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=2759942182523789811' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2759942182523789811'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2759942182523789811'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/06/warszawa.html' title='Warszawa!'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-2666273016636152322</id><published>2010-06-18T09:56:00.001+02:00</published><updated>2010-06-18T09:58:06.966+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry komputerowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://cache.gawker.com/assets/images/kotaku/2009/06/BM1178_Video-Games-Posters.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 245px; height: 337px;" src="http://cache.gawker.com/assets/images/kotaku/2009/06/BM1178_Video-Games-Posters.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wielu z Was gra w gry komputerowe. Niektórzy są studentami i zamierzają  pisać prace na ich temat – zaliczeniowe, licencjackie, magisterskie. A  może z jeszcze innego powodu zaciekawią Was informacje o badaniach nad  grami?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej, zapraszam do przejrzenia &lt;a href="http://technopolis.polityka.pl/2010/ludologia-dla-studentow" target="_blank" rel="nofollow"&gt;tekstu&lt;/a&gt;, który napisałem dla  Technopolis. Pewnie już po kilku zdaniach zorientujecie się, czy będzie  dla Was interesujący. Jeżeli tak, życzę miłej lektury!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(A obrazek pożyczyłem &lt;a href="http://cache.gawker.com/assets/images/kotaku/2009/06/BM1178_Video-Games-Posters.jpg" target="_blank" rel="nofollow"&gt;stąd&lt;/a&gt;).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-2666273016636152322?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/2666273016636152322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=2666273016636152322' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2666273016636152322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2666273016636152322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/06/wielu-z-was-gra-w-gry-komputerowe.html' title=''/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-8951160883751313302</id><published>2010-06-04T15:24:00.005+02:00</published><updated>2010-06-04T22:22:37.631+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><title type='text'>Kwietniowy raport z lektur</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 1px auto; text-align: center;"&gt;&lt;img style="width: 201px; height: 289px;" src="http://www.conrada11.pl/okladki/12270188310.jpg" class="p_image_x" alt="" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Książę  Nocy&lt;/span&gt;, Marek Nowakowski (1978)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zniszczona Warszawa po wojnie stała się domem wielu ludzi, którzy w  żaden sposób nie mieścili się w systemie społecznym. Nie pisano o nich w  prasie, nie mówiono w telewizji; w oficjalnym świecie PRL-u nie  istnieli. Miłośnikom fantastyki może to przypominać sytuację mieszkańców  podziemnej rzeczywistości Nigdziebądź Neila Gaimana; ta historia jednak  jest prawdziwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale też prawda nie byłaby sobą, gdyby nie zrodziła fikcji. Wielu pisarzy  postanowiło się zmierzyć z dziwną grupą ludzi z marginesu, tworząc  poświęcone im opowieści; bodaj najsłynniejszą z nich jest Zły Leopolda  Tyrmanda z 1955 roku. Ponad dwadzieścia lat później rękawicę podjął  Marek Nowakowski. Oczami dorastającego chłopaka, który uciekł z domu, by  wpaść w półświatek, autor przedstawił tytułowego Księcia Nocy – podobno  autentyczną postać Warszawy lat 50. To człowiek nad wyraz  charyzmatyczny i oczytany, a jednocześnie otwarcie stawiający fantazję  ponad rzeczywistością. Pod wieloma względami daleki od dojrzałości, a  jednocześnie będący niemałym autorytetem dla prowadzącego narrację  wychowanka..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powieść to zarówno dobra, jak i krótka (zaledwie 120-stronicowa), a więc  o bardzo rzadkim stosunku jakości do objętości. Bez wątpienia zasługuje  na przeczytanie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;7+/10&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 1px auto; text-align: center;"&gt;&lt;img style="width: 201px; height: 321px;" src="http://www.conrada11.pl/okladki/12662368900s0.jpg" class="p_image_x" alt="" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Suche  trawy&lt;/span&gt;, Andrzej Brycht (1961)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbiór kilku opowiadań o ludziach z tej samej warstwy społecznej, co w  Księciu Nocy. Nie wywarł już na mnie takiego wrażenia – może dlatego, że  jest jeszcze krótszy, a każde z opowiadań czyta się najwyżej przez  kilkanaście minut. Nie ma w nim równie wyrazistych postaci, co Książę,  ale i to może być kwestią objętości. Skoro jednak pomimo pospiesznej  lektury zapamiętałem niektórych bohaterów (zwalistego Balbinę oraz  cygana, który w szale zazdrości zabił własną ukochaną), to znaczy, że  Brychtowi udało się nie najgorzej rozrysować ich sylwetki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można zajrzeć, jeśli interesują Was opowiadania-miniatury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;6+/10&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 1px auto; text-align: center;"&gt;&lt;img style="width: 293px; height: 220px;" src="http://img413.imageshack.us/img413/9530/dscf4606.jpg" class="p_image_x" alt="" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Buty&lt;/span&gt;,  Jan Józef Szczepański (1956)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ważna książka i dość istotny, a wcześniej zupełnie mi nieznany pisarz.  Szczepański napisał wiele opowiadań o żołnierzach Armii Krajowej  niemogących znaleźć dla siebie miejsca w komunistycznej Polsce. Był  człowiekiem honoru, jednak nie hagiografem, o czym świadczą takie teksty  jak Buty i Wszarz. Pokazywał w nich zarażenie śmiercią (pamiętacie  prozę obozową Borowskiego?), które towarzyszyło polskim żołnierzom na  przykład wtedy, gdy bez dowodu wykpiwali i zabijali ludzi podejrzanych o  współpracę z Niemcami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę nazwać Szczepańskiego wielkim mistrzem słowa, ale też niewiele  pod względem formalnym mógłbym mieć jego tekstom do zarzucenia. Co  więcej, opowiadał o rzeczach ważnych. Dlatego dobrze wiedzieć, kim był, i  dobrze przeczytać kilka jego opowiadań – być może właśnie tych ze  zbioru Buty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;7/10&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 1px auto; text-align: center;"&gt;&lt;img style="width: 195px; height: 325px;" src="http://verte.art.pl/literatura/pierwszyrozdzialuniwersum/podrozludziksiegi.jpg" class="p_image_x" alt="" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Podróż  ludzi Księgi&lt;/span&gt;, Olga Tokarczuk (1993&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pisanie powieści jest dla mnie  przeniesionym w dojrzałość opowiadaniem sobie samemu bajek. &lt;/span&gt;&lt;span&gt;[...] &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Taka  jest właśnie ta książka, pisana z naiwną wiarą dwudziestokilkuletniego  dziecka, że cokolwiek przydarza się ludziom, ma swój sens.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Ku mojemu zdziwieniu powstała jednak gorzka, może nawet okrutna historia  złudzeń i wszelkiego niespełnienia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Fragment z okładki).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś mało kto już tak pisze, może zwłaszcza w literaturze fantastycznej.  Narracja autorska (Franz Stanzel pisał: auktorialna), prowadzona z  perspektywy kogoś, kto wie wszystko, kto swobodnie zagląda w myśli i  uczucia bohaterów, kto bardzo wyraźnie oddziela się od opowieści i mówi:  czytelniku, oto opowieść? Dziesiątki stron pozbawionych jakiegokolwiek  dialogu? A jednak można, powiem nawet więcej: a jednak warto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego warto? Bo Tokarczuk ma niezwykłą wyobraźnię. Kobiecą,  literacką, psychologiczną. Formułuje plastyczne opisy, ma dobre oko do  szczegółu. Wyczuwa konwencję, potrafi nadać dziełu harmonię. Nie boi się  pisać o sprawach uniwersalnych, umiejętnie lokując w postaciach i  wydarzeniach ślady ponadczasowych archetypów, a równocześnie  pozostawiając miejsce dla wieloznaczności, która broni przed banałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko to znajdziemy w alegorycznej, nasyconej symbolami Podróży ludzi  Księgi, która stanowi powieściowy debiut pisarki. Nie jest to  arcydzieło, ale niewątpliwie dobra lektura dla człowieka w podróży – a  kto z nas takim nie jest?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;7+/10&lt;/span&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-8951160883751313302?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/8951160883751313302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=8951160883751313302' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8951160883751313302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8951160883751313302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/06/kwietniowy-raport-z-lektur.html' title='Kwietniowy raport z lektur'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-8526800163253641948</id><published>2010-05-25T08:59:00.002+02:00</published><updated>2010-05-25T09:11:23.163+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edukacja'/><title type='text'>Czego Staszek nie wiedział o sieci 2.0</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Sieć 2.0" zawsze wydawała mi się terminem dumnym i szlachetnym. Ludzie zrzeszają się razem, myślałem, współtworzą treść na zasadach społecznościowych, realizują oddolne inicjatywy. A tymczasem nic podobnego! &lt;a href="http://henryjenkins.org/2010/05/why_participatory_culture_is_n.html?utm_source=feedburner&amp;amp;utm_medium=feed&amp;amp;utm_campaign=Feed%3A+henryjenkins+%28Confessions+of+an+Aca%2FFan%3A+++++++++++++++++++The+Official+Weblog+of+Henry+Jenkins%29"&gt;Henry Jenkins&lt;/a&gt;, znakomity badacz nowych mediów, pokazuje, że sieć 2.0 to pojęcie oznaczające nie rozwój wspólnotowej wiedzy, ale przedsięwzięcie komercyjne; "nie teorię pedagogiki, ale model biznesowy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Im więcej czasu spędzamy, wchodząc w interakcje z Facebookiem, YouTube, LiveJournalem, tym bardziej staje się jasne, że między interesami środowisk biznesowych i konsumentów znajduje się realny rozdźwięk. (...) Wiele stron sieci 2.0 proponuje znacznie słabsze rusztowanie [&lt;span style="font-style: italic;"&gt;scaffolding&lt;/span&gt;] i mniej opieki niż bardziej oddolne postacie kultury uczestnictwa. Pomimo retoryki współpracy i wspólnoty witryny te nadal pojmują swych użytkowników jako autonomiczne jednostki, których podstawowa więź wiedzie do firmy dostarczającej usługi, a nie do innych użytkowników. Istnieje realne niebezpieczeństwo w przenoszeniu modelu biznesowego sieci 2.0 na praktyki edukacyjne, przez co osoby uczące się są traktowane jako "konsumenci", a nie "uczestnicy" w procesie edukacyjnym.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Być może Jenkins trochę przesadza, trochę za ostro prowadzi granice między siecią 2.0 i kulturą uczestnictwa... ale chyba tylko trochę. Muszę jeszcze nad tym pomyśleć – naprawdę zabił mi ćwieka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-8526800163253641948?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/8526800163253641948/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=8526800163253641948' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8526800163253641948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8526800163253641948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/05/czego-staszek-nie-wiedzia-o-sieci-20.html' title='Czego Staszek nie wiedział o sieci 2.0'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-7222705986183683457</id><published>2010-05-25T08:51:00.003+02:00</published><updated>2010-05-25T22:32:18.938+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konferencje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TED'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edukacja'/><title type='text'>Jak szkoły zabijają kreatywność</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zgadliście, znowu będzie o TED Talks (zrobiłem nawet osobną etykietę). Tym razem przy śniadaniu wysłuchałem rewelacyjnego &lt;a href="http://www.ted.com/talks/ken_robinson_says_schools_kill_creativity.html"&gt;przemówienia Kena Robinsona&lt;/a&gt;. Posłuchajcie i Wy, jeżeli chcecie usłyszeć:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;– o bezcielesnych profesorach akademickich;&lt;br /&gt;– o tym, jak cała światowa edukacja jest właściwie jednym wielkim przygotowaniem do profesury (mimo że większość z nas ma zupełnie inne uzdolnienia);&lt;br /&gt;– o tym, jakie szkody wyrządza stara koncepcja inteligencji, w myśl której liczą się głównie umiejętności logicznego i abstrakcyjnego myślenia;&lt;br /&gt;– o tym, w którą stronę trzeba zmierzać, żeby zmierzyć się z przyszłością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha, jeszcze jedna rekomendacja: jakieś 10% tego 20-minutowego nagrania wypełnia śmiech. Po przesłuchaniu człowiek czuje się po prostu lżejszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczerze polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. A oto i &lt;a href="http://blog.ted.com/2010/05/bring_on_the_re.php"&gt;drugie wystąpienie&lt;/a&gt; Robinsona. Już sam jego początek powinien przywołać uśmiech na Wasze twarze, a potem jest jeszcze lepiej!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-7222705986183683457?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/7222705986183683457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=7222705986183683457' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7222705986183683457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7222705986183683457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/05/jak-szkoy-zabijaja-kreatywnosc.html' title='Jak szkoły zabijają kreatywność'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-4327942729094571272</id><published>2010-05-24T19:10:00.003+02:00</published><updated>2010-05-24T19:20:01.214+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Recenzje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Recenzja "Jesiennej Gawędy"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S_q01E_DILI/AAAAAAAAGLw/Desa_Stp_p0/s1600/87503_Jesienna_Gaweda.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 287px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S_q01E_DILI/AAAAAAAAGLw/Desa_Stp_p0/s320/87503_Jesienna_Gaweda.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5474887120986513586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś w magazynie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Esensja &lt;/span&gt;opublikowano moją recenzję &lt;a href="http://www.esensja.pl/gry/recenzje/tekst.html?id=9772"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jesiennej Gawędy&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Zapraszam do lektury!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-4327942729094571272?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/4327942729094571272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=4327942729094571272' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4327942729094571272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4327942729094571272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/05/recenzja-jesiennej-gawedy.html' title='Recenzja &quot;Jesiennej Gawędy&quot;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S_q01E_DILI/AAAAAAAAGLw/Desa_Stp_p0/s72-c/87503_Jesienna_Gaweda.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-114833563369882543</id><published>2010-05-16T09:37:00.002+02:00</published><updated>2010-05-16T09:39:48.838+02:00</updated><title type='text'>Viktor Frankl: dlaczego wierzyć w ludzi?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeden z najciekawszych psychologów XX wieku, człowiek z wielkim darem do metafor... i jak się okazuje, znakomitym poczuciem humoru. &lt;a href="http://www.ted.com/index.php/talks/viktor_frankl_youth_in_search_of_meaning.html"&gt;Viktor Frankl&lt;/a&gt;. Warto poświęcić te cztery i pół minuty (i jeszcze dwie albo trzy na przejrzenie komentarzy). Polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-114833563369882543?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/114833563369882543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=114833563369882543' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/114833563369882543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/114833563369882543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/05/viktor-frankl-dlaczego-wierzyc-w-ludzi.html' title='Viktor Frankl: dlaczego wierzyć w ludzi?'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1939248884713465825</id><published>2010-05-14T15:21:00.003+02:00</published><updated>2010-05-14T15:23:01.461+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dyskusje'/><title type='text'>TEDx 28 maja w Poznaniu!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S-1OhDaqhDI/AAAAAAAAGLo/CKad9-6s1-Y/s1600/TED_talks.jpg"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeżeli sądzisz, że w 20 minut nie  można powiedzieć nic ważnego, to... nie masz racji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już od jakiegoś czasu z wielkim zainteresowaniem śledzę projekt &lt;a href="http://www.ted.com/talks" target="_blank" rel="nofollow"&gt;TED Talks&lt;/a&gt;,  w którym mówcy z ogromną pasją opowiadają o rzeczach arcyciekawych.  Zazwyczaj wypowiadam się w sposób bardziej stonowany, ale tym razem nie  zawaham się napisać tak: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;TED Talks =  dobro&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S-1OhDaqhDI/AAAAAAAAGLo/CKad9-6s1-Y/s1600/TED_talks.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 270px; height: 270px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S-1OhDaqhDI/AAAAAAAAGLo/CKad9-6s1-Y/s320/TED_talks.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471115452084814898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na świecie zorganizowano już setki lokalnych imprez z cyklu TEDx,  inspirowanych tą samą ideą. Jedna nich miała miejsce w Warszawie, a  teraz przyszedł czas na drugą: w Poznaniu. Wstęp bezpłatny, można także  śledzić przebieg przedsięwzięcia w internecie. &lt;a href="http://tedxpoznan.com/o-tedxpoznan/" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Tutaj&lt;/a&gt; znajdziecie wszelkie informacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gorąco, gorąco polecam!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1939248884713465825?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1939248884713465825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1939248884713465825' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1939248884713465825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1939248884713465825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/05/tedx-28-maja-w-poznaniu.html' title='TEDx 28 maja w Poznaniu!'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S-1OhDaqhDI/AAAAAAAAGLo/CKad9-6s1-Y/s72-c/TED_talks.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1511749277637624655</id><published>2010-05-10T21:10:00.002+02:00</published><updated>2010-05-10T21:19:55.729+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><title type='text'>Nikt nie jest samotną wyspą</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak to możliwe, że otyłość człowieka w niemałym stopniu zależy od otyłości jego znajomych, ba – od znajomych jego znajomych? Że podobnie jest z emocjami, które przeżywa, na przykład radością i smutkiem? Że indywidualizm jest mitem, a nasze więzi społeczne mają absolutnie podstawowe znaczenie dla niezliczonych aspektów naszego życia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na te pytania odpowiada Nicholas Christakis. Zachęcam do obejrzenia jego &lt;a href="http://blog.ted.com/2010/05/the_hidden_infl.php?utm_source=feedburner&amp;amp;utm_medium=feed&amp;amp;utm_campaign=Feed%3A+TEDBlog+%28TEDBlog%29"&gt;18-minutowej prezentacji&lt;/a&gt;, bo jest ona przy okazji bardzo przystępnym przedstawieniem teorii sieci – narzędzia, które ma ogromne znaczenie dla psychologów, ekonomów, socjologów, informatyków: dla każdego, kto jest zainteresowany światem ludzkiej komunikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym zaś, którzy nie mieli jeszcze styczności z witryną &lt;a href="http://www.ted.com/talks"&gt;TED Talks&lt;/a&gt;, bardzo gorąco ją polecam. Można tam znaleźć fascynujące rzeczy, opowiadane z wielką pasją, w dodatku przez czas nie dłuższy niż 20 minut. Co więcej, wielu filmom towarzyszą albo napisy, albo nawet tłumaczenia na język polski (sami mówcy wypowiadają się po angielsku); bariera językowa nie powinna być zatem dużym problemem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1511749277637624655?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1511749277637624655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1511749277637624655' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1511749277637624655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1511749277637624655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/05/nikt-nie-jest-samotna-wyspa.html' title='Nikt nie jest samotną wyspą'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6500390247011401077</id><published>2010-05-10T12:44:00.001+02:00</published><updated>2010-05-10T12:44:41.218+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Finał: magisterka i warsztaty RPG w Poznaniu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatni etap badań do mojej pracy  magisterskiej odbędzie się w Poznaniu.  Tym razem zapraszam &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;w środę 12 maja&lt;/span&gt;  na spotkanie Klubu Fantastyki Druga Era – zarówno do udziału w  badaniach, jak i poprzedzających je warsztatach dla graczy i MG.&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt; 1. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Warsztaty&lt;/span&gt; będą dotyczyć  konwencji w RPG. Temat ten interesuje mnie już jakiś czas, miałem już  okazję o tym &lt;a href="http://rpg.polter.pl/Graj-konwencja-cz-I-c20840"&gt;pisać&lt;/a&gt;  i &lt;a href="http://polter.pl/Khaki,blog.html?8581"&gt;mówić&lt;/a&gt; (&lt;a href="http://www.smerf.fero.pl/?p=3706/" target="_blank" rel="nofollow"&gt;tutaj&lt;/a&gt;  znajdziecie też kilka słów o warsztatach w Łodzi).&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt; Rzecz poświęcona będzie tworzeniu postaci i scenariuszy – znajdzie się  więc miejsce tak dla MG, jak i dla graczy. Wynieść będzie można nie  tylko ryby, czyli konkretne pomysły do wykorzystania na sesjach, ale i  wędkę.&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt; Warsztaty będą trwać przez godzinę, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;od  20 do 21 w s. 514 &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Collegium_Altum_w_Poznaniu" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Collegium Altum&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt; 2. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Badania do pracy magisterskiej&lt;/span&gt;  to trzy krótkie, anonimowe kwestionariusze, w których wystarczy  zaznaczać wybraną odpowiedź. W praktyce nie trwa to dłużej niż ok. 30  minut. Ankiety wypełniać mogą wszyscy erpegowcy, którzy nadal grają  (częściej lub rzadziej).&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt; Myślę, że kwestionariusze będą dla Was ciekawe; wiele pytań dotyczy  bezpośrednio RPG. Jeśli ktoś byłby zainteresowany moją pracą, po badaniu  chętnie wyjaśnię, na czym ona polega i czego chciałbym się w niej  dowiedzieć.&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt; Badania będą się odbywać bezpośrednio po warsztatach &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;w Klubie Tafla na ul. Wrocławskiej 10, mniej  więcej od 21.15 do 22.45&lt;/span&gt;. Przez cały ten czas będzie można się do  mnie zgłosić po kwestionariusze – nie mogę wprawdzie przekazać ich do  domu, ale to, czy rozpoczniecie wypełnianie o 21.15, czy np. o 22, nie  stanowi różnicy.&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt; Warsztaty będą się odbywać niezależnie od badań, można wziąć udział  tylko w tych pierwszych. Szczerze jednak proszę o uczestnictwo w  badaniach – Wasz udział jest dla mnie bardzo ważny! Będę niezwykle  wdzięczny, jeśli znajdziecie czas, by pomóc.&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;  &lt;br /&gt; Do zobaczenia!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6500390247011401077?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6500390247011401077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6500390247011401077' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6500390247011401077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6500390247011401077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/05/fina-magisterka-i-warsztaty-rpg-w.html' title='Finał: magisterka i warsztaty RPG w Poznaniu'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6667954148224648213</id><published>2010-05-05T22:06:00.000+02:00</published><updated>2010-05-05T22:07:30.351+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Magisterka i warsztaty RPG w Warszawie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Badania do mojej pracy magisterskiej, po spotkaniach w Poznaniu i Łodzi,  zbliżają się do pomyślnego finiszu. Tym razem pomocną dłoń (dziękuję!)  wyciągnął do mnie Mirosław "xaric" Kowalski ze Stowarzyszenia Avangarda.  Miejscem akcji będzie &lt;a href="http://nowy.rasz.edu.pl/typ:kontakt/pokaz/id:3030" target="_blank" rel="nofollow"&gt;Społeczne Gimnazjum nr 20, ul. Raszyńska 22, sala 7&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli więc przebywacie w Warszawie, to serdecznie zapraszam &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;w sobotę 8 maja&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Do udziału w badaniach&lt;/span&gt;. Są to  trzy krótkie, anonimowe kwestionariusze, w których wystarczy zaznaczać  wybraną odpowiedź. W praktyce nie trwa to dłużej niż ok. 30 minut.  Ankiety wypełniać mogą wszyscy erpegowcy, którzy nadal grają (częściej  lub rzadziej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że kwestionariusze będą dla Was ciekawe; wiele pytań dotyczy  bezpośrednio RPG. Jeśli ktoś byłby zainteresowany moją pracą, po badaniu  chętnie wyjaśnię, na czym ona polega i czego chciałbym się w niej  dowiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Badanie zaczyna się o godzinie 14&lt;/span&gt;.  Jeżeli ktoś troszkę się spóźni, może wejść w trakcie – mamy czas do 15.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Do udziału w warsztatach&lt;/span&gt;.  Prosząc Was o pomoc, chciałbym też dać coś od siebie. Dlatego poprowadzę  dwugodzinne warsztaty związane z konwencją w RPG. Temat ten interesuje  mnie już jakiś czas, miałem już okazję o tym &lt;a href="http://rpg.polter.pl/Graj-konwencja-cz-I-c20840"&gt;pisać&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://polter.pl/Khaki,blog.html?8581"&gt;mówić&lt;/a&gt; (&lt;a href="http://www.smerf.fero.pl/?p=3706/" target="_blank" rel="nofollow"&gt;tutaj&lt;/a&gt;  znajdziecie też kilka słów o warsztatach w Łodzi).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warsztaty będą poświęcone tworzeniu postaci, scenariuszy i  światów/settingów – znajdzie się zatem miejsce tak dla MG, jak i dla  graczy. Wynieść będzie można nie tylko ryby, czyli konkretne pomysły do  wykorzystania na sesjach, ale i wędkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Warsztaty trwają od godziny 15 do 17&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Badania będą się odbywać niezależnie od warsztatów, można przyjść tylko  na te drugie. Szczerze jednak proszę o uczestnictwo w badaniach – Wasz  udział jest dla mnie bardzo ważny! Będę niezwykle wdzięczny, jeśli  znajdziecie czas, by pomóc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zobaczenia!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6667954148224648213?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6667954148224648213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6667954148224648213' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6667954148224648213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6667954148224648213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/05/magisterka-i-warsztaty-rpg-w-warszawie.html' title='Magisterka i warsztaty RPG w Warszawie'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-352658658248390266</id><published>2010-05-03T18:47:00.001+02:00</published><updated>2010-05-03T18:48:46.629+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><title type='text'>Marcowy raport z lektur</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W marcu czytanie nie dopisywało – tym razem tylko trzy pozycje, co do  jednej wybrane z myślą o coraz bliższym egzaminie z historii literatury  polskiej po 1918 roku. Po kolei:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 1px auto; text-align: center;"&gt;&lt;img style="width: 349px; height: 269px;" src="http://antykwariaty.eu/okladki/16000/15470d.jpg" class="p_image_x" alt="" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Karafka  La Fontaine'a&lt;/span&gt;, tom drugi (Melchior Wańkowicz)&lt;/span&gt; – nadal  niezły, ale niestety słabszy od pierwszego. Poprzednia część przyniosła  mi, oprócz licznych ciekawostek, także zmianę poglądów na temat  reportażu oraz miłe poczucie obcowania ze znakomitym dzierżycielem  pióra. Tutaj wiedziałem już, czego się spodziewać, toteż styl Wańkowicza  – wciąż ten sam – tym razem aż tak bardzo mnie nie ujął. Sposób  patrzenia na świat też pod wpływem lektury mi się nie zmienił, a ponadto  nie dowiedziałem się zbyt wiele na temat konkretów sztuki pisania; niby  autor Bitwy o Monte Cassino poświęcił im teraz więcej miejsca, ale  nadal przeważał styl gawędziarza, czyniąc całość zbyt rozwlekłą. Nie  wydaje mi się też, aby to wszystko uległo zmianie, gdyby Wańkowicz  zdążył przeprowadzić ostatnią redakcję książki (zmarł bowiem, niestety,  zanim mógł dokończyć pracę).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale Wańkowicz to cały czas Wańkowicz, a niektóre fragmenty – na przykład  te o chciejstwie, mitomanii, wszystkoizmie, zastrzegomanii,  puentylizmie – pozostaną mi w pamięci na długo. Mistrz polskiego  reportażu umiał trafnie nazywać rzeczywistość, chciałbym też umieć pisać  tak jak on. A to dużo. Dlatego jeśli sięgniecie po pierwszy tom Karafki  i znajdziecie go przyjemnym, drugi również nie powinien Was zawieść. Ja  nie żałuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;7/10&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 1px auto; text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://esensja.pl/obrazki/okladkiks/83894_zniewolony-umysl_200.jpg" class="p_image_x" alt="" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zniewolony  umysł&lt;/span&gt; (Czesław Miłosz)&lt;/span&gt; – nie miałem pojęcia, że Miłosz  potrafił tak dobrze pisać! Z lektury jego dość nielicznych wierszy, w  większości jeszcze w liceum, pozostało mi dość nieokreślone wrażenie  mądrego przekazu w niezbyt atrakcyjnej formie. Tymczasem Zniewolony  umysł czytało się doprawdy znakomicie, a świadomość znaczenia, które ma  ta książka jako dokument pewnej epoki, tylko w tym pomagała.  Zafascynowała mnie zdolność Miłosza do sugestywnego przedstawienia  przemian dokonujących się w umyśle Alfy, Bety, Gammy i Delta (czyli  Jerzego Andrzejewskiego, Tadeusza Borowskiego, Jerzego Putramenta i  Konstantego Gałczyńskiego). Również uogólniona wizja światopoglądowej  ewolucji wielu ówczesnych intelektualistów, od poczucia pustki i  absurdu, poprzez stadium konieczności, aż do uznania sukcesu komunizmu,  czyli Nowej Wiary – świadczy o niezwykle celnej obserwacji  rzeczywistości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobno do dzisiaj czyta się w Stanach Zjednoczonych tę publikację jako  studium psychiki myśliciela uwiedzionego komunizmem. Kiedy w dodatku  przypomnimy sobie, jak wielu inteligentnych przecież ludzi na całym  świecie, nie tylko w Polsce, dało się oczarować tej nieludzkiej  ideologii, to nasz sposób rozumienia człowieka i jego wyborów może się  znacząco zmienić. A czy nie temu właśnie służy literatura?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;9/10&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin: 1px auto; text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://audioteka.pl/images/products/jerzy-andrzejewski/bramy-raju-duze.jpg" class="p_image_x" alt="" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bramy  raju&lt;/span&gt; (Jerzy Andrzejewski)&lt;/span&gt; – to jedna z takich powieści,  przy których czytaniu wyraźnie czułem, jak wykształcają się dodatkowe  fałdy na moim mózgu. Przebijanie się przez charakterystyczny język  tekstu (utwór składa się raptem z dwóch zdań, z których drugie brzmi  tak: I szli całą noc) wymagało wprawdzie pewnego skupienia, ale nie było  tak trudne, jak się obawiałem, a ponieważ całość zajmuje mniej więcej  sto stron, również nie tak długie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co jest takiego wyjątkowego w tej powieści, nie licząc samego języka,  nadającego utworowi niezwykły rytm? Najkrócej mówiąc: nie tylko język,  ale i inne cechy sprawiają, że tekst jest niezwykle gęsty. Po pierwsze,  główny tok akcji – prawda, że przeplatany retrospekcjami – odbywa się w  bardzo ograniczonej czasoprzestrzeni, co sprzyja wielorakim powiązaniom  pomiędzy rozmaitymi elementami utworu. Po drugie, Andrzejewski  zastosował ciekawą strategię narracyjną, w której kolejne postacie w  swoich myślach, słowach, a nawet snach wielokrotnie powracają do tych  samych zdarzeń, a my, czytelnicy, możemy sobie tworzyć coraz bogatszy  ich obraz. Po trzecie, tekst wyraźnie zachęca do odczytań głębszych niż  czysto fabularne: parabolicznych, symbolicznych. Po czwarte, bohaterami  utworu kierują nad wyraz... intensywne motywacje. To są postacie  symboliczne, ale żadną miarą nie papierowe. Po piąte, każdy  chrześcijanin znajdzie w tym tekście materiał do poważnej refleksji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potwierdza się stara prawda, że tzw. kanon to często wcale nie wymysł  nauczycieli, lecz najzwyczajniej w świecie – znakomite książki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;8+/10&lt;/span&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-352658658248390266?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/352658658248390266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=352658658248390266' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/352658658248390266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/352658658248390266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/05/marcowy-raport-z-lektur.html' title='Marcowy raport z lektur'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-8770772640412611882</id><published>2010-05-03T17:31:00.002+02:00</published><updated>2010-05-03T17:33:51.954+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><title type='text'>Tygodnik zawieszony</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak nietrudno zauważyć, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tygodnik&lt;/span&gt;, w którym chciałem informować, co się u mnie dzieje, zaczął się spontanicznie przekształcać najpierw w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Fortnighcik&lt;/span&gt;, a potem w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Miesięcznik&lt;/span&gt;. Nie chciałbym, żeby zrobił się z niego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kwartalnik&lt;/span&gt; – dlatego też ogłaszam przerwę na czas nieokreślony. Być może w przyszłości wrócę do takiej formy pisania o bieżących wydarzeniach, ale teraz widocznie nie ma takiej potrzeby.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-8770772640412611882?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/8770772640412611882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=8770772640412611882' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8770772640412611882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8770772640412611882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/05/tygodnik-zawieszony.html' title='&lt;i&gt;Tygodnik&lt;/i&gt; zawieszony'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-7127702940818141268</id><published>2010-04-30T14:49:00.005+02:00</published><updated>2010-04-30T15:36:53.504+02:00</updated><title type='text'>O żałobie (nie tylko narodowej)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj usłyszałem dwie wypowiedzi, które streszczę następująco: "Żałoba po ofiarach katastrofy w Smoleńsku jest niesłuszna, ponieważ codziennie więcej ludzi umiera z głodu, a w ostatnich dniach znacznie więcej osób zginęło w trzęsieniu ziemi w Chinach". Skontruję ten argument – myślę bowiem, że jest jedną z rzeczy, które przeszkadzają w trzeźwym spojrzeniu na żałobę. Nie tylko narodową. A przy okazji powiem kilka słów o tym, jak to, co się stało, postrzegać może psycholog. Mało bowiem było takich głosów w mediach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontra będzie krótka: to, co wiemy o naszych mózgach i naszej psychice, sugeruje zdecydowanie, że nie jesteśmy przystosowani do przeżywania żałoby po ludziach, którzy w żaden sposób nie są nam bliscy. Przez dziesiątki tysięcy lat w ewolucji nie mieliśmy pojęcia o tym, co się dzieje gdzieś daleko; ważne było to, co tutaj i teraz. Jeżeli mamy rzeczywiście doświadczyć utraty, to ktoś, kogo straciliśmy, powinien być z nami w jakiś sposób związany. Na przykład ze względu na to, że też jest Polakiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, w samej Polsce również regularnie umiera wielu ludzi, m.in. w wypadkach samochodowych. To prawda. Ale i takie sytuacje nie mogą sprawiać, abyśmy przeżywali żałobę. Jest to zresztą w istocie rzecz pomyślna – gdyby głęboko poruszała nas śmierć każdego człowieka w naszym kraju (nie mówiąc o całej kuli ziemskiej), to smutek musiałby nas przygniatać przez całe życie. Nikogo nie trzeba przekonywać, że bardzo trudno by się wtedy żyło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zatem – jeżeli mamy przeżywać żałobę, to tylko po kimś, kogo śmierć (czy to ze względu na osobistą znajomość, czy też np. okoliczności tragedii) uderzyła nas emocjonalnie. Twierdzenie, że taka żałoba to błąd albo wręcz hipokryzja, zupełnie rozmija się z rzeczywistością. Tacy po prostu jesteśmy i nie da się tego tak łatwo zmienić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, mogą istnieć ludzie, którzy manifestują swoją żałobę w sposób przesadny, a nawet obłudny. Uważałbym jednak ze zbyt pospiesznym osądzaniem. Nawet ktoś, kto krytycznie wypowiadał się o zmarłym, może czuć szczery żal po jego śmierci. Jedno drugiego nie wyklucza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym świetle nieco inaczej jawi się kwestia żałoby narodowej (choć to, co napisałem, dotyczy także żalu prywatnego). Jest to bowiem sytuacja, w której obywatelom państwa składa się pewną propozycję: oto przed wami szansa, by przeżyć śmierć. Tak właśnie: by przeżyć śmierć. Zmierzyć się ze znikomością istnienia i doświadczyć tego, czym jest utrata. Nikt z nas nie chciał, aby to wszystko się stało, ale w żałobie również ujawnia się człowieczeństwo. Jest to bardzo ważne doświadczenie, które może nas wiele nauczyć o sobie i o człowieku w ogóle. Możemy zobaczyć w sobie tę twarz, którą widać tylko nocą. Na co dzień jej nie dostrzegamy, ale to nie znaczy, że jej nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chodzi o to, że z kimś, kto po Katyniu nie czuł głębokiego żalu, coś musi być nie w porządku. Nie, żadną miarą. Każdy z nas bowiem innych zdarzeń doświadczać może jako utraty. Poza tym nawet ktoś, kto rzeczywiście został dotknięty, zwykle najpierw przeżywa szok: nie może uwierzyć, że to się naprawdę stało. Dopiero potem przychodzą łzy. Sztuka w tym, aby umieć im pozwolić płynąć. Po raz kolejny okazuje się, jak mądre są słowa: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;homo sum et nihil humanum a me alienum esse puto&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można się spierać o żałobę narodową. Można jej z różnych powodów odmawiać słuszności. Warto jednak pamiętać, że kiedy bardzo wielu ludzi w kraju ma poczucie głębokiej straty, żałoba narodowa nakłania ich do tego, aby na nowo odczytali sens własnego człowieczeństwa. Bo człowiekiem jest się przecież aż do końca.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-7127702940818141268?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/7127702940818141268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=7127702940818141268' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7127702940818141268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7127702940818141268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/04/o-zaobie-nie-tylko-narodowej.html' title='O żałobie (nie tylko narodowej)'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5488148465136842000</id><published>2010-04-29T13:16:00.002+02:00</published><updated>2010-04-29T13:19:16.980+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dyskusje'/><title type='text'>Dzień bez gazet, komórki i internetu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Badacze z University of Maryland przeprowadzili niezwykły eksperyment,  prosząc studentów, aby wytrzymali przez dobę bez komórek, telewizorów,  internetu. Wyniki okazały się bardzo ciekawe, zachęcam więc do  zapoznania się z nimi. Rzecz nie jest błaha – mówimy o sprawach, które  mają rosnący wpływ również na nasze własne życie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto link do &lt;a href="http://www.geek.com/articles/mobile/american-college-students-show-drug-like-addiction-to-gadgets-and-media-20100426/" class="postlink"&gt;relacji z badań&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Co o tym wszystkim myślicie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kolejne linki dla szczególnie zainteresowanych&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://planszowki.polter.pl/zegarmistrz,blog.html?8707" class="postlink"&gt;Tutaj&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://withoutmedia.wordpress.com/" class="postlink"&gt;tutaj&lt;/a&gt; –  dodatkowe informacje o badaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://planszowki.polter.pl/zegarmistrz,blog.html?8707" class="postlink"&gt;Dyskusja w serwisie Poltergeist (m.in. z moim udziałem)&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,6925549,Jak_przegrzewa_sie_mozg__czyli_Homo_sapiens_na_zakrecie.html" class="postlink"&gt;Wywiad (sprzed kilku miesięcy) z dr. Dawidem Wienerem,  neurokognitywistą z UAM&lt;/a&gt; (ciekawa jest także dyskusja w  komentarzach).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5488148465136842000?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5488148465136842000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5488148465136842000' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5488148465136842000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5488148465136842000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/04/dzien-bez-gazet-komorki-i-internetu.html' title='Dzień bez gazet, komórki i internetu'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1861256611639554216</id><published>2010-04-17T14:03:00.003+02:00</published><updated>2010-04-17T14:06:44.868+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wiara i religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konferencje'/><title type='text'>Konferencja o teologii ciała (Poznań, pon. 26 IV)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Znajomy doktorant przesłał mi właśnie informację o &lt;a href="http://www.teologiaciala.tertio.pl/"&gt;konferencji nt. teologii ciała&lt;/a&gt;, a zatem nt. nauczania Jana Pawła II o ludzkiej seksualności. Jak sam mówi, uczestniczył w warsztatach prowadzonych wcześniej przez organizatorów przedsięwzięcia i było "niezmiernie ciekawie". Najprawdopodobniej się wybiorę, przynajmniej na część konferencji – może ktoś też akurat będzie w Poznaniu i również chciałby zajrzeć? Program i wszelkie inne informacje znajdziecie na stronie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1861256611639554216?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1861256611639554216/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1861256611639554216' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1861256611639554216'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1861256611639554216'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/04/konferencja-o-teologii-ciaa-poznan-pon.html' title='Konferencja o teologii ciała (Poznań, pon. 26 IV)'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-8069687415969406726</id><published>2010-04-12T15:59:00.005+02:00</published><updated>2010-04-12T16:16:41.431+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Spotkanie nt. konwencji w RPG (Poznań)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych na najbliższe spotkanie Poznańskiego Koła PTBG (Polskiego Towarzystwa Badania Gier), na którym będę miał przyjemność mówić o konwencji w grach fabularnych. Rzecz cała będzie mieć miejsce &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;w piątek 16 kwietnia o godz. 18.00&lt;/span&gt; w Instytucie Lingwistyki Stosowanej UAM w Poznaniu: Collegium Hipolita Cegielskiego, ul. 28 Czerwca 1956 r. nr 198; sala 214.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociaż referatowi towarzyszy kontekst naukowy, to  zależy mi przede wszystkim na udziale osób niezwiązanych w żaden sposób z literaturoznawstwem. Nie będzie zatem specjalistycznego języka, będzie natomiast wiele przykładów z kultury popularnej, sporo praktycznych zastosowań wiedzy o konwencji, a także możliwość swobodnej dyskusji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zobaczenia!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-8069687415969406726?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/8069687415969406726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=8069687415969406726' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8069687415969406726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8069687415969406726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/04/spotkanie-nt-konwencji-w-rpg-poznan.html' title='Spotkanie nt. konwencji w RPG (Poznań)'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-4144578240863313167</id><published>2010-04-06T21:47:00.006+02:00</published><updated>2010-05-03T18:33:47.729+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><title type='text'>Lutowy raport z lektur</title><content type='html'>Ha, powinienem już zdawać raport z lektur marcowych, a tu dopiero  lutowe. Bywa, zobaczmy zatem po prostu, co tym razem udało mi się  przeczytać.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S7uQxJiywLI/AAAAAAAAGJo/Yy4iaaUEzCQ/s1600/AFeastForCrows.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 212px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S7uQxJiywLI/AAAAAAAAGJo/Yy4iaaUEzCQ/s320/AFeastForCrows.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457114547539329202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;A Feast for Crows&lt;/i&gt; (George R.R. Martin)&lt;/b&gt;  – podobno przynajmniej pierwsze części &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pieśni ognia i lodu&lt;/span&gt; nie  zostały przetłumaczone najlepiej. Tak czy inaczej, lubię czytać prozę po  angielsku&lt;i&gt; &lt;/i&gt;(zwłaszcza &lt;i&gt;fantasy&lt;/i&gt; ma dzięki temu nieco  magiczny, niecodzienny wydźwięk; porównajcie zresztą nazwy przedmiotów w  polskiej i angielskiej wersji &lt;i&gt;Diablo II&lt;/i&gt;!) a dzięki eBayowi  mogłem je zdobyć po rozsądnych cenach. Nawet razem z wysyłką często  wychodzi taniej niż w empiku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, ale do rzeczy: z pewną  przykrością konstatuję, że Martin obniżył loty. Cały czas jest to dobra  literatura rozrywkowa, ale nic ponadto. Zbyt mało porządnych zwrotów  akcji, bohaterowie wędrują po świecie nie wiadomo po co i w ogóle jakoś  tak trochę mętnie. Miejmy nadzieję, że to jedynie chwilowa obniżka formy  – część piąta ma w sobie duży potencjał. Niech tylko Martin w końcu ją  wyda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: 7/10.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S7uQ-D3gR6I/AAAAAAAAGJw/zX_h8VCzSHM/s1600/cesarz.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 198px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S7uQ-D3gR6I/AAAAAAAAGJw/zX_h8VCzSHM/s320/cesarz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457114769353885602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Cesarz&lt;/i&gt; (Ryszard  Kapuściński)&lt;/b&gt; – w kraju przez pewien czas było głośno o biografii &lt;i&gt;Kapuściński  Non-fiction&lt;/i&gt; Artura Domosławskiego, a jedna z podnoszonych  wątpliwości dotyczyła tego, na ile wolno reporterowi w swoich książkach  zmieniać fakty. Otóż już Melchior Wańkowicz (o którym za chwilę) prawie  czterdzieści lat temu pouczająco rozróżniał to, co dziś zwiemy  reportażem literackim – fenomenalny gawędziarz mówił o "poszerzeniu  konwencji reportażu" – i tzw. faktomontaż. W tym pierwszym kronikarski  gorset jest rozluźniony, chodzi bowiem nie o "prawdę faktów" (to kolejna  dystynkcja Wańkowicza), ale "prawdę esencjalną". Jeżeli trzeba skupić  wydarzenia jak w soczewce, łącząc nawet pięć postaci w jedną, bo dzięki  temu można poruszająco opowiedzieć o najważniejszych rzeczach epoki – to  warto tak uczynić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam wątpliwości, że Kapuściński właśnie  tak robi. Zresztą sygnały literackości są w tej książce wszechobecne;  kto uwierzy, że dworzanie cesarza Etiopii, relacjonując dawne  wydarzenia, naprawdę tyle razy mówili do rymu? Wymogi faktograficzne  odłóżmy więc chociaż częściowo na półkę, a wtedy stanie przed nami  genialna opowieść o dyktaturze i jej upadku.  Polski mistrz reportażu w  najwyższej formie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: 8/10.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S7uRRK2MLeI/AAAAAAAAGJ4/sDTqaQzEQPk/s1600/pomarancza.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 127px; height: 190px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S7uRRK2MLeI/AAAAAAAAGJ4/sDTqaQzEQPk/s320/pomarancza.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457115097644936674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mechaniczna  pomarańcza, wersja R (Anthony Burgess)&lt;/b&gt; – aż chce się spytać:  "Dopiero?". Kolejna książka, którą powinienem był przeczytać już jakiś  czas temu, i chyba pierwsza, dzięki której naprawdę doceniłem  translatorski talent Roberta Stillera. Co prawda posłowie dołączone do  wydania, z jakim miałem styczność, miejscami bywało nieco pieniackie,  lecz w ogólności przekonało mnie do tego, że Stiller wielkim tłumaczem  jest. Zresztą zna ponad dwa razy więcej języków, niż ja mam lat...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A  jaka jest sama &lt;i&gt;...pomarańcza&lt;/i&gt;? Wciągająca, ciężka, smutna. W  ostatnim rozdziale chce dać nadzieję, ale ten rozdział tchnie  sztucznością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: 7+/10.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S7uRmDpZGXI/AAAAAAAAGKQ/EmwnehfJrNs/s1600/karafka.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 178px; height: 237px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S7uRmDpZGXI/AAAAAAAAGKQ/EmwnehfJrNs/s320/karafka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457115456489462130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Karafka La Fontaine'a  (Melchior Wańkowicz)&lt;/b&gt; – sięgając po tę pozycję, miałem nadzieję, że  dowiem się dużo o sztuce pisania, a tymczasem dowiedziałem się dużo o  Wańkowiczu. Ale wiecie co? Nie żałuję. Bo Wańkowicz, przynajmniej taki,  jaki wyłania się z kart tej książki, to magnetyczna i szalenie  inspirująca osobowość. Nigdy nie dostał żadnej ważnej nagrody  literackiej, lecz sposób, w jaki pisał, zasługuje na prawdziwe uznanie.  Obrazy, przenośnie, przykłady. Setki przykładów. Znakomity reporter i  świetny pisarz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: 8/10.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S7uRRsxqfvI/AAAAAAAAGKI/kyeWw2Ybu-c/s1600/Angels-and-Demons-Cover.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 190px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S7uRRsxqfvI/AAAAAAAAGKI/kyeWw2Ybu-c/s320/Angels-and-Demons-Cover.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457115106752757490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Angels and Demons&lt;/i&gt;  (Dan Brown)&lt;/b&gt; – mój brat kupił tę książkę w taniej księgarni za trzy  złote, pomyślałem więc, że przeczytam. Zawsze to dziesięć razy mniej,  niż wydałem kilka lat temu (nie jestem z tego wcale dumny) na &lt;i&gt;Kod  Leonarda da Vinci&lt;/i&gt;. Żeby nie znęcać się zbyt długo: oczywiście, stopień zideologizowania tej książki jest straszny, podobnie jak  liczne błędy rzeczowe (a może to ja czegoś nie wiem i islam faktycznie  jest językiem?). Natomiast trzeba oddać Brownowi jedno: ma rozmach i  dryg do tworzenia trzymających w napięciu fabuł. Szkoda, że nie jest  lepszym pisarzem, ale i tak są rzeczy, których się można od niego  nauczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ocena: 6/10.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do przeczytania w notce pomarcowej!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-4144578240863313167?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/4144578240863313167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=4144578240863313167' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4144578240863313167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4144578240863313167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/04/lutowy-raport-z-lektur.html' title='Lutowy raport z lektur'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S7uQxJiywLI/AAAAAAAAGJo/Yy4iaaUEzCQ/s72-c/AFeastForCrows.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-119016523177331925</id><published>2010-04-05T15:26:00.001+02:00</published><updated>2010-04-05T15:49:46.228+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Nowy blog erpegowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapraszam serdecznie wszystkich zainteresowanych na &lt;a href="http://scobin-rpg.blogspot.com/" target="_blank" rel="nofollow"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nowego bloga&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, na którym będę  odtąd pisał wyłącznie o RPG. Prócz kilkunastu wcześniejszych wpisów,  jakie pojawiły się już na moim blogu polterowym, znajdziecie tam również nowy: &lt;a href="http://scobin-rpg.blogspot.com/2010/04/komentarz-moj-o-scenariuszu-ktory-wygra.html" target="_blank" rel="nofollow"&gt;obszerny komentarz&lt;/a&gt; do zwycięskiego  tekstu tej edycji Quentina (konkursu na najlepszy scenariusz), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pod osłoną  miasta&lt;/span&gt; Pawła Stasika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do przeczytania!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-119016523177331925?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/119016523177331925/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=119016523177331925' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/119016523177331925'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/119016523177331925'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/04/nowy-blog-erpegowy.html' title='Nowy blog erpegowy'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5218939032462073913</id><published>2010-04-04T13:28:00.002+02:00</published><updated>2010-04-04T13:29:13.096+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konwenty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>P-p-p-pyrkon!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właśnie opublikowałem &lt;a href="http://scobin.polter.pl/,blog.html?8521"&gt;notkę pokonwentową&lt;/a&gt;. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam do lektury!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5218939032462073913?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5218939032462073913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5218939032462073913' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5218939032462073913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5218939032462073913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/04/p-p-p-pyrkon.html' title='P-p-p-pyrkon!'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-8029079809213901216</id><published>2010-04-03T20:22:00.004+02:00</published><updated>2010-04-03T20:41:31.277+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konwenty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Tygodnik #24–25</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;22 marca – 3 kwietnia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowania do pracy magisterskiej zdecydowanie przyspieszyły przed Pyrkonem. Ostatecznie z kształtu kwestionariuszy, które wykorzystuję w badaniach, jestem zadowolony; troszkę gorzej z liczbą uczestników, ale na przeprowadzenie badań zaplanowałem sobie cały kwiecień i wiem już mniej więcej, jak to wszystko zrobić. Powinno być dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam Pyrkon był to dla mnie bardzo dziwny konwent: odległy od mego poznańskiego mieszkania o niecałą godzinę, a jednak ze względu na czas i zdrowie zjawiłem się na Dębcu dopiero w sobotę rano, zaś już po 19 tego samego dnia stwierdziłem, że oczy mi się zamykają. Na szczęście długi sen pomógł i w niedzielę byłem w miarę sprawny. Cały czas liczę na to, że uda mi się jeszcze napisać szerszą relację, zatem tutaj tylko tyle: prelekcja w miarę udana, sesja dobra, a na warsztatach nabrałem strasznie dużo pozytywnej energii. Wygląda na to, że jeszcze przez jakiś czas z dużym entuzjazmem będę prowadził warsztaty tworzenia scenariuszy – dobrą rzeczą jest czuć, że wiedza literaturoznawcza nie tylko do czytania się przydaje!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle jeśli chodzi o tydzień, który minął pod znakiem zbliżającego się Pyrkonu. Natomiast tydzień, który dziś właśnie się kończy, upłynął mi głównie na pracy. Jeżeli kiedyś będę miał własną Nemezis (tak jak John Connor własnego Terminatora), nazwę ją pewnie "Redakcja", a siostrą jej  będzie "Pisanie tekstów". Dobrze, że na Wielkanoc nic &lt;span style="font-style: italic;"&gt;nazbyt&lt;/span&gt; zaległego nie zostało, od wtorku pewnie znowu wrócę do pisania. Coraz bardziej się przekonuję, że brak dobrej organizacji pracy wcześniej czy później mnie zabije; na szczęście jednak jest już troszeczkę lepiej, niż było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale, ale. Przecież Wielkanoc. A w związku z tym: wszystkim, którzy to czytacie – dobrych Świąt!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-8029079809213901216?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/8029079809213901216/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=8029079809213901216' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8029079809213901216'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8029079809213901216'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/04/tygodnik-2425.html' title='&lt;i&gt;Tygodnik #24–25&lt;/i&gt;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-7114860311833174643</id><published>2010-04-03T20:19:00.002+02:00</published><updated>2010-04-03T20:22:35.830+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Tygodnik #22–23</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;8–21 marca&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze trochę i przyjdzie mi pisać nawet nie dwutygodniki  (skądinąd mam pomysł na nazwę, &lt;i style=""&gt;fortnighter&lt;/i&gt;), ale  miesięczniki, a potem już niedaleka droga do kwartalników... Cóż, mogę  tylko napisać, że nie straciliście bardzo wiele, bowiem w dniach  następujących po święcie kobiet nie działo się u mnie nic szczególnie  ciekawego – nie licząc pewnej sprawy, o której nie chcę pisać na blogu.  Ot, nie po raz pierwszy zachorowałem, mój organizm znowu dał mi znać, że  ma dosyć. Nauczony wcześniejszymi doświadczeniami, zrezygnowałem z  pomysłu, aby po Wielkanocy na parę dni pojechać w góry; w tej chwili nie  miałoby to sensu. Natomiast nie da się ukryć, że tęskno mi do wakacji.  Ale to dopiero w lipcu!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;font-family:times new roman;" class="MsoNormal" &gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;No,  może jeszcze o jednej rzeczy warto wspomnieć: jak mogliście się  zorientować po innych wpisach, znów usiadłem nad pracą magisterską. W  końcu zaczęły mi się krystalizować konkretne pomysły na przeprowadzenie  badań. Kto czyta bloga, ten już wie, że praca dotyczy graczy RPG; kto  nie, ten chyba nie będzie zaskoczony?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-7114860311833174643?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/7114860311833174643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=7114860311833174643' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7114860311833174643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7114860311833174643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/04/tygodnik-2223.html' title='&lt;i&gt;Tygodnik #22–23&lt;/i&gt;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6550732369978333389</id><published>2010-03-25T20:00:00.001+01:00</published><updated>2010-03-25T20:03:46.642+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Do tych, którzy będą na Pyrkonie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moja praca magisterska wkracza w fazę decydującą: zaczynam wykonywać  badania. Dzięki uprzejmości organizatorów Pyrkonu będę mógł  przeprowadzić pierwszy etap badań na konwencie, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;w sobotę o godzinie 10 w sali LARP 1&lt;/span&gt;.  Rzecz sprowadza się do wypełnienia trzech krótkich, anonimowych  kwestionariuszy, w których wystarczy zaznaczać wybraną odpowiedź. Potrwa  to w sumie 30–40 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serdecznie zapraszam wszystkich erpegowców – graczy i MG – do udziału w  badaniu. Myślę, że będzie dla Was ciekawe; wiele pytań dotyczy  bezpośrednio RPG. Jeśli ktoś będzie zainteresowany samą pracą, po  badaniu chętnie wyjaśnię (na konwencie lub mailowo), na czym ona polega i  czego chciałbym się w niej dowiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będę szczerze wdzięczny, jeśli znajdziecie czasochęć, by pomóc – do  zobaczenia na Pyrkonie!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6550732369978333389?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6550732369978333389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6550732369978333389' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6550732369978333389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6550732369978333389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/03/do-tych-ktorzy-beda-na-pyrkonie.html' title='Do tych, którzy będą na Pyrkonie'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-1766519865502097952</id><published>2010-03-24T17:30:00.003+01:00</published><updated>2010-03-24T17:31:19.905+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konwenty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Mój Pyrkon</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli ktoś z Was zamierza odwiedzić Pyrkon – serdecznie zapraszam na dwa moje punkty programu! Oto opisy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sob 18:00 - Prelekcja o prelekcji&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czas trwania: 0:50 h&lt;br /&gt;miejsce: Sala Literacka 2&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszedłem, powiedziałem, przekonałem? Niestety nie, wystąpienia publiczne to nie taka prosta sprawa – ale z pewnością ważna, twórcza i piękna! Wszystkich, co chcą się w nich ćwiczyć, serdecznie zapraszam na prelekcję i dyskusję. Najpierw opowiem o wnioskach, które przez parę lat wyciągnąłem z własnych i cudzych doświadczeń; następnie porozmawiamy o tym, co Waszym zdaniem jest w przemawianiu trudne, ciekawe, kontrowersyjne. Do zobaczenia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ndz 14:00 - Jedna historia, wiele przygód. Warsztaty tworzenia scenariuszy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czas trwania: 0:50 h&lt;br /&gt;miejsce: Sala RPG 3&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak szybko stworzyć spójny scenariusz? Jak użyć historii, którą już znamy, by powstało coś nowego? Te dwa pytania mają ze sobą więcej wspólnego, niż się wydaje. Gorąco zapraszam wszystkich, którzy szukają na nie odpowiedzi – zarówno mistrzów gry, jak i graczy, którzy lubią mieć wpływ na to, w co grają. Najważniejszą inspiracją będzie dla nas konwencja śledztwa z potworem (tak jak w serialu "Supernatural" / "Nie z tego świata"), ale sięgniemy też po inne przykłady z sesji, filmu, telewizji, literatury. Dodatkową korzyścią dla Was będą gotowe scenariusze, które powstaną na warsztatach. Do zobaczenia!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-1766519865502097952?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/1766519865502097952/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=1766519865502097952' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1766519865502097952'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/1766519865502097952'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/03/moj-pyrkon.html' title='Mój Pyrkon'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-2517882783735353506</id><published>2010-03-13T14:42:00.002+01:00</published><updated>2010-03-13T14:52:24.682+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca'/><title type='text'>Praca magisterska w 5 minut...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...sama się nie napisze. Co gorsza, nie napisze się sama nawet w trzy miesiące – a tyle mniej więcej nam, piątorocznym, pozostało. Pewnie nie tylko ja mam kłopoty ze zmotywowaniem się do zaplanowanej pracy, i to nie tylko nad magisterką; przyszło mi więc do głowy, by powymieniać się propozycjami motywacyjnymi. Bo chyba łatwiej znaleźć czas niż motywację. Kto wie, może się nawzajem zainspirujemy i każdy na tym coś skorzysta?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innymi słowy, ogłaszam wzajemne warsztaty internetowe magistranckiego zarządzania czasem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro zacząłem, to zacznę. Mój laptop ma pewien subtelny przełącznik o strasznej funkcji: odłączanie internetu! Kiedy przesunę go nieco w lewo, tracę możliwość korzystania z sieci, co automatycznie zmusza mnie do zajęcia się rzeczą szlachetnie wcześniej zamierzoną. Co więcej, zgodnie z najnowszymi wynikami badań amerykańskich naukowców, prowadzonymi na reprezentatywnej próbie Staszków, taki zabieg ma zbawienne konsekwencje dla Staszkowej koncentracji, a już po pięciu minutach odwyku liczba myśli rozpraszających uwagę ("Ojej, właśnie mi się przypomniały 3872 maile, które miałem wysłać wczoraj wieczorem") &lt;span style="display: block;" id="formatbar_Buttons"&gt;&lt;span class="" style="display: block;" id="formatbar_JustifyFull" title="Wyrównaj z obu stron" onmouseover="ButtonHoverOn(this);" onmouseout="ButtonHoverOff(this);" onmouseup="" onmousedown="CheckFormatting(event);FormatbarButton('richeditorframe', this, 13);ButtonMouseDown(this);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;znacząco spada. Jeżeli zaś w trakcie pracy pojawia się coś, co trzeba sprawdzić w sieci, to zamiast zaglądać "na chwilkę" do internetu, można zapisać daną kwestię w Notatniku, by potrzebne informacje wyszukać w odpowiednim czasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej chwili trwają eksperymenty sprawdzające, czy wyniki można generalizować na niestaszkową populację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, a teraz technicznie i rzeczowo. Co prawda udaje mi się to wszystko rzadziej, niż bym chciał, ale ogólnie widzę dobre skutki takiego cyklu pracy: godzina z wyłączonym internetem, 15 minut swobodnego hasania po stronach (potraktujmy to jako sposób samonagrodzania się za podjęty trud), 15 minut przerwy na cokolwiek, co nie ma związku z komputerem (spacer po pokoju, brewiarz, herbata, ciastko). Powtórzyć. Powtórzyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponadto staram się planować liczbę takich cykli z góry: albo rano, albo poprzedniego dnia wieczorem. Zapisuję sobie każdorazowo w kajeciku pod hasłem "Sloty": dwa sloty na magisterkę, dwa sloty na coś tam, jeden slot na coś tam, fajrant. Kiedy mi się nie udaje, czuję dysonans. Poza tym czasami o tym z kimś rozmawiam (tak jak teraz), żeby mieć do pracy dodatkową motywację z zewnątrz. To pomaga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następny poziom zaawansowania, który osiągam tylko czasami, to zaczynanie dnia nie od sprawdzenia poczty, tylko od godzinki pracy nad czymś konkretnym. Można jeszcze dodać hierarchię cykli, czyli założenie z góry: "tym zajmuję się o godzinie X, a tym o Y". Każdy z nas może sam dla siebie ustalić, kiedy jest najbardziej sprawny, i na tę porę wyznaczyć sobie szczególnie obciążające zadania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspomnę jeszcze, że mam tendencję do przeceniania własnych możliwości (nie wiem, na ile to cecha powszechna, a na ile osobnicza). Korzystam więc z rady kolegi, który zasugerował: planuj dzień tak, jakbyś miał tylko 60–70% tej ilości czasu wolnego, którą wstępnie policzyłeś. Inaczej zawsze coś wypadnie. Czyli nawet jeżeli mam całą dobę do dyspozycji i chcę ją przeznaczyć głównie na pracę przy komputerze, to i tak zakładanie więcej niż 6–7 cykli dziennie nie ma sensu  – inaczej zaczyna się pseudopraca i samooszukiwanie. Zaś ćwiczona tą drogą umiejętność realnej oceny tego, ile mogę zrobić w określonym czasie, okazuje się bardzo przydatna w praktyce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, nie każdemu musi zależeć na aż takim porządku pracy. Mam jednak wrażenie, że głównym źródłem wszystkich moich problemów życiowych jest właśnie marnowanie czasu – i że mogę w tym nie być sam... Dlatego piszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jakie Wy macie pomysły na sprawniejszą pracę i zmuszanie się do czegoś, co trzeba zrobić, ale akurat nie macie na to ochoty?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Żaden harmonogram dobowy nie ucierpiał wskutek stworzenia tego wpisu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-2517882783735353506?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/2517882783735353506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=2517882783735353506' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2517882783735353506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2517882783735353506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/03/praca-magisterska-w-5-minut.html' title='Praca magisterska w 5 minut...'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5549505875198872522</id><published>2010-03-12T21:44:00.002+01:00</published><updated>2010-03-12T21:48:02.366+01:00</updated><title type='text'>Przykro mi to pisać...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...ale choć sam jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji, metody stosowane przez niektóre (niektóre!) z antyaborcyjnych organizacji uważam za nonsensowne i odstręczające. &lt;a href="http://www.gloswielkopolski.pl/aktualnosci/227817,poznan-plakat-z-hitlerem-szokuje-na-srodce,id,t.html"&gt;Oto przykład&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysłodawcom polecam na początek poczytanie o &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina"&gt;prawie Godwina&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5549505875198872522?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5549505875198872522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5549505875198872522' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5549505875198872522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5549505875198872522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/03/przykro-mi-to-pisac.html' title='Przykro mi to pisać...'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-3921579823583647167</id><published>2010-03-11T21:12:00.003+01:00</published><updated>2010-03-11T22:31:28.657+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże'/><title type='text'>Tygodnik #20–21</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;22 lutego – 7 marca&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początek bardzo motywujący: otóż dowiedziałem się, że moje artykuły &lt;a href="http://rpg.polter.pl/Graj-konwencja-cz-I-c20840"&gt;o konwencji w RPG&lt;/a&gt; przeczytało znacznie więcej ludzi, niżem przypuszczał. Informatycznie rzecz ujmując – teksty mają dużą liczbę wejść, a średni czas lektury to kilka minut, co oznacza, że prawdopodobnie większość odwiedzających uznała me twory za warte przeczytania. Miło pomyśleć, że pozostawiłem po sobie jakiś ślad w sieci! Teraz zastanawiam się nad tym, o czym pisać dalej; być może zastosuję swoją wiedzę z literaturoznawstwa, żeby scharakteryzować z tej perspektywy kolejne elementy rozgrywki (np. przestrzeń i czas).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krótko mówiąc, popularyzatorski zapał nie ustaje. Niedawno miałem okazję wcielić go w życie na jeszcze inny sposób: w wykładzie i dyskusji o tzw. myśleniu narracyjnym dla uczestników obozu Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci. Uczestnicy mieli przeciętnie jakieś 13 lat – i chociaż większość to niewątpliwie inteligentne bestie, niejedną godzinę spędziłem zawczasu na obmyślaniu stosownej strategii komunikacyjnej. Wszystko wskazuje na to, że się udało, i tylko czekam na chwilę, w której mój nagrany przez kogoś wierszyk-rap trafi w końcu na YouTube'a. Jeżeli ktoś z Was byłby zainteresowany powerpointową prezentacją (jest tam także całkiem poważna bibliografia), to służę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie wybrałem się do Warszawy na czterodniową konferencję "Humanistyka dzisiaj". Chciałbym znaleźć czas, by ją przedstawić dokładniej, ale... nie, przynajmniej nie teraz. Poprzestańmy na krótkiej wzmiance, że ostatni dzień konferencji (czwartek) był dla mnie bardzo inspirujący, przede wszystkim w zakresie popularyzowania wiedzy – o którym myślę ostatnio jako o temacie badań (korzystając przy tym z doświadczeń nabytych w praktyce, chociażby przy pisaniu wspomnianych wcześniej tekstów o konwencji). Dyskusja na temat popularyzacji dostarczyła wielu cennych spostrzeżeń, które teraz zamierzam powoli przetrawić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym pierwszy raz uczestniczyłem w tzw. panelu dyskusyjnym, a właściwie w dwu takowych: na temat znaczenia humanistyki w praktyce społecznej oraz o tym, czy możliwa jest humanistyka bez interpretacji. Pierwszy bliższy konkretom i myślę, że bardziej owocny niż drugi; oba jednak skłaniające do przemyśleń, a przez to wartościowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując, ostatni tydzień – zwłaszcza że dość świeżo po dłuższym przeziębieniu, które mnie na pewien czas uziemiło – był najciekawszym od dość długiego czasu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-3921579823583647167?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/3921579823583647167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=3921579823583647167' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/3921579823583647167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/3921579823583647167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/03/tygodnik-2021.html' title='&lt;i&gt;Tygodnik #20–21&lt;/i&gt;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5577470859922606116</id><published>2010-03-11T20:24:00.004+01:00</published><updated>2010-03-11T21:12:11.915+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże'/><title type='text'>Tygodnik #18–19</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;8–21 lutego&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak ten czas leci! Już ponad miesiąc nie czytaliście, co u mnie słychać. Pora zatem nadrobić braki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni tydzień ferii minął... spokojnie. Choroby, które ciągną się za mną od jakiegoś czasu, skutecznie nakłoniły mnie do pozostania w domu. W tym czasie wypracowaliśmy z kolegą pewien tryb użytkowania komputera, który stopniowo pragnę wdrażać: godzina pracy z wyłączonym internetem, 20 minut zappingu, 10 minut przerwy. W notatniku-pamiętniku, który prowadzę, staram się na początku dnia zapisywać plan na dziś, otwierając go wdzięcznym słowem "sloty". Każdy slot to półtorej godziny, a w ślad za otrzymaną radą obejmuję slotami jedynie 60–70 procent wolnego czasu dostępnego na dany dzień. Resztę zawsze coś wypełni, coś zawsze wypadnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak na razie bywa różnie, widzę jednak, że nawet samo spisanie planu już wprowadza pewien porządek i utrudnia (choć niestety nie uniemożliwia) zajmowanie się głupstwami. Wierzę, że na dłuższą metę ta praktyka pomoże mi zarówno realistycznie oceniać swoje możliwości, jak i skutecznie je wykorzystywać. Życie w sieci stanowczo nie sprzyja organizowaniu pracy, zaś wiedza, którą mam na temat ludzkiego mózgu – mimo iż wybrakowana – sprawia, że nie chciałbym do reszty zniszczyć swojej zdolności do koncentracji. Nadmiar bodźców  (syndrom dwudziestu okienek w przeglądarce) tej ostatniej nie ułatwia, a wyłączanie internetu pozwala się bronić przed tym przesytem. Kto wie, może nieświadomie uprawiam &lt;span style="font-style: italic;"&gt;brainfitness&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W połowie lutego rozpoczął się nowy semestr. Jeszcze nie widać, że letni; zimna ta zima. Szczęśliwie wyzdrowiałem na czas, aby pojechać na zlot redakcji Poltera. &lt;a href="http://ksiazki.polter.pl/repek,blog.html?8315"&gt;Na blogu znajomego&lt;/a&gt; znajdziecie relację z wyjazdu; ja powiem tylko tyle, że wyjechałem naprawdę zadowolony. Wyjazd spontanicznie przybrał taką formułę, jaką lubię najbardziej: nieco grania i dużo rozmawiania. No i ta bitwa na śnieżki! Gdyby nie moje polonistyczne przyzwyczajenia (chodzę zresztą w tym semestrze na przedmiot o nazwie "epos dawny"), niewątpliwie nazwałbym ją epicką.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5577470859922606116?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5577470859922606116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5577470859922606116' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5577470859922606116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5577470859922606116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/03/tygodnik-1819.html' title='&lt;i&gt;Tygodnik #18–19&lt;/i&gt;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-8616938129883494870</id><published>2010-02-16T16:38:00.002+01:00</published><updated>2010-02-16T16:43:43.836+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gry i zabawy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teorie spiskowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca po psychologii'/><title type='text'>Największa walka na miecze świetlne w dziejach!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;13 lutego w Bristolu dziesiątki fanów zebrało się w centrum handlowym w tzw. Flashmob czyli "błyskawiczny tłum". Spontaniczna akcja rozpoczęła się o godzinie 13:00, kiedy wszyscy wyjęli miecze świetlne i zaczęli walczyć ku zdziwieniu zebranych tłumów.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Cóż więcej mógłbym powiedzieć? &lt;a href="http://hatak.pl/news/7800/Najwieksza_w_histori_walka_na_miecze_swietlne/"&gt;Zobaczcie choć pierwszy z filmów&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-8616938129883494870?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/8616938129883494870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=8616938129883494870' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8616938129883494870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/8616938129883494870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/02/najwieksza-walka-na-miecze-swietlne-w.html' title='Największa walka na miecze świetlne w dziejach!'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-374395237632983495</id><published>2010-02-13T23:30:00.002+01:00</published><updated>2010-02-13T23:35:26.721+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Język'/><title type='text'>Słowo uniwersalne</title><content type='html'>Fragment &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Karafki La Fontaine'a&lt;/span&gt; Melchiora Wańkowicza, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1972 (s. 275):&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Oto wykład ogniomistrza w baterii działek przeciwpancernych we Włoszech:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Odpieprzacie zawór, przepieprzacie lufę wyciorem, wpieprzacie pocisk, przypieprzacie iglicę, zapieprzacie zawór, napieprzacie na cel, wypieprzacie pocisk, podpieprzacie drugim i czołg – rozpieprzony. Jak spieprzycie, to już was porucznik opieprzy. Zrozumiano?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno było zrozumiane lepiej, niż gdyby wykładał porucznik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastąpiłem tu czasownikiem "pieprzyć" inny czasownik, właściwszy wojsku, bardziej elastyczny, od którego pochodzi stale używane "dać komuś opeer". Jedna z oficerek pomocniczej służby kobiet, która obficie rozdzielała "opeery" w czasie instruktażu, zwróciła się do mnie z pewnym niepokojem pytając o źródłosłów. "To znaczy postawić podwładnego w opresji" – uspokoiłem ją.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;No i co tu komentować?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-374395237632983495?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/374395237632983495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=374395237632983495' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/374395237632983495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/374395237632983495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/02/sowo-uniwersalne.html' title='Słowo uniwersalne'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-4071905904835111391</id><published>2010-02-12T14:42:00.000+01:00</published><updated>2010-02-12T14:46:05.570+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teorie spiskowe'/><title type='text'>Kontrolują kurczaki w centrum. Trzeba uważać</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,7548080,Ruszaja_kontrole_pieczonych_kurczakow_w_centrum.html?utm_source=Nlt&amp;amp;utm_medium=Nlt&amp;amp;utm_campaign=1077859"&gt;Wiadomość z ostatniej chwili&lt;/a&gt;. Przekazujcie komu możecie, i to szybko, dopóki nie zdejmą tego tekstu z sieci...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-4071905904835111391?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/4071905904835111391/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=4071905904835111391' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4071905904835111391'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4071905904835111391'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/02/kontroluja-kurczaki-w-centrum-trzeba.html' title='Kontrolują kurczaki w centrum. Trzeba uważać'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-7963875216214576072</id><published>2010-02-11T10:24:00.002+01:00</published><updated>2010-02-11T10:53:31.766+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><title type='text'>Tygodnik #17</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1–7 lutego&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisałem już o tym, że myślę o robieniu doktoratu za granicą? Na razie to jeszcze wstępne plany, ale wysłałem kilka maili do Wielkiej Brytanii, żeby się mniej więcej zorientować, czego będą ode mnie oczekiwać przy rekrutacji. W tej chwili wygląda to nie najgorzej, choć w przyszłości trzeba będzie pokonać dwie przeszkody: po pierwsze prezentując odpowiedni poziom naukowy (dorzućmy jakiś egzamin z angielskiego, który pewnie przyjdzie mi zdawać), po drugie walcząc o stypendium. Zobaczymy, zmagania wkroczą w decydującą fazę jesienią i zimą następnego roku akademickiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej chwili mam dwa pomysły na taki doktorat: psychologiczne mechanizmy popularyzacji wiedzy i wykorzystanie kultury popularnej/fantastycznej w edukacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We wtorek 2 lutego pisałem trzeci i ostatni w tej sesji egzamin, z psychoterapii zaburzeń osobowości. Nieco dziwny, ale od czwartku rano wiem, że go zdałem. Oceny jeszcze nie znam, w internecie opublikowano tylko numery indeksów osób, którym noga się powinęła, a ja byłem chory i nie mogłem przyjechać do Poznania...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...i stan ten utrzymuje się do dzisiaj, przez co z jednej strony mam więcej czasu na pisanie różnych rzeczy, a z drugiej musiałem zrezygnować z paru zamierzonych wyjazdów. Przykre to, zwłaszcza że podobnie było w listopadzie. Cóż, trudno – widocznie organizm coraz wyraźniej daje znać, że trzeba włączyć niższy bieg. Mam nadzieję, że skrzynia biegów nie zablokowała się na piątce...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-7963875216214576072?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/7963875216214576072/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=7963875216214576072' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7963875216214576072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/7963875216214576072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/02/tygodnik-17.html' title='&lt;i&gt;Tygodnik #17&lt;/i&gt;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-4209626321669906868</id><published>2010-02-09T13:57:00.002+01:00</published><updated>2010-02-09T14:00:22.255+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dyskusje'/><title type='text'>"Mama i Tata są ludźmi, a ja – Pingwinem"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Serdecznie zapraszam do lektury wpisu Kasi Wozinskiej. Dawno nie czytałem nic tak dobrego na temat człowieczeństwa zarodka/płodu (z czego wynikają oczywiste implikacje dla aborcji). &lt;a href="http://www.fronda.pl/rosiomak/blog/mama_i_tata_sa_ludzmi_a_ja_pingwinem"&gt;Udanego czytania&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-4209626321669906868?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/4209626321669906868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=4209626321669906868' title='Komentarze (50)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4209626321669906868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4209626321669906868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/02/mama-i-tata-sa-ludzmi-ja-pingwinem.html' title='&quot;Mama i Tata są ludźmi, a ja – Pingwinem&quot;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>50</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-4733613299208222144</id><published>2010-02-04T20:22:00.004+01:00</published><updated>2010-02-04T21:43:27.517+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><title type='text'>Tygodnik #15–16</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;18–31 stycznia 2010&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Avatar&lt;/span&gt; to ważny film. Niezależnie od tego, co w nim widzimy – przesłanie ekologiczne, krytykę inwazji na Irak, eksplorację ideologii globalnego kapitalizmu, rozliczenie z kolonialną przeszłością, apologię transhumanizmu, laureata Złotych Globów, kandydata do Oskarów, bajkę udającą mit – jest to istotne dzieło współczesnej kultury Zachodu. Znać je trzeba, bo wydaje się znamienne dla kierunku, w którym ta kultura zmierza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez kilka dni chodziły za mną właśnie dyskusje o filmie Camerona. W niektórych brałem udział sam, przebieg innych tylko śledziłem. Moje poglądy na temat utworu obróciły się o sto osiemdziesiąt stopni – co zobaczyć możecie, czytając, co pisałem &lt;a href="http://www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,7073"&gt;tutaj&lt;/a&gt;, a potem &lt;a href="http://film.polter.pl/Avatar-c21091"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie zachorowałem. Niepokojące: w październiku przeziębienie, w listopadzie zapalenie oskrzeli, teraz infekcja wirusowa. Dopiero kiedy piszę te słowa (a jest już 4 lutego), widzę wyraźną poprawę; ostatnie dwa tygodnie były jednak dość męczące. Naprawdę mam nadzieję, że to już koniec! Uzgodniwszy to z panią doktor, sypnąłem z kiesy (i jeszcze sypnę) na leki wzmacniające odporność organizmu – chciałbym na wiosnę już zacząć biegać, a na razie jedynie chodzę na niewielkie odległości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, ale nie jest to powód, żeby się załamywać. Oprócz zdrowia bowiem ze wszystkim dobrze. Sesja egzaminacyjna okazała się dość lekka, więcej zresztą chyba pisałem, niż czytałem (na przykład pierwszy rozdział pracy magisterskiej). Zamknąłem także rozdział pracy, która ciągnęła się za mną od wakacji i o której wielu z Was miało już okazję przeczytać (część nawet nie raz). Niepowtarzalnym przeżyciem był egzamin u Pani Profesor Heleny Sęk – każdemu życzę takiego szacunku ze strony egzaminatora (a nie jestem w swoim wrażeniu odosobniony).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż jeszcze? W ostatnich dniach powrócił do mnie Kaczmarski, dosyć niecodzienną drogą: odnalazłem mianowicie youtube'owe wykonania polskiego młodzieńca z Anglii, przedstawiającego się jako Prosty Człowiek. Jedną z piosenek, które śpiewa, jest słynna &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=hy6yJApjLDA"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Obława&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; – bicie jeszcze nie to, ale głos zasługuje na uznanie. Polubiłem jeszcze dwa inne utwory, które gra Witek: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=UZdJtRh0GnI"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Modlitwę wędrownego grajka&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; oraz... szantę &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=jUOzGVvauWI&amp;amp;"&gt;Hiszpańskie dziewczyny&lt;/a&gt;. I Wam polecam jego wykonania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede mną kilka dni spokojnego siedzenia w domu... w sam raz, żeby napisać rozmaite zaległe teksty i maile. Oraz sięgnąć po kilka lektur. Do przeczytania!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-4733613299208222144?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/4733613299208222144/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=4733613299208222144' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4733613299208222144'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/4733613299208222144'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/02/tygodnik-1516.html' title='&lt;i&gt;Tygodnik #15–16&lt;/i&gt;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-6850579992344031356</id><published>2010-01-30T18:06:00.001+01:00</published><updated>2010-01-30T18:12:39.920+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Teksty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='RPG'/><title type='text'>Graj konwencją – część czwarta</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Poniższy artykuł, najbardziej &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;praktyczny&lt;/span&gt; i warsztatowy ze wszystkich powstałych do tej pory, stanowi czwartą część cyklu o znaczeniu konwencji w grach fabularnych. Różni się nieco od poprzednich – przede wszystkim zawiera przykłady spoza świata &lt;span class="p_title"&gt;Supernatural&lt;/span&gt;. Uznałem bowiem, że wolę pisać o konwencji jako takiej niż o samym serialu; natomiast zmiana realiów dowiedzie, iż bardzo podobne fabuły mogą być wykorzystywane w różnych estetykach. Zastanawiałem się nad zademonstrowaniem tego na przykładzie uniwersum &lt;span class="p_title"&gt;Warhammera&lt;/span&gt;, w końcu jednak wybrałem – uwaga! – Polską Rzeczpospolitą Ludową.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam do lektury &lt;a href="http://rpg.polter.pl/Graj-konwencja-IV-c21128"&gt;kolejnej części&lt;/a&gt; cyklu o konwencji w RPG!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-6850579992344031356?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/6850579992344031356/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=6850579992344031356' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6850579992344031356'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/6850579992344031356'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/01/graj-konwencja-czesc-czwarta.html' title='&lt;i&gt;Graj konwencją&lt;/i&gt; – część czwarta'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-426173384977816600</id><published>2010-01-27T22:21:00.000+01:00</published><updated>2010-01-27T22:22:55.921+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muzyka'/><title type='text'>Nagrałem mu się!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jedno mogę powiedzieć na pewno: jest to najlepsze wykonanie, które kiedykolwiek wrzuciłem na YouTube. Chociaż złośliwi mogliby też stwierdzić, że najgorsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy inaczej, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=2hvU2UnQezM" target="_blank" rel="nofollow"&gt;zapraszam do słuchania&lt;/a&gt;!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-426173384977816600?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/426173384977816600/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=426173384977816600' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/426173384977816600'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/426173384977816600'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/01/nagraem-mu-sie.html' title='Nagrałem mu się!'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-622086765885129546</id><published>2010-01-22T18:33:00.006+01:00</published><updated>2010-01-22T19:46:59.992+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Literatura'/><title type='text'>Styczniowy raport z lektur</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Styczeń jeszcze trwa, ale&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;że egzaminy już blisko, to za dużo nowego pewnie nie przeczytam. Skorzystajmy zatem z choroby – oto kilka słów o książkach, które w tym miesiącu przeczytałem lub przynajmniej poważnie napocząłem.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z książek przeczytanych&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Klub Dumas&lt;/span&gt; (Arturo Pérez-Reverte&lt;em&gt;&lt;/em&gt;) – już pierwsze słowa pokazują, że będzie ciekawie: "Nagły błysk flesza rzucił na ścianę salonu cień trupa". Również dalsza lektura wzbogaca wyobraźnię – i to nie tylko wizualną, ale także fabularną. Polecam zdecydowanie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Spóźnieni kochankowie&lt;/span&gt; (William Wharton). Styl i oko nie najgorsze, spora natomiast naiwność w kształtowaniu fabuły. Trochę lepiej, niż oczekiwałem, ale ogólnie nie więcej niż szkolna trója. Podobno jednak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ptasiek&lt;/span&gt; jest całkiem niezły...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawostka: imię i nazwisko Whartona nosi najbardziej antypatyczna postać Kingowskiej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zielonej Mili&lt;/span&gt;. Czy to przypadek?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ostatnie życzenie&lt;/span&gt; (Andrzej Sapkowski) – wczesne opowiadania Sapkowskiego bez  refleksji i rewelacji, ale warsztat już wtedy godny uznania. Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby większość moich sesji RPG tak wyglądała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Krew elfów&lt;/span&gt; (tegoż) – znacząco lepsza od opowiadań, bardziej poruszająca (chociażby wątek Elireny), lecz i bardziej dojrzała literacko (np. ze względu na umiejętne poruszanie wątków rasistowskich, pewne pogłębienie relacji między postaciami, złożoną wymowę tytułu). No i rzecz jasna język Sapkowskiego (zwłaszcza dialogi!) niewiele znajduje sobie równych. Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby większość moich kampanii RPG tak wyglądała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą ciekawie tak patrzeć na samego siebie podczas lektury książek, które się kiedyś już czytało – człowiek widzi, jak się zmienił. Teraz na przykład wiązanie zdarzeń w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Krwi elfów &lt;/span&gt;nie przysparza mi już trudności. Podobnie widząc golonego Geralta w otwarciu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kwestii ceny&lt;/span&gt;, doceniam fakt, że to, co jest pozornie tylko żartem sytuacyjnym, wiąże się harmonijnie z całością utworu (wiedźmin przez większość tekstu ukrywa swoją prawdziwą tożsamość, a humorystycznie opisywane golenie właśnie temu celowi służy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Z książek poważnie napoczętych&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Harry Potter i Kamień Filozoficzny&lt;/span&gt; (Joanne Kathleen Rowling) – wniosek z zajęć na temat literatury fantastycznej: do diaska, jak na książkę dla dzieci jest to naprawdę mroczna opowieść! Mam wrażenie, że nawet ten pierwszy tom to już bardziej literatura młodzieżowa niż dziecięca. Przy okazji myślątko takie: w całym cyklu jest bardzo dużo umierania, natomiast bardzo mało relacji damsko-męskich (i nie mam tutaj wcale na myśli seksu). Co to mówi o naszej kulturze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ślub&lt;/span&gt; (Witold Gombrowicz) – co prawda nie cała książka, ale utwór całkiem długa. Do licha, kto tak biegle i trafnie jak Gombrowicz potrafił pisać o Formie? Jacek Dukaj w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Innych pieśniach&lt;/span&gt; ciekawie to kontynuuje i wygląda na to (wniosek z rozmowy ze znajomym), że zadłuża się bardziej u twórcy &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ferdydurke&lt;/span&gt; niż u Arystotelesa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pożegnanie jesieni&lt;/span&gt; (Witkacy) – bardzo ciekawa filozofia. Wprawdzie nikomu nie polecę narkotyków ani seksu homoseksualnego i grupowego jako drogi do przeżyć metafizycznych, ale zafascynowała mnie psychologiczno-egzystencjalna kondycja ludzi, którzy faktycznie drogę taką wybierali. A przecież nie mówię tutaj tylko o bohaterach literackich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy uda się stworzyć szlachetną tradycję comiesięcznego literackiego podsumowania? Nie będę oryginalny: czas pokaże.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-622086765885129546?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/622086765885129546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=622086765885129546' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/622086765885129546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/622086765885129546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/01/styczniowy-raport-z-lektur.html' title='Styczniowy raport z lektur'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-5445019208079988762</id><published>2010-01-22T17:39:00.003+01:00</published><updated>2010-01-22T18:20:27.230+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Filmy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dyskusje'/><title type='text'>Avatar, czyli degeneracja mitu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="p_title"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;(...) &lt;span style="font-style: italic;"&gt;próba stworzenia areligijnego, pozbawionego mistyki i równocześnie archetypicznego Bohatera jest z góry skazana na niepowodzenie – a tego typu próby degenerują sam mit&lt;/span&gt; (Julian Czurko).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* * *&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="p_title"&gt;Avatar&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; to z pewnością nie jedyny tekst kultury pokazujący bohatera, którego bohaterstwo nic nie kosztuje. Ale wiele wskazuje na to, że za tym filmem pójdą kolejne przejawy dziecinnienia mitu&lt;/span&gt; (Staszek Krawczyk).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam do lektury &lt;a href="http://film.polter.pl/Avatar-c21091"&gt;rozmowy&lt;/a&gt;, w której wziąłem udział razem z Magdą Madej-Reputakowską i Julianem Czurko – a także mojej uzupełniającej &lt;a href="http://polter.pl/Scobin,blog.html?8122"&gt;notki&lt;/a&gt; na blogu. Jedna i druga dotyczą ukrytych znaczeń Cameronowskiego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Avatara&lt;/span&gt;. Również komentarze pod tekstami zasługują na uwagę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Filozofujecie, szukacie tropów, staracie się dopasować "Avatara" do różnorakich schematów. A najważniejszy morał tego filmu brzmi przecież tak: Zawsze rządzi facet z największym ptakiem&lt;/span&gt; (Borys, po prostu Borys).&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-5445019208079988762?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/5445019208079988762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=5445019208079988762' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5445019208079988762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/5445019208079988762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/01/avatar-czyli-degeneracja-mitu.html' title='&lt;i&gt;Avatar&lt;/i&gt;, czyli degeneracja mitu'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-152545076911843633</id><published>2010-01-21T13:42:00.004+01:00</published><updated>2010-01-21T14:40:49.719+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Praca po psychologii'/><title type='text'>Tygodnik #13–14</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4–17 stycznia 2010&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="display: block;" id="formatbar_Buttons"&gt;&lt;span class=" on" style="display: block;" id="formatbar_JustifyFull" title="Wyrównaj z obu stron" onmouseover="ButtonHoverOn(this);" onmouseout="ButtonHoverOff(this);" onmouseup="" onmousedown="CheckFormatting(event);FormatbarButton('richeditorframe', this, 13);ButtonMouseDown(this);"&gt;&lt;img src="http://www.blogger.com/img/blank.gif" alt="Wyrównaj z obu stron" class="gl_align_full" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Czy warto podejmować postanowienia noworoczne, skoro i tak bardzo trudno ich potem dotrzymywać? Myślę, że warto – przynajmniej z jednym (codzienna krótka modlitwa z brewiarzem) na razie dobrze daję sobie radę, wyjąwszy dwie wpadki. A to już coś, nawet jeśli innych planów w ostatecznym rozrachunku nie zrealizuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym styczeń upływa dość specyficznie. Odnoszę czasami wrażenie, że więcej piszę (prac, esejów itd.), niż czytam... przynajmniej jeśli chodzi o teksty akademickie, naukowe, bo z beletrystyką szczęśliwie nie jest najgorzej. Podgryzam po kawałku czwarty tom &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pieśni lodu i ognia&lt;/span&gt; (na razie się rozkręca), wróciłem też na potrzeby zajęć do Sapkowskiego, a nawet do Joanne Rowling. To ciekawe doświadczenie: sięgać po te same teksty co kiedyś i widzieć różnicę w swoim ich odbiorze, ale i czuć niezmienną radość z lektury dobrej prozy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasie tych dwu tygodni odbyłem również dwa staże w ramach specjalności klinicznej (nie licząc diagnozy końcowej po drugim z nich; tę opracuję wkrótce). Skutek ich między innymi taki, że wróciły do mnie  porzucone już kiedyś myśli, aby zająć się psychoterapią. Nadal jednak na pierwszym miejscu pozostaje praca naukowa – a co oprócz niej, życie pokaże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem też okazję poprowadzić swoje pierwsze w życiu zajęcia na temat literatury. Dotyczyły one &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dwu końców świata&lt;/span&gt;, czyli mało znanej powieści Antoniego Słonimskiego, łączącej w sobie antyutopię, dystopię, satyrę oraz wątki fantastycznonaukowe. Skądinąd polecam, bardzo świeżo i ciekawie napisany utwór, przy tym niedługi. Próba w roli prowadzącego wypadła nieźle, co ożywiło inny z dawnych pomysłów; nauczycielem polskiego chyba nie będę, ale jakieś studenckie, licealne albo mieszane koło miłośników literatury (w szczególności fantastycznej)? Czemu nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze jedno: do końca stycznia powinienem oddać jak największą część pierwszego rozdziału pracy magisterskiej, a także dwa inne jej istotne fragmenty. Trzymajcie kciuki!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-152545076911843633?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/152545076911843633/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=152545076911843633' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/152545076911843633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/152545076911843633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/01/tygodnik-1314.html' title='&lt;i&gt;Tygodnik #13–14&lt;/i&gt;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-9075060021667351589</id><published>2010-01-16T09:46:00.002+01:00</published><updated>2010-01-16T10:18:45.373+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Polityka'/><title type='text'>Generał Nil</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co wiecie o Auguście Emilu Fieldorfie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cokolwiek? To i tak więcej niż ja, kiedy zaczynałem oglądanie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Generała Nila&lt;/span&gt;. Nie wiedziałem niczego o jednym z największych polskich bohaterów wojennych, dowódcy Kedywu Armii Krajowej, zastępcy Komendanta Głównego AK, organizatorze najważniejszych akcji dywersyjnych w okupowanej Warszawie, w tym zamachu na Franza Kutscherę, uczestniku obu wojen światowych i wojny 1920 roku. Torturowanym przez komunistów, osądzonym w groteskowym procesie i zamordowanym przez własną ojczyznę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anonimowość historii mnie przeraża. Również dlatego, że historia Fieldorfa nie była jedyna. Ilu Polaków, którzy służyli krajowi, było wtedy zamęczanych i zabijanych? Ilu z nich lżono, bito, ilu wyrywano paznokcie brudnymi obcęgami? Ilu pozbawiano godności i honoru, zmuszając do fałszywych zeznań?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej boli zaś los tych ofiar reżimu, o których nikt nigdy nie nakręci filmu. Generał Nil, wielki człowiek, był generałem Kedywu; nie można go było "tak po prostu", konieczny był przynajmniej pokazowy proces. Ale gdy jego można było poniżać torturami i ofertami hańbiącej współpracy, to innym można było zrobić wszystko. I rzeczywiście zrobiono im wszystko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krew burzy się we mnie, kiedy myślę, jak mało o tym wiemy. Co gorsza, zbrodnie komunistów bardzo szybko stają się dla nas abstrakcją, o której usłyszeliśmy w szkolnej ławce pomiędzy jedną a drugą przerwą. Ot, taki proces szesnastu. Porwali, więzili i skazali. Z prawdziwego, strasznego zła zrobiliśmy sobie bajkę na dobranoc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem niektórzy bronią komunizmu i jego idei, inni zaś otwarcie ją popierają. Tym mogę powiedzieć tylko tyle: zapraszam do cel UB. Zapraszam na Łubiankę. Na Kołymę. Na Workutę. Zapraszam na Ukrainę zimą 1932 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, nie dosłownie. Zapraszam do książek i filmów, które pokazują prawdziwe oblicze tej nieludzkiej ideologii. Przecież myślący człowiek powinien wiedzieć, co z czego się bierze. I co do czego prowadzi.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-9075060021667351589?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/9075060021667351589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=9075060021667351589' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/9075060021667351589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/9075060021667351589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/01/genera-nil.html' title='&lt;i&gt;Generał Nil&lt;/i&gt;'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-2326925382028261542</id><published>2010-01-05T18:55:00.002+01:00</published><updated>2010-01-05T18:57:36.091+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><title type='text'>Podaruj sobie odrobinę absurdu!</title><content type='html'>Dziś dwa obrazki z Kafki rodem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obrazek pierwszy – szalet w Collegium Maius. Na drzwiach napis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TOALETA NIECZYNNA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TYLKO DLA PRACOWNIKÓW BUDOWY&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obrazek drugi – kartka na drzwiach piekarni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24.12–5.01 NIECZYNNE&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PROMOCJA&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-2326925382028261542?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/2326925382028261542/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=2326925382028261542' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2326925382028261542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/2326925382028261542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/01/podaruj-sobie-odrobine-absurdu.html' title='Podaruj sobie odrobinę absurdu!'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-34482957.post-9158377571363448628</id><published>2010-01-04T20:08:00.005+01:00</published><updated>2010-01-05T00:03:55.687+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Z życia'/><title type='text'>Tygodnik #11–12</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;21 grudnia 2009 – 3 stycznia 2010&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęło się znakomicie, bo od rorat. Co tu dużo gadać, do poznańskich dominikanów w grudniu na szóstą rano posłałbym największego ateistę. Myślę, że nie trzeba być katolikiem, aby zauroczyć się pięknem tej liturgii, jej cudownych pieśni łacińskich i staropolskich. Nie trzeba nim także być, aby docenić trzydziestoletnią pracę Jana Gołaskiego, który przez pielęgnację tradycyjnego śpiewu liturgicznego zachowuje skarby naszej kultury. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ad multos annos&lt;/span&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żałuję jedynie, że w tym roku byłem na roratach tylko dwa razy. Niedawna choroba zniechęciła mnie bowiem do tak wczesnego zrywania się z łóżka. Cóż, nie można w życiu mieć wszystkiego. Tak się natomiast szczęśliwie złożyło, że spotkałem na roratach dwie z osób bardzo mi bliskich – gdyby to była powieść, można by się w tym było doszukiwać symboliki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze przed właściwą wigilią Bożego Narodzenia spotkaliśmy się na wigilii klasowej. Niektórych osób nie widziałem nawet od paru lat, a jednak było zaskakująco ciepło i miło. Mniej przyjemny był sam okres świąt, jako że przyszło mi kontynuować starą walkę (nieskończoną do dziś, chociaż to już naprawdę ostatki) z pewnym tekstem, który zacząłem redagować jeszcze przed dziwnymi eonami. Cóż, nie można mieć wszystkiego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytałem przez te dwa tygodnie kilka książek i obejrzałem parę filmów. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Psychozę&lt;/span&gt; Blocha, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zieloną Milę&lt;/span&gt; Kinga, Gibsonowskiego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Neuromancera&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Klub Dumas&lt;/span&gt; Pereza-Reverte; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Parasolki z Cherbourga &lt;/span&gt;  Demy'ego, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Avatara &lt;/span&gt;Camerona. Wszystkie dobre, a o Kingu mogliście niedawno przeczytać więcej. Skądinąd &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Klub Dumas&lt;/span&gt; jest niemal równie dobry, ba, nawet przewyższa &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Milę&lt;/span&gt; erudycją i metodą narracyjną; ustępuje jej natomiast metafizyką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Było też kilka okazji do niezdrowych emocji w internecie – odnotuję je tutaj, ale nie chcę wchodzić w szczegóły. Widać musi to trochę potrwać, zanim dorobię się pełnej odporności na takie rzeczy; nie można jednak, nieprawdaż, mieć wszystkiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze, że powiodło się z Sylwestrem; nie tak wiele brakowało, abym spędził go w domu. Otrzymałem jednak zaproszenie, za które jestem wdzięczny. Jak to ujął znajomy: "Rozmowy, kalambury – typowy Sylwester intelektualistów". Ano i owszem; wszak każdemu co kto lubi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec jeszcze jedno: w ostatnich dniach rozmawiałem z kilkoma osobami o pisaniu tekstów popularyzatorskich. Bezpośrednim powodem do tego był mój cykl o konwencji w RPG, natomiast skutki owych rozmów mogą być znacznie bardziej dalekosiężne. Wszystkim, z którymi dyskutowałem, bardzo dziękuję!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/34482957-9158377571363448628?l=scobin.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://scobin.blogspot.com/feeds/9158377571363448628/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=34482957&amp;postID=9158377571363448628' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/9158377571363448628'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/34482957/posts/default/9158377571363448628'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://scobin.blogspot.com/2010/01/tygodnik-1112.html' title='&lt;i&gt;Tygodnik&lt;/i&gt; #11–12'/><author><name>Staszek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11420305332003524607</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/_KahaWFxmhns/S826ZNjz4oI/AAAAAAAAGLI/3CFjH8x9iAU/S220/Zdj%C4%99cie.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
